Najświeższe wiadomości.

Licznik odwiedzin od 12.12.2016r.   Darmowy licznik odwiedzin
Biblioteka zaprasza na spotkanie z Makłowiczem.
Więcej w "Aktualnościach".
Seniorzy w obrazkach na wesoło
Więcej w "Aktualnościach".
8 maja - Warsztaty psychologiczne
Więcej w "Psychologia" i w zakładce "Psychologia".
10 maja - prowadząca: Grażyna Salata - "Szukanie inspiracji do twórczego działania"
Więcej w "Aktualnościach".
8 maja - Jakub Michalik "Europa za 1 zł, czyli tanie podróżowanie".
Więcej w "Aktualnościach".
26 kwietnia pożegnaliśmy naszego przyjaciela Dyrektora Muzeum Miejskiego Krystiana Hadasza.
Więcej w "Aktualnościach".
19.04 – „Polskie śląskie nazwisko. Rodzinna historia życiem podpisana” – dr Lucyna Smykowska-Karaś.
Więcej w "Aktualnościach".
17.04.18r. „Bezpieczny senior w komunikacji drogowej”.
Więcej w "Aktualnościach".
Bądź współautorem strony, przedstaw propozycję ! Zapraszamy do współpracy !!!!!!!
Proszę o kontakt na: admin@seniorzysutw.pl"     mobile 603063617

Jesteśmy na facebook - facebook.com/seniorzysutw
Wysyłać wiadomości do strony można poprzez - m.me/seniorzysutw
Rada Słuchaczy: Jadwiga Kędzierska, Joanna Zawadzka, Zbigniew Kędzierski.
HARMONOGRAM WYKŁADÓW
SUTW
22 maja 16.00 Dr Ewa Piaskowska ”Śląski Judym -Siemianowickie korzenie rodziny Stęślickich”
5 czerwca - Warsztaty psychologiczne.

AKADEMIA MUZEALNA
24.05 – „Z dziejów Śląska Cieszyńskiego” – prowadząca: Władysława Magiera ( autorka publikacji o historii Śląska Cieszyńskiego),
7.06 – „Śląskie ZOO – historia i współczesność” – prowadząca:
dyr. Jolanta Kopiec.



Spotkanie z ZPiT "Śląsk".

W ramach podpisanej w ubiegłym roku umowy z dyrekcją ZPiT "Śląsk", byliśmy na wycieczce w siedzibie Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” w Koszęcinie.
W "Aktualnościach" na bieżąco sprawozdania, zdjęcia i relacje słuchaczy.


UWAGA UCZESTNICY „OLIMPIADA W ŁAZACH 2018”.
ZMIANA GODZINY WYJAZDU - wyjazd dnia 19 maja godz. 7.20 spod Biblioteki Miejskiej.

Obowiązuje strój: białe spodnie,
pomarańczowa koszulka z logo SUTW,
kapelusik SUTW.
Rada Słuchaczy Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Zbigniew Kędzierski, kontakt: admin@seniorzysutw.pl       mobile 603063617   © Wszelkie prawa zastrzeżone.

DROGI SŁUCHACZU !

Wypełniając przelew, pamiętaj, by:
- zawierał imię i nazwisko słuchacza,
- jakich zajęć dotyczy,
- za jaki okres jest odpłatność.

Dnia 12 czerwca 2018r. odbędzie się wycieczka do "Ogrodów Kapjasa" i do Brennej .
W programie:
- Postój w Goczałkowicach i zwiedzanie Ogrodów Kapjasa – ok. 2 godzin.
- Przejazd do Ośrodka wypoczynkowego „Savana” w Brennej i wspaniała zabawa z grającym góralem a także – dla chętnych – spacery.
W cenie: obiad, kawa i ciastko oraz mała ciepła kolacja.
Koszt przy grupie 50 osobowej wynosi 60 zł za osobę.
Chętni mogą się zapisywać u członków Rady Słuchaczy od 3 kwietnia.
Wszelkich informacji udziela Jadzia Kędzierska tel. 663-192-268





HARMONOGRAMY ZAJĘĆ
Klikając na teksty poniżej, otrzymasz dostęp do harmonogramów.
Powodzenia w studiowaniu !!!!!!
SUTW WYKŁADY sem. II/2017/2018
PLAN ĆWICZEŃ rok akadem. 2017/2018
AKADEMIA MUZEALNA sem. II/2017/2018



Miejska Biblioteka Publiczna w Siemianowicach Śląskich zaprasza serdecznie 24 maja o godz. 18.30 na spotkanie autorskie z Robertem Makłowiczem – dziennikarzem, autorem książek i programów telewizyjnych o tematyce kulinarnej, historycznej i kulturowej. Będzie to doskonała okazja, by posłuchać o podróżach będących inspiracją do kulinarnych peregrynacji, ale także by otrzymać autograf. Autor znany jest z tego, że w swych książkach i programach telewizyjnych z powodzeniem łączy kulturę, historię, a także kuchnię, która jest integralną częścią danego regionu. Zabiera widzów i czytelników w świat pełen zapachów, smaków, barwnych opowieści okraszonych historią. Jeżeli macie ochotę na ciekawą, odległą a jednocześnie smakowitą podróż - zapraszamy do Biblioteki Centralnej przy al. Sportowców 3! Podczas spotkania będzie możliwość zakupu książek autora.
Zapraszamy , wstęp bezpłatny.



Na nasz apel o przesłanie wesołych obrazków o seniorach, otrzymałem 1 obrazek, który zamieściłem jako pierwszy z ośmiu. Pozostałe siedem poszukałem w internecie.
Widać w tych obrazkach duże poczucie humoru autorów.
Zapewne są wśród słuchaczy osoby, które malują lub robią zdjęcia seniorom. Prześlij, zrobimy galerię o seniorach dla seniorów i nie tylko.




Moi Kochani!

Opadły już nieco emocje związane z naszym wyjazdem do Koszęcina, lecz wspomnienia nadal pozostają żywe. Bardzo cieszyłam się na możliwość spędzenia z Wami całego dnia i mój optymizm mnie nie zawiódł. Uczestnictwo w warsztatach naprawdę wzbogaciło moją wiedzę, ale także stanowiło świetną zabawę. Oglądając zdjęcia np. z estetyki ruchu – sama do siebie się uśmiecham (ostatnio tańczyłam Trojaka w przedszkolu!). Jako rodowita Ślązaczka myślałam, że wiele wiem o rodzimej kulturze, tymczasem Pani Ewa Kruszyna zweryfikowała moją opinię. No, ale teraz wiem naprawdę dużo! Mam nadzieję, że podzielacie mój pogląd.
Oprócz walorów edukacyjnych, zapadła mi w pamięci atmosfera serdeczności, która zewsząd nas otaczała. Już w czasie telefonicznych kontaktów, czy to z dyrektorem Zbigniewem Cierniakiem, czy Michałem Mazurem, czy Piotrem Hankusem, gdy ustalaliśmy program naszego pobytu, doświadczałam wiele uprzejmości z ich strony. I to nie była kurtuazja. Będąc w Koszęcinie poczułam, że jesteśmy mile widzianymi gośćmi. Jak mnie zapewniono, ta współpraca będzie kontynuowana. Wiedzcie, że taka forma współpracy nie jest czymś powszechnym, mamy prawo więc czuć się wyróżnieni.
Pan dyrektor specjalnie zaproponował dzień 7 maja, aby dać nam możliwość uczestniczenia w koncercie Pani Prof. Lidii Grychtołówny. Czy też przeżywaliście takie emocje i odczucia (które trudno opisać słowami) jak ja? Mistrzostwo, wirtuozeria, geniusz fortepianu, a przy tym bardzo ciepła i empatyczna osoba – tego nie da się wyrazić, to trzeba przeżyć!
Z wyrazami nieskrywanej radości i zadowolenia za tak pięknie przeżyty dzień, przesłałam podziękowania dla dyrektora Zbigniew Cierniaka i jego pracowników od całej naszej społeczności. Myślę, że długo będziemy wspominać mile ten dzień. Pozdrawiam Was serdecznie.

Renata Jaroń-Guzy



10 maja - prowadząca: Grażyna Salata (znawca pedagogiki waldorfskiej). - "Szukanie inspiracji do twórczego działania"

Grażyna Salata (znawca pedagogiki waldorfskiej) w ramach Akademii Muzealnej wygłosiła wykład „Szukanie inspiracji do twórczego działania, które przyniesie radość, szczęście i pozwoli odnaleźć siebie ( w wieku dojrzałym )”.
W trakcie wykładu recytacja własnych wierszy wykładowcy dedykowanych pamięci śp. Krystiana Hadasza ( zamiast muzyki wykonywanej zawsze przez dyrektora ) przez prowadzącą i słuchaczki ( 3 Teresy )
„Szum lasu”,
„Wiosna”,
„Wiatr”,
„Wakacje”.
Zarówno prowadząca jak i uczestnicy rozpoczęli spotkanie od „seansu spirytystycznego” w celu wywołania ducha nieodżałowanego dyrektora Krystiana Hadasza, którego będzie nam długo brakowało w Muzeum Miejskim. Wywoływaliśmy Go po to, by utwierdził nas w przekonaniu, że trzeba żyć optymistycznie i z humorem tak jak On to robił. Widać nas wysłuchał, bo zajęcia przebiegały w duchu wzajemnego zrozumienia i z uśmiechami na twarzach – no i dobrze.

Zbigniew Kędzierski

8 maja - Jakub Michalik "Europa za 1 zł, czyli tanie podróżowanie".

„Europa za 1 zł”
Lato w pełni ( chociaż kalendarzowo to wiosna) i wielkimi krokami zbliżają się urlopowe wyjazdy. Wszyscy szukamy ciekawych i tanich ofert wyjazdowych . Europa za 1 zł, czyli tanie podróżowanie to temat spotkania z Jakubem Michalikiem. Prelegent pokazał nam jak korzystając z określonych wyszukiwarek internetowych, można znaleźć tanie bilety lotnicze, zakwaterowanie ; wynajmując pokój a nawet cały dom, czy przewodnika, który nie tylko odbierze nas z lotniska , ale także oprowadzi po najważniejszych atrakcjach turystycznych. Możliwości Internetu i wyszukiwarek są dziś nieograniczone. Trzeba tylko wiedzieć jak szukać. O tym był właśnie nasz wykład.

My podróżowanie już rozpoczęliśmy i tak 7 maja, nasz Uniwersytet został zaproszony do Koszęcina, do wspaniałej siedziby zespołu „Śląsk”. Przyjęto nas również wspaniale a nawet rozpieszczano. Braliśmy udział w warsztatach wokalnych, estetyki ruchu, etnograficznych - które specjalnie dla nas przygotowali artyści z zespołu. Po przepięknych wnętrzach pałacowych oprowadzał nas Piotr Hankus , sławny wykonawca „Starzyka”. Był też śląski obiad , kawa z deserem zaś wisienką na torcie był koncert Pani prof.. Lidii Grychtołówny. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem wirtuozerii i mistrzostwa Pani Profesor. To był wspaniały dzień, pełen wrażeń i wspaniałych emocji. Do Koszęcina jeszcze wrócimy, bo jak powiedział Dyrektor zespołu „Śląsk” - Pan Zbigniew Cierniak to dopiero początek naszej bliskiej współpracy.

Wiesława Szlachta


7 maja był dla naszego UTW dniem szczególnym - byliśmy na wycieczce w Koszęcinie.

Najpiękniejsze słowa nie oddadzą tego, co czułam będąc gościem Zespołu Sląsk.
Była to wędrówka przez historię z piosenką. W pięknym plenerze Zespołu Pałacowo- Parkowego w Koszęcinie zostaliśmy przyjęci po królewsku. Pracownicy z panem Dyrektorem na czele powitali nas bardzo serdecznie. Z otwartymi ustami słuchaliśmy pana Piotra Hankusa, który oprowadzał nas po pokojach pałacowych i z wielkim zaangażowaniem opowiadał historię Zespołu Sląsk, od jego powstania po dzień dzisiejszy. Mieliśmy również zaszczyt wystąpić na scenie Zespołu i usłyszeć mnóstwo przemiłych i budujących nas opinii pana Piotra.
„ Wisienką na torcie „ było zakończenie spotkania, gdy mogliśmy wysłuchać koncertu światowej sławy pianistki Lidii Grychtołównej.
Dla takich chwil warto żyć !

Zosia Strzybny

Jestem szczęśliwa, że byłam jedną z uczestniczek wycieczki SUTW do Koszęcina, siedziby Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk" im. Stanisława Hadyny. Jeśli miałabym określić jednym słowem - to było super! Od samego przyjazdu i bardzo serdecznym powitaniu nas, w imieniu dyrekcji, przez byłego członka zespołu - pana Piotra Hankusa - byliśmy traktowani wyjątkowo, niczym delegacja państwowa... takie było moje odczucie. W czasie pobytu cały czas nam towarzyszył.. On to oprowadzał nas po przepięknym obiekcie pałacowym i opowiadał swym pięknym, ciepłym głosem wiele historii z nim związanych. Dowiedzieliśmy się, między innymi, jaka była geneza powstania zespołu.. Z ogromnym uznaniem i szacunkiem opowiadał o Stanisławie Hadynie, założycielu zespołu.. Podkreślał też, że nie byłoby zespołu bez pani Elwiry Kamińskiej, wspaniałej choreograf, z którą doskonale się uzupełniali.... Długo można wymieniać co ciekawego usłyszeliśmy, chłonęliśmy te wiadomości niemal z "otwartą buzią"....
Ponieważ należę do chóru naszego uniwersytetu, miałam okazję brać udział w zajęciach wokalnych prowadzonych również przez pana Piotra Hankusa.. Jako profesjonalista udzielił nam wiele cennych wskazówek.. Jaka to była radość i wyróżnienie dla mnie i koleżanek stanąć na scenie wspaniałego Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk", mało tego, zaśpiewać ich kultową "KAROLINKĘ"..
Uwieńczeniem wycieczki był wspaniały,godzinny recital -wybitnej pianistki-Lidii Grychtołówny, który przedłużony był o pół godziny, bo owacjom, na stojąco, nie było końca..
Wróciliśmy przed 23.00 szczęśliwi, może trochę zmęczeni, ale... taką mam nadzieję - bardzo zadowoleni... Dziękuję bardzo organizatorom....

Ilona Uskow

7 maja słuchacze naszego UTW byli gośćmi Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” w jego siedzibie, czyli Zespole Pałacowo-Parkowym w Koszęcinie.
Zgodnie z programem, zostaliśmy przyjęci śląskim obiadem a następnie zostaliśmy oprowadzeni przez p. Piotra Hankusa po co ciekawszych „komnatach” Pałacu.
Oglądanie wnętrz to jedno, ale słuchanie opowieści snutych przez p. Piotra Hankusa do już bajka z całkiem wysokiej półki. Ten głos, czystość języka i swada są nie do opisania – i to na tyle o p. Piotrze, bo można by bez końca snuć opowieść.
Potem zajęcia w grupach: prezentowania się chóru na scenie ( prowadził p. Piotr Hankus ) i tańczenia trojaka ( prowadziła p. Beata Danielska ).
Ile wiedzy wchłonęli nasi słuchacze jest nie do opisania. Ja tylko robiłem zdjęcia a o fotografii - obserwując naszych słuchaczy i słuchając prowadzących – też się wiele dowiedziałem. Cóż – jak się obserwuje mistrzów to zawsze dochodzi się do wniosku, że uczyć się należy.
Potem przepiękny koncert fortepianowy w wykonaniu p. Lidii Grychtołówny. Słuchając koncertu i podziwiając wirtuozerię jej rąk, widziało się, że nawet w słusznym wieku można być mistrzem niedoścignionym.
Ja na tyle. Na wrażenia uczestników oczekuję, by zamieścić je na stronie.

Zbigniew Kędzierski

Po prawej stronie tego tekstu jest zdjęcie, kliknij na nie a przejdziesz do slajdera ze zdjęciami.
Miłego oglądania !!!!!




26 kwietnia pożegnaliśmy naszego przyjaciela Dyrektora Muzeum Miejskiego Krystiana Hadasza.

Dnia 19 kwietnia odszedł od nas Krystian Hadasz: dyrektor Muzeum Miejskiego, polski poeta, muzykolog ale - przede wszystkim - nasz wielki przyjaciel. Jeszcze wczoraj oczekiwaliśmy na rozpoczęcie wykładu przez Krystiana Hadasza w ramach Akademii Muzealnej.
Dziś wiemy, że nie mógł do nas przyjść, bo jego droga życiowa dobiegała końca.
Ogromny żal, bo Muzeum Miejskie dla nas to był Krystian – zawsze optymistyczny. Teraz Go już nie ma między nami. Już nie będzie tak jak zawsze.
Szczere kondolencje Jego rodzinie i wszystkim tym, dla których był przyjacielem.
Zarząd Stowarzyszenia SUTW,
Rada Słuchaczy,
Słuchacze SUTW.




19.04 – „Polskie śląskie nazwisko. Rodzinna historia życiem podpisana” – dr Lucyna Smykowska-Karaś (kulturoznawca, autorka książki o śląskich nazwiskach).

19 kwietnia p. dr Lucyna Smykowska-Karaś (kulturoznawca, autorka książki o śląskich nazwiskach) zaprezentowała nam swoją książkę „Polskie śląskie nazwisko”. Wielu z nas jakoś nigdy nie ma czasu, by zastanowić się, jak nasi przodkowie onegdaj żyli To, że żyli, to wiemy, bo gdyby tak nie było, to nie byłoby nas. Nigdy jakoś nie ma czasu, by usiąść nad dawnymi fotografiami i posłuchać „starzyków”, którzy różne „bery i bojki” mogą nam opowiedzieć. Wiele tych opowieści zapewne zawiera przeżycia tych, co jeszcze żyją jak i tych, których już między nami nie ma. Czas płynie dalej, niezapisane wspomnienia się zacierają i.... A potem przychodzą wnuczęta i pytają się – skąd my jesteśmy i kto był przed nami? Czy nie należałoby się zatrzymać i spisać to co wiemy o bliskich nam już nie żyjących. A może też warto zapisać dla potomnych te chwile, które miały wpływ na to jak dzisiaj my żyjemy?
Dziękujemy za wykład i skierowanie naszej uwagi na tych co byli i na to co było.

Zbigniew Kędzierski



17.04.18r. „Bezpieczny senior w komunikacji drogowej”.

Długo oczekiwana wiosna, a właściwie lato, to okazja do wycieczek i generalnie do wyjścia z domu. Wyjmujemy także rowery i podróżujemy. A czy zawsze bezpiecznie? O tym, jak bezpiecznie poruszać się po drogach, jak być bezpiecznym użytkownikiem w komunikacji drogowej przypomniała nam podkomisarz Marzena Szweda, pracująca w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej w Katowicach. Niestety statystyki, w tym zakresie są zatrważające, co 6, śmiertelne potrącenie miało miejsce na Śląsku. Większość z nich dotyczy potrąceń pieszych na pasach. Również medialne doniesienia z ostatnich dni, związane były z rowerzystami. Co robić, aby czuć się bezpiecznie po wyjściu z domu? Jak podkreślano bezpieczeństwo zależy głównie od nas kierowców, pieszych, rowerzystów i motocyklistów. Powinniśmy ze sobą współpracować i nie wymuszać na sobie niebezpiecznych zachowań. Każdy z nas chce bezpiecznie wrócić do domu i każdy chciałby, aby do wypadków nie dochodziło. Mieliśmy również okazję sprawdzić jak alkohol i inne używki wpływają na naszą koncentrację i kondycję psychiczną.
Zmierzyliśmy się z rzeczywistością zakładając Alkogogle i Narkogogle. Nie polecamy!
Kolejny wykład wiąże się również z latem i podróżami. Spotkamy się z Jakubem Michalikiem, który pokaże jak tanio podróżować.
Zapraszamy

Wiesława Szlachta

Gdy w 1971r. uczestniczyłem w kursie na prawo jazdy, mój instruktor powtarzał mi, by nigdy nie oglądano na cmentarzu nagrobku z epitafium: Tu leży kierowca, który miał pierwszeństwo przejazdu. Per analogia: „tu leży pieszy, który miał pierwszeństwo na jezdni”.
Ponadto – zgodnie z dewizą o ograniczonym zaufaniu – nikomu na drodze nie ufaj, bo to Ty poniesiesz konsekwencje zdarzenia drogowego lub wypadku.
I jeszcze jedna mądrość – nie ufaj nikomu - sobie także.
Zbyt często poszkodowani ulegli zdarzeniu, bo:
- mnie się nic nie może stać,
- wszystko przewidziałem,
- przecież dobrze widzę,
- przecież kierowca mnie musi widzieć,
- jest ładna pogoda, jestem widoczny,
- ulica jest dobrze oświetlona, jest sygnalizacja świetlna.......
- itd........
A potem jadę na wózku inwalidzkim, czy znajomi czytają epitafium: Tu leży........
Najwięcej wypadków jest wtedy, gdy – w naszym mniemaniu – ich nie będzie.
Zadbaj sam o siebie, nie licz na innych.
No to sobie ulżyłem.

Zbigniew Kędzierski



13 kwietnia "Świat widziany oczami pokolenia 50+" uroczystość rozdania nagród w Wyższej Szkole Biznesu w Dąbrowie Górniczej.

Minęło już trochę czasu, gdy UTW przy Wyższej Szkole Biznesu w Dąbrowie Górniczej zaprosił uniwersytety trzeciego wieku do udziału w konkursie fotograficznym „Świat widziany oczami pokolenia 50+”. Jako „nadworny fotograf” naszego SUTW powiedziałem sobie - „a czemu nie”. Na konkurs wysłałem 3 fotografie związane z „życiem” naszego Uniwersytetu. Jakież było moje zdziwienie, gdy nasz Uniwersytet został zaproszony na uroczystość rozdania nagród. W składzie 3 osobowym z p. Prezes Renatą Jaroń-Guzy na czele w dniu 13 kwietnia udaliśmy się do WSB w Dąbrowie Górniczej, by zobaczyć, co inni „50+” widzą i uwidaczniają na fotografiach. Wśród wielu prac wsiała i nasza fotografia prezentująca spotkanie z p. prof. Markiem Urbańczykiem przy organach w Kościele Św. Krzyża. Ponieważ hasło konkursu było o tym jak – my 50+ - widzimy otoczenie, to tematyka fotografii miała niesamowicie duży rozrzut, co - zapewne - przyprawiało jury o zawrót głowy. I nie nasze to zmartwienie, ale prezentowane fotografie – z naszego punktu widzenia – reprezentowały wysoki poziom i twórcy nie mają się czego wstydzić. W oczach jury najciekawsze były fotografie prezentujące zobrazowanie uczuć i pejzaże. Dlatego też pierwszego miejsca nasza fotografia nie uzyskała ale duże uznanie – a jakże – tak. To uznanie przypieczętowane zostało przyznaniem nam dyplomu uczestnictwa i wnioskiem na przyszłość, by wyczuwać „co w trawie piszczy”. Serdecznie dziękujemy organizatorom i wyciągamy wniosek: a może i my – wśród słuchaczy SUTW – taki konkurs zrobimy?
Po podsumowaniu konkursu, znalazła się strawa dla ducha seniorskiego.
UTW z Czeladzi zaprezentował spektakl, który mówił o relacjach młodzieży z seniorami 50+. Spektakl był bardzo pouczający zarówno dla seniorów jak i młodzieży. Tak nam się podobał, że podjęte zostały działania, by spektakl ten obejrzeli słuchacze SUTW.
Warto przekonać się, co inni seniorzy robią ze sobą i swoim czasem. Ważne jest to, że coś się dzieje u nas i u innych seniorów. I tak trzymać!



Z okazji 60-lecia II Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Matejki odbyła się w Parku Tradycji Gala Jubileuszowa.

Prezes SUTW Renata Jaroń-Guzy i my - Rada Słuchaczy SUTW w składzie 2 osobowym - uczestniczyliśmy w Gali Jubileuszowej II Liceum Ogólnokształcącego i. Jana Matejki w Siemianowicach Śląskich z okazji 60-lecia.
Z dużym zadowoleniem przyjęliśmy zaproszenie, bo z młodzieżą z tego liceum jesteśmy związani wspólnym pokonywaniem meandrów występowania na scenie jak i nawiązywania kontaktów oraz więzi między nastolatkami i seniorami z grupy 60+.
W bardzo uroczysty sposób Dyrektor II LO mgr Katarzyna Sztyler, nauczyciele i uczniowie witali nas w drzwiach Parku Tradycji. Jak zobaczyliśmy uśmiech na twarzach nas witających, to wiedzieliśmy, że Gala będzie wzorcowa.
Impreza przebiegała w wartkim tempie i pomimo bardzo licznych życzeń składanych solenizantowi, przez część oficjalną udało się przebrnąć szczęśliwie.
Potem pojawiły się łzy szczęścia, gdy wręczano dyplomy honorowego członka II LO.
A następnie zaczęła się prezentacja osiągnięć II LO na przestrzeni 60 lat i młodzieży w tej szacownej instytucji się uczącej.
Świetna narracja prowadzących polonistek, niesamowite popisy wokalne i taneczne uczniów dały „części artystycznej” niesamowity ładunek emocjonalny. Były momenty, że czułem, że jestem jednym z nich.
Chociaż jestem absolwentem I LO im. J. Śniadeckiego, to w tym miejscu zrozumiałem, dlaczego moja siostra – absolwenta II LO – tak zażarcie walczyła ze mną o to, które liceum lepsze.
Ja już niewiele mogę wnieść w rozwój naszej społeczności. Ale, widząc tych nauczycieli i tą młodzież mogę powiedzieć - będzie dobrze !

Zbigniew Kędzierski



10 kwietnia - Warsztaty psychologiczne - "Wiosna - Pozytywne myślenie".

Ponieważ zawitała do nas wiosna nie tylko kalendarzowa ale ta prawdziwa, ze słońcem i temperaturą powyżej 20 stopni, aż chce się porozmawiać o pozytywach naszego życia. Czas szarości na niebie minął a światłość winna znaleźć się w naszych duszach. Więc, czego oczekujemy, by czuć się szczęśliwymi ? Warto sobie powiedzieć wprost – co nas uszczęśliwia lub co możemy nazwać naszym szczęściem codziennym. I tu okazuje się, że definicje szczęścia są różne i każdy ma swoje albo powinien je mieć. Jedni potrafią się cieszyć drobiazgami i zawsze mają wiosnę w duszy. Inni oczekują nie wiadomo czego i wiecznie są niezadowoleni. A jakim człowiekiem Ty jesteś ?
By być szczęśliwym i mieć wiosnę w sercu, to musisz, przede wszystkim, tego chcieć. Trzeba widzieć drobiazgi będące szczęściem naszego życia, a jeśli ich nie widzisz, to poszukaj. A jak dalej nie widzisz, to załóż „różowe okulary” i nie daj się zwariować tzw. szarości życia codziennego. Ciesz się spotkaniem z koleżanką, smaczną kawą, czy uśmiechem obcego na ulicy. Ciesz się tym, że czytając gazetę, nie widzisz w niej swojego nekrologu.
I zrozum, że:
Nie zginiesz w tłumie,
póki jeszcze umiesz,
przystanąć, gdy zaśpiewa ptak.

Zbigniew Kędzierski



5 kwietnia Mirosław Domin zachęcał na do polubienia naszego kraju zgodnie z dewizą "Cudze chwalicie, swego nie znacie".

O zagadkach naszej historii – w Akademii Muzealnej.
Dzisiejsze zajęcia Akademii Muzealnej dla słuchaczy Uniwersytetu III Wieku oraz wszystkich zainteresowanych prowadził Mirosław Domin – pasjonat historii, długoletni działacz Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem, założyciel i reżyser Teatru Domino Siemianowickiego Centrum Kultury. Tematem prelekcji była pasjonująca opowieść o słynnym skarbie Inków ukrytym prawdopodobnie w trzech odległych miejscach: w jeziorze Titicaca, w zatoce Vigo u wybrzeży Hiszpanii oraz ...na zamku w Niedzicy lub w jego pobliżu nad rzeką Dunajec. A wszystko to za sprawą wyprawy polskiego szlachcica Sebastiana Berzeviczego, potomka właścicieli niedzickiego zamku, który w XVIII wieku ożenił się w Peru z Indianką. Ich córka Umina z kolei poślubiła Andreasa – syna wodza indiańskich powstańców Tupaca Amaru. Po upadku powstania dzięki Sebastianowi Umina i jej synek Antonio trafili do niedzickiego zamku wraz z częścią ...inkaskiego skarbu. Po latach, w 1946 roku za zgodą ówczesnych władz polskich rozbito stopień zamkowych schodów, skąd wydobyto chcrakterystyczne inkaskie rzemienie z pismem węzełkowym kipu. Na trzech blaszkach wplecionych w wiązkę rzemieni widniały napisy "Vigo", "Titicaca", "Dunajecz" – nazwy miejsc gdzie został ukryty inkaski skarb...Mirosław Domin jako ceniony prelegent Akademii Muzealnej kolejny raz udowodnił, że nasza historia kryje wiele pasjonujących opowieści, czasem przybierających formę legend (Złoty Pociąg, Bursztynowa Komnata).
Kolejne zajęcia Akademii Muzealnej w dn.19 kwietnia poprowadzi dr Lucyna Smykowska-Karaś (kulturoznawca, autorka książki o śląskich nazwiskach) – temat: „Polskie śląskie nazwisko. Rodzinna historia życiem podpisana”. Serdecznie zapraszamy.

Krystian Hadasz – Muzeum Miejskie

Dzisiaj Akademia Muzealna zrobiła nam niespodziankę i wykład wygłosić p. Mirosław Domin na temat „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Wykład o rodzinie Fitznerów będzie musiał odbyć się w terminie późniejszym. Niespodzianka ta nie była niemiła, bo prowadzący znów nas podrażnił, by zwiedzać rodzinne strony, gdzie często można natknąć się na historie z piekła rodem, czy też z dalekiej Ameryki Południowej. Tak – po kilku pytaniach – czy wiecie co i gdzie to jest, trafiliśmy do zamku w Niedzicy. Z zamkiem tym wiąże się historia państwa Inków jak i strachy związane z Białą Damą, która też była wplątana w inkwizycję. A wszystko przez naszego rodaka, którego niespokojny duch zawiódł do królewskiej rodziny Inków. Ponieważ p. Mirosław Domin jest świetnym mówcą, to pytań o …... było bardzo wiele, atmosfera zrobiła się dynamiczna, no i o to chodzi.

Zbigniew Kędzierski



3 kwietnia - Sławomir Kaczor wygłosił wykład - ”Wielki erudyta i mecenas w Koronie -
Jan III Sobieski jakiego nie znamy”.

Pan Sławomir Kaczor od pierwszych swoich słów dał nam do zrozumienia, że mamy słuchać jego wykładu o Janie III Sobieskim, bo to nie byle kto dla Polaków. I z dużym zaciekawieniem zaczęliśmy słuchać, a prowadzący miał dużo do opowiedzenia.
Z lat młodości pamiętamy: urodził się, zwyciężył pod Wiedniem i po jakimś tam czasie umarł. Zapewne – kiedyś tam - wiedzieliśmy więcej, ale nie było głowy, by to „coś więcej” zapamiętać. Teraz była okazja, by dzięki panu wykładowcy, o naszym sławnym królu więcej się dowiedzieć.
Nie będę na łamach chwalić się, że zapamiętałem to i tamto, że moja pamięć jeszcze działa. Muszę podkreślić jednak to, że prowadzący w iście ekspresowym przeglądzie starał się nam opowiedzieć o wielkości Króla, otoczeniu, które Go kształtowało, jego rozterkach politycznych i duchowych i wielkich, którzy Go otaczali. Jak w naszym życiu – nie tylko my się kształtujemy, ale kształtuje nas nasze otoczenie w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu. Dziękujemy wykładowcy za zaangażowanie. Powinniśmy się jeszcze spotkać, bo temat nie wyczerpany, a polskie znakomitości nie raz wpływały na dzieje świata o czym mało się mówi nawet między nami.

Zbigniew Kędzierski



22.03 – „Polska szabla bojowa na przestrzeni wieków ” – wykład wygłosił Artur Garbas
(znawca historii wojskowości ).

Artur Garbas przeprowadził nas po historii szabli, która od wieków towarzyszyła naszym wojom w walkach o niepodległość ale także była orężem najeźdźcy, którym nasi dzielni żołnierze też bywali.
Mnie zafascynowała wola zbieractwa i umiłowanie prowadzącego do broni białej. Obok szabel była też lanca ułańska, hełm naszych żołnierzy armii Andersa.
Miłym zaskoczeniem była prezentacja oręża poprzez wyświetlenie migawek z filmów: Ogniem i mieczem, Pamiętnik znaleziony w Saragossie, Hubal, Lotna i Czterej pancerni i pies. Ekspresowa prezentacja migawek pozwoliła na unaocznienie jak to szablą się władało i jak żołnierze byli do niej przywiązani. Chociaż jestem pacyfistą, to o broni lubię słuchać i uczestnictwo w wykładzie uważam za czas mile spędzony, za co wykładowcy dziękuję.

Zbigniew Kędzierski



20.03.18r. Aleksandra Lipko-Firlus ”Moja przygoda z Japonią”.

To tytuł wykładu a jednocześnie relacja z podróży do Tokio p. Aleksandry Lipko-Firlus.
pobyt w stolicy Japonii obfitował w niezwykłe wrażenia.
To kraj o zupełnie innej kulturze, innych zwyczajach i zasadach, których bezwzględnie się przestrzega . Japończycy to naród niezwykle obowiązkowy, szalenie punktualny i odpowiedzialny. To cechy wynikające z tradycji samurajskiej i kultury tego niezwykłego kraju .Dodajmy, że w samym Tokio mieszka aż 36 mln ludzi, czyli mieszkańcy całej Polski mieszczą się w jednym mieście. Zdjęcia i prezentacja przygotowane przez panią Aleksandrę , pokazały niezwykłą architekturę łączącą pagody z najnowocześniejszymi budowlami , cudowną zieleń ( chociaż zdjęcia wykonano w listopadzie) i wszechobecne sosny przycięte w kształt bonzai. Niezwykły ład, porządek , czystość, który zachwalała Pani Ola. Przykładem może być fakt, iż samochody, które wyjeżdżają z placu budowy ( szczelnie zasłoniętego) przed wyjazdem na ulice są myte.
To wszystko nas tak zachwyciło, iż zaczęliśmy rozważać zorganizowanie wycieczki do Japonii.
Na kolejnym wykładzie spotkamy się tuż po świętach - 3 kwietnia. I tym razem będzie to podróż historyczna , spotkamy się z Janem III Sobieskim. Zapraszamy.

Wiesława Szlachta

Aleksandra Lipko-Firlus wygłosiła wykład, a właściwie to podzieliła się z nami swoimi wrażeniami z pobytu w Tokio – stolicy Japonii. Szczególnie sygnalizuję, że z pobytu w Tokio, bo o tym mieście nam P. Ola opowiedziała.
Się zapętliłem.
W tytule było „Pobyt w Japonii”, ale w ciągu godziny nie można opowiedzieć o Japonii, nie można opowiedzieć o Tokio. P. Ola z dużym zaangażowaniem – w trybie ekspresowym – dzieliła się swoimi wrażeniami z pobytu w Tokio. We mnie wzbudziła zazdrość, że mnie z Nią nie było. Jak ogromne to miasto, niech mówi liczba jego mieszkańców – koło 38 milionów ( Tokio jest metropolią, czyli konglomeratem, gdzie każda dzielnica to coś wielkiego ).
Nie będę mówił o tym co usłyszałem.
Skupię się na tym, co zrobiło na mnie wrażenie. Dyscyplina społeczności, mundurki szkolne - bo dzieci identyfikują się ze szkołą, piękne poszanowanie historii i identyfikowanie się tokijczyków z Japonią. Ja jestem Japonią i kocham Japonię za to, że jestem jej częścią. I niech tak zostanie.
Serdecznie dziękuję p. Aleksandrze za ten wykład i mam nadzieję, że wyrażam stanowisko słuchaczy SUTW.

Zbigniew Kędzierski



7 marca - Dzień Kobiet dla słuchaczy SUTW w SCK Bytków

I co tu więcej dodać ?! Kolejna impreza przygotowana przez nasz Zarząd Słuchaczy na szóstkę z plusem..Zaczęliśmy od odczytywania ciasteczkowych wróżb, które rozdawali nam nieliczni na sali Panowie. Wyjątkowo udany był pokaz kolekcji mody wiosennej i bielizny nocnej, pięknie prezentowanej przez Słuchaczki naszego UTW. Program artystyczny przygotowany przez Zarząd Słuchaczy wywoływał co chwilę salwy śmiechu. Irena i Karol swoimi piosenkami wprowadzili nas w dawne lata. Andrzej, jak zwykle zachwycał grą na gitarze, a Tadek bawił nas do samego końca. Nie brakowało również konkursów i losowania nagród. Wracaliśmy do domów w wyśmienitych humorach.

Zosia Strzybny

7 marca w przyjaznych nam murach SCK – Bytków, Rada Słuchaczy – przy pełnej akceptacji Zarządu SUTW – urządziła imprezę z okazji Dnia Kobiet dla słuchaczy naszego uniwersytetu. Zgodnie z założeniami, impreza składać się miała z 3 części:
artystycznej,
wspólnego śpiewania,
wspólnych tańców i zabaw pod dyrekcją Tadeusza Zdechlikiewicza.
I wszystko odbywało się zgodnie z planem, chociaż część 2 i 3 się połączyły i zabawa się tak rozkręciła, że trudno było ją zakończyć.
Ale może wróćmy do początku.
Za przygotowanie spotkania odpowiadała Rada Słuchaczy w składzie:
Jadwiga Kędzierska,
Joanna Zawadzka,
Zbigniew Kędzierski.
Wśród zaproszonych gości mieliśmy Przewodniczącego Rady Miasta p. Adama Cebulę oraz honorowego członka Stowarzyszenia p. Jacka Guzego.
Artystami naszej sceny byli: Irena Patryn, Karol Milbauer, Andrzej Chmielowski i Tadeusz Zdechlikiewicz. Ponadto, a przede wszystkim, na scenie wystąpili nasi słuchacze Halina Baron-Jastrzębska i Józef Stan Sikora. Bardzo pięknie zaprezentowały się na scenie nasze słuchaczki-modelki. A tak w ogóle, to nasza impreza miała wsparcie, bo jesteśmy już znani jako ambitni seniorzy, co wsparcia są warci.

Zbigniew Kędzierski

Jeszcze nie zapomnieliśmy wspólnego kolędowania w Willi Fitznera, czy w wycieczki do Brennej, a tu kolejna impreza - Dzień Kobiet - zorganizowany w SCK z niezwykłą starannością i oddaniem przez naszą Radę Słuchaczy. Ile wysiłku Ją to kosztowało - można sobie wyobrazić, bo nieraz przygotowałyśmy domowe przyjęcia, typu Urodziny, Imieniny itp. w mniejszym gronie, a tu impreza na ok. 150 osób.... a co się z tym wiąże - zorganizowanie funduszy, wynajęcie sali, zorganizowanie części artystycznej, no...i zorganizowanie pyszności na stołach, mało tego, organizatorzy mieli jeszcze siłę zabawiać nas i zarażać dobrym humorem.. Oooo, zapomniałabym, bo tyle było atrakcji - o wspaniałej zabawie, tańcach, wspólnych śpiewach - na długo to święto zapisze się w naszej pamięci... Kolejną szóstkę kieruję do prężnie działającej - Rady Słuchaczy naszego UTW....a jakie jest Twoje odczucie koleżanko?? Pytanie zadałam prowokacyjnie, by zachęcić Cię do napisania chociaż jednozdaniowego komentarza..

Ilona Uskow

Serdecznie dziękuję Radzie Uczelnianej Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku  za ogromną pracę,jaką włożyli w zorganizowanie wspaniałej zabawy w SCK , z okazji Dnia Kobiet .    Bawiliśmy się naprawdę cudnie .  Jestem pełna podziwu i uznania dla energii i pomysłowości  jej ORGANIZATORÓW.

Alina Bal
                                                                 
 

Cóż dodać, cóż ująć. Było świetnie jak zawsze. Oprócz dobrej muzyki, występów i prawie kabaretowych scenek zaprezentowanych przez Radę Słuchaczy, była poezja i śpiew koleżanki Ireny, konkursy z nagrodami a także mała rewia mody dziennej i nocnej w wykonaniu naszych koleżanek. Jeszcze raz stwierdzam, że studenci w każdym wieku  lubią się bawić a nie tylko uczyć. To też, ale bez przesady!
Pozdrawiam!

Zosia Armatys

   
Drogi słuchaczu!
Po prawej stronie jest zdjęcie, prezentujące organizatorów Dnia Kobiet dla słuchaczy SUTW w 2018r.
Klikając na to zdjęcie, przejdziesz do slajdera ze zdjęciami z naszego spotkania.
Miłego oglądania.

PODZIĘKOWANIE
DRODZY SPONSORZY !
W imieniu słuchaczy Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, serdecznie dziękujemy za wsparcie imprezy z okazji Dnia Kobiet:
, która odbyła się 7 marca w Siemianowickim Centrum Kultury.
Nasz uniwersytet uczy i bawi. Na imprezie z okazji Dnia Kobiet zabawa była przednia, a dzięki Waszemu wsparciu, nasze słuchaczki mogły radośnie spędzić czas.
Nasze działania pokazują, że mamy siłę, by coś robić i umiemy o siebie zawalczyć, a Wasze wsparcie pokazuje nam, że nie jesteśmy w swoich działaniach osamotnieni.

Pragniemy jeszcze raz podziękować wszystkim słuchaczkom, które w sposób czynny uczestniczyły w zorganizowaniu imprezy.

Rada Słuchaczy Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku

A teraz trochę o naszych sponsorach.
Teraz już możemy zdradzić, kto wspierał nasze działania, by organizowany przez Radę Słuchaczy Dzień Kobiet był: miły dla oka, przyjazny żołądkowi i przysporzył uczestnikom uciechy na sercu.


Henryk Rembierz - Piekarnia i cukiernia przy ul. Śląskiej 13.

Ciasta i chleb zabezpieczył – po przyjaznej dla nas cenie – Henryk Rembierz, piekarnia przy ul Śląskiej 13 w Siemianowicach Śląskich.
W czasie imprezy słyszało się, że ciasta są pyszne a chleb smakował „jak u mamy za dawnych czasów”.
Wyroby te były świetnym uzupełnieniem do kawy i herbaty a potem krupnioków i salcesonu.

Salon odzieżowy "ONA i ON" przy ul. Powstańców 6.

Modelki ubrała właścicielka Salonu „ONA i ON” z Siemianowic Śląskich ul. Powstańców 6.
Pani Anna Jaworska, od 20 lat stylistka w branży odzieżowej, współpracująca z jednymi z najlepszych marek polskich producentów.
Proponuje odzież klasyczną wysokiej jakości.

Delikatesy Premium przy ul. Kapicy 8.

Delikatesy Premium znajdujące się w Siemianowicach Śl. przy ul. Kapicy 8, obdarowały nas zestawami, które wywołały wśród szczęśliwych wybrańców uśmiech zadowolenia.
Ponadto, dla robiących tam zakupy, wręczono kupony uczestnictwa w organizowanym przez Delikatesy Dniu Kobiet.

Sklep mięsno-wędliniarski w Katowicach.

Dziękujemy naszej koleżance- właścicielce sklepu mięsno-wędliniarskiego w Katowicach na os. Paderewskiego, za dostarczenie i częściowe zasponsorowanie pysznych wyrobów garmażeryjnych.



8. 03 - „Skrzypce na przestrzeni wieków” – prowadzący: Jarosław Adamus (kompozytor, skrzypek, członek francuskich zespołów muzyki dawnej).




6 lutego - Warsztaty psychologiczne - "Empatia".

Empatia - to umiejętność odczuwania emocji, stanów psychicznych i punktów widzenia jakie przeżywają aktualnie inne osoby, a także zwierzęta.
Badania z ostatnich 10 lat pokazują, że ma ona podstawy w działaniu tzw. neuronów lustrzanych w mózgu, które aktywują się, kiedy patrzymy na drugą osobę doświadczającą emocji i z kolei aktywują tę samą emocję u nas.
Najczęściej kojarzona jest ze współczuciem, ale warto pamiętać, że umiejętność poczucia np. złości, wtedy kiedy inna osoba ją odczuwa, to także empatia.

Idąc na wczorajsze zajęcia byłem nastawiony, że nie będę się odzywał, bo za dużo gadam. Niestety, a może stety – prowadząca - p. dr Aleksandra Skwara – w sposób skuteczny mnie sprowokowała – słowa sobie nie dotrzymałem i się wypowiedziałem. Więcej o empatii będzie w najbliższym czasie na tej stronie w zakładce „Psychologia” a teraz mogę tylko powiedzieć tym, co na warsztaty nie chodzą. Warto nieraz z boku spojrzeć na siebie i swoje reakcje na otoczenie. Jest wtedy łatwiej żyć.

Zbigniew Kędzierski



6 lutego - Jak zdrowo się odżywiać ?
Cukier - cichy zabójca.

I to nie tylko , kiedy kolejny raz próbujemy się odchudzać. Głównym bohaterem wczorajszego wykładu w ramach Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku był cukier, czyli taka słodka pułapka. „Oskarżony” cukier jest przyczyną wielu chorób, a głównie otyłości i cukrzycy - chorób cywilizacyjnych XX i XXI wieku. Niestety cukier jest również przyczyną starzenia, zmniejszenia koncentracji a nawet obniżenia inteligencji. Co robić aby unikać nadmiar cukru w produktach, które kupujemy codziennie. Bo nie zawsze cukier to słodycze. Uwierzyliśmy, ze cukier uzależnia, gdy zobaczyliśmy, że puszka coca coli zawiera aż 6,5 kostek cukru a popularny Kubuś aż 7 kostek. O zgrozo! A jedna kostka cukru to aż 1 łyżeczka cukru.
Co robić, aby jednak zdrowiej żyć i używać mniej cukru , tego dowiedzieliśmy się w Kąciku Kulinarnym. Poznaliśmy owoce w nowe odsłonie a owocowa pizza jest nie tylko smaczna, ale i interesująca wizualnie. Reasumując ; czytajmy etykiety kupowanych produktów, ograniczajmy cukier. Tymi cennymi wiadomościami podzieliły się z nami panie dietetyczki z lokalnej firmy dietetycznej.
Kolejny wykład odbędzie się 20 marca i będzie to podróż do Japonii, którą zwiedzała Pani Aleksandra Lipko- Filus.

Wiesława Szlachta

Dwie miłe, młode dziewczyny, próbowały w sposób naukowy wytłumaczyć nam, że cukier szkodzi. Przypomniało mi się powiedzenie z okresu moich dziadków „Cukier krzepi a wódka jeszcze lepiej”. Na bazie obecnych badań, przypowiastka straciła na swojej zasadności, tym nie mniej, cukier – my seniorzy – nadal kochamy a z wódeczką też lubimy przebywać od czasu do czasu. Ale obecna wiedza i stan naszego zdrowia dają nam do zrozumienia, że chyba młodzi mają rację, ale jak tu wygrać z tradycją. My się będziemy starać, a co z tego wyjdzie, to się okaże.

Zbigniew Kędzierski



22. 02. 2018r. - „Górny Śląsk w 1945 roku” - dr Kornelia Banaś
(Instytut Pamięci Narodowej – Oddział w Katowicach).

Zajęcia Akademii Muzealnej, które odbyły się w miniony czwartek (dla słuchaczy Siemianowickiego Uniwersytetu III Wieku oraz wszystkich zainteresowanych) prowadziła Kornelia Banaś z katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
Tematem wykładu był okres wkroczenia Armii Czerwonej na Śląsk w styczniu 1945 roku i formowanie się władzy ludowej – z wszystkimi represjami i prześladowaniami miejscowej ludności. Jak podkreśliła prowadząca punktem wyjściowym działań represyjnych nowej władzy był podział mieszkańców wg tzw. volkslisty. Oczywiście najbardziej prześladowanymi byli ci, którzy zostali zakwalifikowani do pierwszej i drugiej kategorii (Volksdeutscher, Deutschstämmige). Często organizowano wywózki do obozów pracy na terenie ZSRR, skąd wróciła po latach tylko część zesłańców. Wszystkie te tragiczne wydarzenia upamiętniają od 2011 r. doroczne obchody Tragedii Górnośląskiej.
Kolejne zajęcia Akademii Muzealnej w dn. 8 marca pt. „Skrzypce na przestrzeni wieków” (godz. 12.00) poprowadzi Jarosław Adamus z Marsylii – skrzypek i kompozytor, muzyk współpracujący z francuskimi zespołami muzyki dawnej. Serdecznie zapraszamy.

Krystian Hadasz – Muzeum Miejskie

Z dużą przyjemnością wysłuchałem wykładu p. dr Kornelii Banaś. Jeśli ktoś sobie wyobraża, że w życiu jak w matematyce 2 plus 2 równa się 4, to jest w dużym błędzie. Słuchając wykładu i obserwując reakcję słuchaczy, wyraźnie czułem, że 1945 rok na Śląsku to zespół zdarzeń i zjawisk, których nie da się ująć w żaden szablon. Słuchając, musiałem porządkować myśli, które przelatywały przez moją głowę. Mój ojciec rzadko kiedy mówił o tych latach a moja matka wręcz od wspomnień uciekała. Może tylko czasem wspominali o biedzie, o wujkach, którzy wracali z wojska, jeden niemieckiego a drugi z Włoch od Andersa. Ale u obydwu rodziców wyczuwało się chęć życia lepszego, nie takiego jakie było w czasie wojny i zaraz po. Dlatego wyważone wystąpienie p. dr Kornelii Banaś bardzo mi się podobało. Może dopiero teraz przychodzi czas refleksji, gdy nie ma tych, którzy wtedy żyli ?

Zbigniew Kędzierski



20.02.18r. Stefan Janta - ”O puszczaniu bąków”.

20 lutego 2018 r. o godz.16.00 sala Biblioteki Miejskiej wypełniła się po brzegi. Członkowie UTW przybyli na wykład pana Stefana Janty – Dyrektora Planetarium Sląskiego. Nikt nie przypuszczał, że temat wykładu - „ O puszczaniu bąków „ będzie wiązał się z astronomią i wirowaniem.
Poczuliśmy się jak uczniowie w szkole. Wykładowca przyniósł mnóstwo rekwizytów aby wyjaśnić aspekty ruchu obrotowego na przykładzie bąka swobodnego i bąka ciężkiego. Omówiony został moment bezwładności, swobodna oś obrotu, precesja, nutacja, siła Coriolisa. Poznaliśmy zasady działania żyrokompasu. Dowiedzieliśmy się ciekawostek o budowie i ruchu planet i gwiazd. Przypomnieliśmy sobie wiadomości, które poznawaliśmy na lekcjach fizyki. Wykład był bardzo ciekawy. Szkoda, że taki krótki.

Zofia Strzybny

Bym nie zapomniał, bo pamięć już nie ta, to najpierw piszę:
Zamieściłem aż 12 zdjęć, bo:
wykładowca był bardzo ekspresyjny,
i świetnie przygotowany zarówno merytorycznie jak i w zakresie pomocy naukowych.
Zdjęcia mają uwidocznić to, co napisałem powyżej.
Ponadto, pragnę zaznaczyć, że do końca nie wiedziałem o czym będzie wykład. Nasuwały się myśli, czy to nie chodzi o bąki fizjologiczne, a może będziemy się bawić bąkami znanymi z dzieciństwa?
Miałem cichą nadzieję, że będzie mowa o zjawiskach związanych z wirowaniem. W pewnym sensie moje przewidywania się sprawdziły. Było o wirowaniu, ale nie tym związanym z zabawkami, ale z wirowaniem nas otaczającym, o którym to nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Potem, jak się okazało, że wykładowca to „Szpec” od astronomii, to zrobiło się już bardzo naukowo, jak przystało na uniwersytet.
Na początku wykładu byłem trochę przerażony, że muszę sięgać do tajnych szufladek w moim umyśle, by nadążyć za wątkiem wykładowcy. Ale za chwilę zaczęło mi „odpuszczać”. Przecież to nie wykład, z którego będę musiał zdawać egzamin. To tylko moment, by przypomnieć sobie, jakie prawa działają tu i teraz i we wszechświecie. Z tym przypominaniem sobie było trochę trudno. Jakieś siły Coriolisa, momenty bezwładności i podstawowe pojęcie – co to jest „masa”. Z upływem minut, moje szufladki pamięciowe się uchylały i dawno przyjęta wiedza się uwidaczniała i zaczynałem rozumieć. Przecież o tym kiedyś słuchałem w szkole średniej a potem na politechnice. Przecież ja o tych rzeczach wiedziałem, tylko trochę mi się zapomniało.
Dlatego też serdecznie dziękuję za ten wykład. Mój mózg trochę „odpalił” a umysł rozjaśniał. I tego mi było potrzeba.

Zbigniew Kędzierski



15 lutego Słuchacze SUTW na kuligu w Brennej.

Słuchacze naszego SUTW - w ramach zajęć dodatkowych - udali się na kulig do Brennej, by przewietrzyć płuca i rozruszać kości na łonie natury. A jak im się to udało ? Czekam na opinie uczestników.
Mnie jest przykro, że nie wziąłem uczestnictwa w tych zajęciach, ale...... Nie ma co mówić.
Klikając na zdjęcie po lewej stronie, przejdziesz do slajdera ze zdjęciami z kuligu.
Miłego oglądania!

Byłam na niezapomnianym kuligu. Impreza była bardzo udana organizatorki rewelacyjne, pogoda bajeczna. Bawiłyśmy się cały dzień, humory dopisywały. Szkoda że ten dzień tak szybko się skończył.

Bogusława Chudy

Jak już poprzedniczki pięknie napisały - super wycieczka - do Brennej ze wspaniałymi atrakcjami - na długo pozostanie w naszej pamięci. Świetnie zorganizowana pod każdym względem przez naszą Radę Słuchaczy - za co jesteśmy Jej bardzo wdzięczni.. Szkoda,że nie mógł pojechać z nami, z wiadomych względów, nasz kolega Zbyszek, który zawsze pełni dodatkową rolę - naszego uczelnianego fotoreportera.. Tym razem godnie Go zastąpiła żona Jadzia, która mimo swoich wielu spraw organizacyjnych podołała i temu zadaniu. "Góral - Orkiestra" {p.Jędrek} potrafił nas pięknie zabawić i wyzwolił z nas tyle energii, że musieliśmy dać jej upust w maratonie tanecznym.....bo my ,chociaż już jesteśmy Studentami Trzeciego Wieku, to tak, jak śpiewa Maryla Rodowicz...."choć w papierach lat przybyło,to naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami".. - lubimy bawić się, śmiać, tańczyć itp. Wycieczka ta dostarczyła nam kolejnej, w tym roku, mega dawki dobrej energii.. I tak doładowani wróciliśmy do domu.. Organizatorom - Radzie Słuchaczy jeszcze raz -wszyscy -BARDZO DZIĘKUJEMY!!

Ilona Uskow

Snieg, śmiech, śpiew i doborowe towarzystwo – czego więcej trzeba żeby zapomnieć o smutkach dnia codziennego ? Do tego piękne widoki zimy w górach, dzwoneczki jadącego kuligu i witający piosenką „ Janosik”. Nie obyło się też bez powitalnego grzańca przy ciepłym ognisku, gdzie pachniała piekąca się kiełbasa. A potem biesiada przy góralskiej i nie tylko muzyce.
Dziękuję JADZIU i JOASIU za kolejną udaną imprezę, a ZBYSZKOWI życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Zosia Strzybny

Raz jeszcze chcę podziękować Wam za wspaniałe zorganizowanie wycieczki do Brennej. Jadzi za stworzenie bardzo serdecznej i cudownie wesołej atmosfery, oraz pokazów tanecznych (tańczysz bardzo fajnie), a Tobie za doskonałe ciastko.

Pozdrawiam Alina Bal.

Dawno już tak dobrze się nie bawiłam, jak podczas naszej wczorajszej wycieczki do Brennej.
Żałuj Zbyszku, że nie mogłeś być z nami.
Na wstępie muszę podkreślić,że wycieczka była świetnie zorganizowana pod każdym względem, począwszy od punktualnego pozbierania wszystkich uczestników z wyznaczonych miejsc, poprzez znakomite przygotowanie poszczególnych punktów programu przez załogę hotelu Sawana w tej uroczej miejscowości. Powitano nas kawą i ciastkiem, potem w dobrych nastrojach czekaliśmy na obiecaną sannę. Pogoda też nam dopisała, więc mogliśmy jechać na płozach. Cztery pary dorodnych ,ustrojonych koni pociągnęło po śniegu roześmianych studentów. Po kuligu czekały na nas 2 ogniska, na których piekliśmy kiełbaski popijając grzańcem. Po ognisku sympatyczny góral, p. Jędrek zaprosił nas do wnętrza na dalszą zabawę. I tak już było do końca przy muzyce nie tylko góralskiej, z przerwą na pyszny obiad i na krótszy bądż dłuższy spacer wzdłuż rzeki. We wspaniałych nastrojach wsiadałyśmy do autokaru, którego kierowca rozwiózł nas bezpiecznie do miejsc zbiórek, z których ruszaliśmy. Myślę, ze nie była to ostatnia wycieczka zorganizowana przez naszą Radę Słuchaczy, bo naprawdę udało się nam seniorom choć na chwilę wrócić do szczęśliwych lat dzieciństwa z saneczkami, kuligami i zabawą.
Dziękuję w imieniu własnym i koleżanek.

Pozdrawiam-zosia.a

Ciagną, ciągną sanie góralskie koniki...

Tym razem nasza przejażdżka była w Brennej miejscowości cichej, spokojnej ale za to w zimowej aurze i czasami z przedzierającym się przez chmury słońcem. To był dobry początek dnia. Humory nam dopisywały i zapowiadały dobrą zabawę na dalszą część dnia. Było ognisko z pysznymi kiełbaskami, grzańcem i śpiewami góralskimi. Posileni i pełni energii byliśmy gotowi do dalszej zabawy. Zagrała muzyka a nogi same rwały się do tańca.
Dziękuję za ten dzień.

Izabela Kerger



13 lutego 2018r. - Warsztaty psychologiczne - "Stres".

Nie ma co ukrywać, przed dzisiejszymi warsztatami o stresie już byłem zestresowany. Na początku warsztatów, wydawało się, że będzie już tylko gorzej, bo dano nam zadanie, by wyszczególnić, co nas stresuje i jakie są tego objawy. Potem, poniektórzy zostali wyznaczeni do prezentowania opracowań przed wymagającą publicznością i byli bardzo zestresowani. Na ten moment wszyscy byli już co nieco wykończeni. I wtedy, ze stoickim spokojem, prowadząca p. dr Aleksandra Skwara, oświadcza nam, że bez stresu to nie byłoby fajnego życia. I jak tu się nie stresować ? Stres to nasza „przyprawa” życiowa i winna być dla nas miła. A jak nam stres za bardzo doskwiera, to z tym niedobrym stresem należy walczyć. A jak walczyć, to p. Ola nam powiedziała. I w dobrych humorach wyszliśmy z warsztatów mówiąc sobie, że życie jest piękne i tylko od nas zależy, by umieć jego piękno postrzegać i dostrzegać.

Zbigniew Kędzierski. Materiały dot stresu będą pod zakładką "Psychologia" w Menu.



8 lutego - O historii małej ojczyzny - w Akademii Muzealnej.

Wczorajsze zajęcia z cyklu Akademii Muzealnej dla słuchaczy Uniwersytetu III Wieku (oraz wszystkich zainteresowanych) miały charakter dyskusji o jakże cennej pasji zbierania przez wielu mieszkańców naszego miasta rodzinnych pamiątek, starych fotografii, dokumentów a także pisaniu wspomnień i ich publikacji w formie pamiętników. Wiele z tych unikalnych materiałów ujrzało światło dzienne dzięki wydawnictwom książkowym Urzędu Miasta stając się prawdziwymi bestsellerami.
Album Mariana Jadwiszczoka pt. „Siemianowice - podróż mistyczna” jest prezentacją archiwalnych fotografii przedstawiających miejsca, które nie istnieją lub uległy radykalnym przeobrażeniom. To bardzo ważna pozycja przypominająca o przeszłości naszej małej ojczyzny - wiele spośród fotografii są rodzinnymi ujęciami na tle np. istniejącego do dziś familoka.
Z kolei pozycją o charakterze pamiętnikarskim, która opisuje czasy najtrudniejsze - II wojny światowej i powojenne są „Siemianowice, kerych nie znocie” Stefana Maruszczyka.
Uczestnicy zajęć Akademii Muzealnej mogli zadać wiele pytań autorowi, który w sposób niezwykle interesujący opowiadał o czasach swojego dzieciństwa i młodości.
Kolejne zajęcia w dn. 22 lutego również poświęcone będą sytuacji powojennej Śląska - wykład na ten temat wygłosi dr Kornelia Banaś z katowickiego oddziału IPN. Serdecznie zapraszamy.

Krystian Hadasz - Muzeum Miejskie

Spotkanie poświęcone historycznym i kolekcjonerskim pasjom zaproszonych gości.

Akademia Muzealna to nie tylko historia ale także tradycja. Ponieważ, dzisiaj tłusty czwartek – zachowując ducha tradycji – słuchacze zostali poczęstowani przez dyrektora Muzeum „kreplami”. Za poczęstunek, - w imieniu słuchaczy - serdecznie dziękuję. Oczywiście konsumpcja została zrealizowana przed wykładem, toteż w pełni usatysfakcjonowani, przystąpiliśmy do wysłuchania wspomnień.
W ramach Akademii Muzealnej w dniu 8 lutego mieliśmy okazję zapoznać się z wydawnictwami historycznymi opisującymi historię Siemianowic Śląskich tekstem i fotografią. Swoją książkę „Siemianowice, kerych niy znocie” zaprezentował Stefan Maruszczyk „Stary Korzyń” . Ponadto mieliśmy możliwość zapoznać się z książką „Siemianowice Śląskie podróż sentymentalna” Mariana Jadwiszczoka.
O ile na temat działalności Mariana Jadwiszczoka więcej możemy się dowiedzieć z prowadzonej przez niego strony internetowej www.twoje.siemianowice.pl i czytając jego książkę, o tyle „Stary Korzyń” zaprezentował nam się w „całej okazałości”. Poza tym, że osobiście opowiedział nam o tym – jakie to Siemianowice kiedyś były, to każdy z uczestników otrzymał jego książkę. Była taka możliwość, bo druk książki opłaciło miasto. Słuchając wspominek prowadzących, przez moją głowę zaczęły przelatywać – jak błyskawice – wspomnienia z moich lat spędzonych na plantach michałkowickich, bo do Siemianowic było wtedy daleko i „piechty” nie chciało się iść. Ponadto, świat był wtedy jakiś taki mały i poza Michałkowice to była już wyprawa w nieznane. Z dzieciństwa moje wspomnienia o Siemianowicach, to wycieczka szkolna do „Jordanu” a raz a może dwa razy w roku do „badyhali” jak były pieniądze na „badyhalę” i autobus. Potem, gdy nazbieraliśmy trochę pieniędzy robiąc za pastuszków, pojechało się do kina „Jedność”, które wtedy było wielkie a film – nie ważne jaki – ale był kolorowy. „Stary Korzyń” ma swoje wspomnienia z Siemianowic i ma ich dużo, bo jest starszy od słuchaczy i ode mnie też, i jest o tyle lepszy, że wspomnienia te spisał w gwarze śląskiej i udało mu się je opublikować.
Może to z czasem przychodzi, ale w głowie mojej rodzi się idea, by archiwizować nasze spotkania w ramach SUTW i Akademii Muzealnej w formie elektronicznej i zachować je dla potomnych. Ale by te zapisy były coś warte, to - Wy, słuchacze SUTW – musicie swoje opracowania mi przekazywać, ja je zarchiwizuje, by te zapiski były nasze a nie tylko moje. Kończąc tym marudnym akcentem, pragnę podziękować tym, którzy swoimi wspomnieniami się podzielili. I nie dotyczy to tylko wykładowców, ale także słuchaczy, którzy do powiedzenia w tym temacie mieli sporo. Gdyby tylko jeszcze to spisali.......

Zbigniew Kędzierski



06.02. Aleksander Trzaska-Masztalski – „Uśmiechnięci dłużej żyją”.

Musiałem przespać noc, by z niższym poziomem emocji napisać swoje refleksje po wykładzie red. Aleksandra Trzaski „Masztalskiego” na temat
„ Uśmiechnięci żyją dłużej”.
Już wczoraj wrzuciłem na facebook kilka słów, ale teraz trochę więcej. Jak wiadomo, czy jak powszechnie się mówi, Polacy to „smutasy” i ciągle niezadowoleni. Dlatego też, być może żyjemy statystycznie krócej od innych nacji. Chociaż są nacje, które żyją statystycznie krócej od nas, ale nie w tym rzecz. Wracam do wykładu, który – tak naprawdę – wykładem, w dosłownym tego słowa znaczeniu, nie był. Bo nie jest sztuką przyjść, powiedzieć i wyjść, a słuchacze po wykładzie wychodzą i stwierdzają - „odbębniono”.
Red. Aleksander Trzaska brawurowo wprowadził nas w temat znaczenia śmiechu dla naszego samopoczucia jak i jego poprawy. Wodolejstwa nie było, definicji i formułek też było niewiele, ale śmiechu i radości sporo.
Nie będę ukrywał, że robiąc zdjęcia, liczyłem na fakt, że uda mi się zarejestrować uśmiechy na twarzach słuchaczy i pracę ponad 60 mięśni. Udało mi się zarejestrować aktorstwo wykładającego, który prowadził wykład całym sobą. Zdaje mi się, że rozbawienie uczestników też widać. I jeżeli to mi się udało, to mogę powiedzieć, że wykład był O.K. Prowadzący przekonał nas, że śmiech to zdrowie.
Słuchacze, gdy wchodzili na wykład, byli często smutni i jakoś złamani, przygnieceni, a wychodzili roześmiani i wyprostowani. Czyli cel wykładu został osiągnięty.
Brawo prowadzący, brawo słuchacze!

Zbigniew Kędzierski

Byłam jedną z wielu, na nietypowym wykładzie - red. Aleksandra Trzaski - "Masztalskiego" - o wpływie częstego śmiechu na nasze codzienne życie, czyli "Uśmiechnięci żyją dłużej". Sala wypełniona była po brzegi..
Polacy, niestety, odbierani są w świecie jako malkontenci, stale są z czegoś niezadowoleni, ciągle coś nam nie pasuje, itp. - a to niestety widoczne jest na wielu twarzach, zamiast uśmiechniętego "rogala"- mamy, niestety, "smutasa".Wiadomo, nie dotyczy to wszystkich obywateli, ale oceniają nas jako całość. Powszechnie zwany -Masztalski- przekonywał nas i zachęcał do częstego śmiechu. Podkreślał, ze częstość uśmiechu, nie zależy, tylko, od zasobności portfela, choć myślę łatwiej o uśmiech.. Ludzie często uśmiechający się są radośni, promienieją szczęściem, mają pogodne usposobienie... Lubimy przebywać w ich towarzystwie, ponieważ, jak często to określamy, od osób tych emanuje dobra energia... Świetny wykład, przeplatany super dowcipami, które pobudzały wszystkich ( taką mam nadzieję) - do naturalnego, serdecznego śmiechu...
Dawno się tak nie uśmiałam i doładowałam tą pozytywną energią, jak na tym spotkaniu..
Jak kolega Zbyszek już napisał, wszyscy wracali uśmiechnięci, zadowoleni, a ja dodam - z tym "rogalem" na twarzy...i o to właśnie chodziło - wykładowcy i nam słuchaczom.. Noooo, a na jak długo pozostanie nam to pozytywne doładowanie???....odpowiedzmy sobie sami..

Ilona Uskow

A ty słuchaczu, który byłeś na wykładzie, napisz do mnie o swoich przeżyciach. WRZUCĘ NA STRONĘ.




KONCERT NOWOROCZNY w SUTW - 30. 01. 2018r. - Park Tradycji

Pani Prezes Renata Jaroń-Guzy po ceremonii przywitania wprowadziła nas pięknie w świat muzyki.
Przypomniała, że muzyka rozwija wszelkie zmysły i wyjaśniła, że słowo „muzyka” - w tłumaczeniu z zapisu w języku chińskim oznacza -„ciesz się dźwiękiem”, a następnie złożyła wszystkim życzenia noworoczne.
Potem mogliśmy już tylko cieszyć się dźwiękami instrumentów muzycznych.
Na początek wysłuchaliśmy koncertu jazzowego w wykonaniu studentów Akademii Muzycznej w Katowicach, która kilka lat temu objęła nas swoim patronatem ( świetny pomysł ). Wprowadzeni w jazzowy nastrój z zamkniętymi oczami mogliśmy wysłuchać np. bluesa. Osobiście byłam zauroczona dźwiękami wibrafonu, na którym grał Jakub Kotowicz.
W przerwie toast noworoczny z odrobiną szampana i "zajęcia w podgrupach", czyli wesołe pogaduszki słuchaczy.
Po przerwie 4 urocze młode damy z Crystal String Quartet sprawiły, że na długo pozostanie nam w pamięci ich interpretacja utworów klasycznych od Straussa, Mozarta, Vivaldiego, Boccheriniego, Mascagniego aż po Skaldów.
Na bis było jeszcze znane wszystkim "O Sole Mio ".
Dziękujemy Zarządowi za tak przyjemną "strawę duchową".

Asia Zawadzka



Wykład Patrycji Skorek w Akademii Muzealnej.

Wczorajsze zajęcia z cyklu Akademii Muzealnej (dla słuchaczy Uniwersytetu III Wieku oraz wszystkich zainteresowanych) były kolejną odsłoną rozważań na temat roli filozofii w życiu codziennym. Prowadząca - Patrycja Skorek, historyk filozofii, pracownica Miejskiej Biblioteki Publicznej w Siemianowicach Śląskich, od kilku lat na swoich wykładach przedstawia uczestnikom różne postawy i zachowania ludzkie, które nolens volens mają swoje podłoże w wybieraniu określonych wartości życiowych. Wczorajszym motywem przewodnim była droga - różne jej odmiany i metafory: droga jako podróż w konkretnym celu - poznawczym, religijnym (pielgrzymki), ekonomicznym (emigracja zarobkowa). Wielu z filozofów używa metafory drogi w odniesieniu do ludzkiego życia - od narodzin aż po śmierć. Liczne przykłady z literatury, filmu dowodzą, że ich twórcy właśnie z drogi, wyprawy, podróży czynią pretekst do rozważań o sensie życia (mówi się m. in. o "kinie drogi”). Np. św. Augustyn żyjący na przełomie IV i V w. n.e. uważał, że „świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czy­tają tyl­ko jedną stronę”. Na zakończenie tych jakże interesujących, popartych licznymi przykładami zajęć wielu z uczestników przytoczyło swoje osobiste przykłady ważnych w ich życiu podróży oraz idących za nimi cennych życiowych doświadczeń.
Kolejne zajęcia Akademii Muzealnej w dn. 8 lutego poświęcone będą historycznym i kolekcjonerskim pasjom zaproszonych gości - zbieraczy starych fotografii, dokumentów, autorów literackich wspomnień. Serdecznie zapraszamy.

Krystian Hadasz - Muzeum Miejskie

25. 01. 2018 - Patrycja Skorek wygłosiła wykład "Spotkanie z filozofią - Podróże".

Ponownie spotkaliśmy się na wykładzie z p. Patrycją Skorek, która otwierała nam oczy na znaczenie filozofii w naszym życiu.
Filozofia – systematyczne i krytyczne rozważania na temat podstawowych problemów i idei, dążące do poznania ich istoty, a także do całościowego zrozumienia świata – tak brzmi definicja, ale my definicją się nie zajmowaliśmy, tylko na bazie filozofii ruszyliśmy w podróż w szerokim tego słowa znaczeniu. Okazało się, że życie to ciągła podróż ta duchowa i ta rzeczywista. O ile podróż duchową wyjaśniono nam za pomocą przykładów na video i kilku wzmianek o religii, to przede wszystkim skoncentrowaliśmy się podróżach tych po ziemi do bliskich i dalekich stron. Zrobiło się swojsko i ciekawie, czas wyznaczony minął i z uśmiechami na twarzy musieliśmy się z p. Patrycją rozstać.
Ale nas wyprowadziła na manowce, które – okazuje się – bywają też ciekawe.

Zbigniew Kędzierski



23.01.2018r. - Danuta Boncel-Czekaj „Cukrzyca – cichy zabójca”. Tel kontaktowy - 607-177-918
i PSP "czad - cichy zabójca".

Kończymy sezon jesienno-zimowy

Ostatni wykład w semestrze jesienno-zimowym w Siemianowickim Uniwersytecie Trzeciego Wieku był nastawiony na działania i programy profilaktyczne. W pierwszej części spotkaliśmy się z z-cą Dowódcy Jednostki Ratowmiczo-Gaśniczej - Panem Adamem Kołakowskim. Czad i ogień to zagrożenia, które szczególnie uaktywniają się w okresie zimowym. Dowiedzieliśmy się jak chronić siebie i własne mieszkanie przed niewidocznym zabójcą jakim jest czad. Reasumując; dobrze gdybyśmy zainstalowali w naszych mieszkaniach czujniki tlenku węgla, które są zdecydowanie tańsze niż nasze życie.
W drugiej części wykładu mówiliśmy o kolejnym cichym zabójcy jakim jest cukrzyca. Ten program profilaktyczny przeciwdziałania cukrzycy przedstawia Pani Danuta Bronce-Czekaj reprezentująca Polskie Towarzystwo Pielęgniarskie. Niestety statystyki zapadania na cukrzycę sa zatrważające, szczególnie wysokie na Śląsku. Najczęstszą przyczyną choroby jest mała ilość ruchu i aktywności fizycznej, ciężka tłusta dieta oraz otyłość. Jak przeciwdziałać cukrzycy: zmiana nawyków żywieniowych, więcej ruchu oraz zmniejszenie wagi czyli prowadzenie zdrowego trybu życia. Duże znaczenie mają również programy profilaktyki lokalnej, do których się zobligowane samorządu . Pani Danuta Broncol – Czekaj zaproponowała nam udział w badaniach profilaktycznych. Dodatkowym bonusem były rozlosowane trzy glukometry.
Semestr wiosenno-letni rozpoczynamy już 6 lutego optymistycznym akcentem, a rozweselać nas będzie Aleksander Trzaska- Masztalski.

Wiesława Szlachta

We wtorkowy wieczór mieliśmy okazję wysłuchać dwóch wykładów: o zagrożeniu gazami ze spalin a w szczególności czadem i zagrożeniu chorobą cywilizacyjną jaką jest cukrzyca. Jak wiadomo, obydwa zagrożenia są wynikiem postępu cywilizacyjnego.
Chociaż nasi przodkowie palili tylko drewnem, potem węglem to jakoś o czadzie nie mówili, bo – po prostu – go nie identyfikowali. I gdy śmierć w wyniku zaczadzenia przychodziła do ogniska domowego, to zwalano winę na duchy czy klątwy rzucane na domowników.
O cukrzycy też nie wiedzieli a ponadto dużo się ruszali i się nie obżerali, bo nie każdy miał taką możliwość. I nasi przodkowie żyli w błogiej nieświadomości nie martwiąc się czadem czy cukrzycą.
My już wiemy więcej o świecie, który nas otacza i o zagrożeniach, które na nas czyhają. To, czy czad będzie w naszym mieszkaniu i czy cukrzyca nas dopadnie zależy w głównej mierze od nas.
Dlatego też; mieszkanie ma być wentylowane ( nie dojrzewajmy w własnym ciepełku ), spalać mamy dobre paliwa w dobrych sprawnych piecach i na spacery też wychodzimy -zahaczając o siłownię co najmniej na 45 minut. Tylko jak to pogodzić z alertami smogowymi, którymi nas ostatnio, a szczególnie w zimę atakują?
Znów wracamy do zaleceń – nie palimy byle czym w piecach i samochodów używajmy jak najmniej.
Coś strasznie dużo robi się tych „zaleceń', ale jak chcemy długo pożyć i jeszcze w dobrym zdrowiu, to zalecenia te powinniśmy wykonywać. I to tyle byłoby mojej „ewangelii”.
Dobrze, że były takie wykłady, bo warto przypominać o zagrożeniach, bo się o nich zapomina.

Zbigniew Kędzierski

Jeśli jesteś zainteresowany prelekcją o zabójczym czadzie, pobierz prezentację, klikając na słowo → "CZAD"




22 styczeń 2018r. - Wieczór kolęd i poezji zorganizowany przez Radę Słuchaczy naszego UTW.

Klikając na zdjęcie poniżej, przejdziesz do slajdera ze zdjęciami z wieczoru. Miłego oglądania!

- Byłam jedną z wielu,którzy byli obecni w dniu 22 stycznia 2018., w Willi Fitznera, na wieczorze poetycko-kolędowym.
Był to wieczór, który na długo pozostanie w mojej pamięci, mam nadzieję, że nie tylko mojej. Całość organizacyjną i artystyczną przygotowali -Jadwiga Kędzierska - Joasia Zawadzka i Zbyszek Kędzierski - członkowie Rady Słuchaczy SUTW..
Podziękowali Oni wszystkim tym, którzy uświetnili to radosne, świąteczne spotkanie a przecież Im też należą się słowa uznania... Przyznam, że zbiorowe śpiewanie wytworzyło magiczną atmosferę... W ten wieczór konferansjerkę prowadziła profesjonalnie Jadzia, Zbyszek zaś, by ułatwić kolędującym śpiewanie - "wrzucał teksty" kolęd na duży ekran... Zdajemy sobie sprawę ile wysiłku kosztowało Ich - zorganizowanie tej imprezy....za to Im należą się wielkie podziękowania.. Dziękuję więc w imieniu nas wszystkich biorących udział w tym kolędowaniu.. Uwieńczeniem wieczoru było wspólne zaśpiewanie kolędy "Znak Pokoju", w czasie której podaliśmy sobie ręce i połączyli w jeden krąg przyjaźni..
Ilona Uskow

Rada Słuchaczy SUTW serdecznie dziękuje artystom, którzy swoim występem uświetnili nasze spotkanie z kolędą i poezją.
Słowa podziękowania kierujemy do :
- naszych uniwersyteckich poetów - Haliny Baron-Jastrzębskiej i Józefa Stana Sikory za recytację pięknych własnych utworów,
- muzykom ( w kolejności alfabetycznej ): Andrzejowi Chmielowskiemu – gitara i śpiew solowy, Jackowi Rzepczykowi – fortepian, Marcelowi Zdechlikiewiczowi – akordeon, za stworzenie
wspaniałej muzycznej oprawy wieczoru.
- Pani dyrygent Joannie Grzegorzewicz-Szopie i naszemu chórowi za profesjonalne zaśpiewanie pięknych kolęd.
- Dorocie Jagiełła, Eugenii Pethe, Maryli Świątek, Halinie Baron-Jastrzębskiej i Joannie Zawadzkiej za artystyczne zaprezentowanie wierszy o tematyce świątecznej.
Dziękujemy pięknie Zarządowi SUTW za wsparcie nas przy organizacji imprezy oraz udział w niej.
Wielkie dzięki dla wszystkich uczestników wieczoru za to, że przybyliście, śpiewaliście i wytrzymaliście z nami do końca.

Rada Słuchaczy SUTW



20 styczeń 2018r. - Przegląd chórów UTW "Częstochowa 2018".
Więcej o naszym chórze w "Menu" pod hasłem "Z życia chóru".




Mateja gra dla noworodków w 26 Finale WOŚP!

14 stycznia 2018. Ładna pogoda, lekki mróz. Biometr korzystny. Dla niektórych regionów w Polsce to początek ferii zimowych. Dla innych – dzień, jak co dzień. Ale dla wielu to przede wszystkim 26 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, czyli zjawiska jedynego w swoim rodzaju na skalę nie tylko europejską, ale chyba i światową.
W tym spontanicznym corocznym zrywie Polaków, mającym na celu zebranie funduszy wspomagających polską służbę zdrowia, II LO im. Jana Matejki uczestniczy prawie od początku. Jest to jedna z wielu akcji wolontariackich, w jakich młodzież liceum może i co ważniejsze – chce – pomagać potrzebującym. Na co przeznaczone będą zebrane w tym roku kwoty? Na oficjalnej stronie WOŚP można znaleźć taką informację: „Fundacja WOŚP zdecydowała o tym, by wyrównać szanse leczenia noworodków na podstawowych oddziałach neonatologicznych poprzez doposażenie ich w specjalistyczny sprzęt ratujący życie i zdrowie dzieci.[…]Fundacja planuje pozyskać dla nich m.in. stanowiska do resuscytacji noworodków, nowoczesne inkubatory, aparaty do nieinwazyjnego wspomagania oddychania, pompy infuzyjne a także sprzęt diagnostyczny, jak chociażby specjalistyczne aparaty USG czy pulsoksymetry.”. W Matei zbiórka zaczęła się już w czwartek podczas wielkiej aukcji przyniesionych przez uczniów, nauczycieli oraz absolwentów szkoły „różnych różności”. Czego tam nie było! Książki (także obcojęzyczne), kubki i pluszowe maskotki, szaliki i kalendarze, własnoręcznie wykonane przetwory i ciasta, biżuteria i wiele, wiele innych skarbów, które znalazły nowych właścicieli. Niesamowite ceny osiągnęły między innymi: smalec babci Moniki z 3a, koszulka WOŚP oraz – absolutny hit – ogromny pluszowy miś, który jest w Matei chyba od zawsze i był już przedmiotem licytacji, ale w tym roku poszedł za ponad 200 zł (kochani absolwenci – jesteście super!). Dodatkowym czynnikiem podgrzewającym atmosferę i tym, co pomogło uzyskać niebagatelną kwotę 4 tysięcy złotych, była niewątpliwie elokwencja i dowcip dr Kamila Paździora. Czapki z głów, panie doktorze, za pomysłowość, humor i niebanalne podejście do zagadnienia. Każdy renomowany dom aukcyjny powinien się o Pana bić!
Sztab w Zespole Szkół Nr 3 w tym roku liczył sobie około 200 wolontariuszy. I zgodnie z hasłem „Mateja łączy ludzi” połączył zjednoczone siły II LO (tych obecnych i tych byłych), Gimnazjum Nr 3, Gimnazjum Nr 2 oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Siemianowicach Śląskich. Na jego czele stała jak zawsze niezawodna mgr Beata Zaręba. Ona wie, ile wysiłku trzeba najpierw włożyć i ile czasu trzeba poświęcić, żeby wszystko „zagrało” jak trzeba. Należy także wspomnieć o jej prawej ręce, absolwentce szkoły, Roksanie Poloczek. Nie da się naprawdę policzyć, ile godzin spędziły obie panie przygotowując, nadzorując i wreszcie zamykając prace sztabu. A wszystko po to, by młodzi ludzie, którzy w niedzielę wyszli z puszkami i serduszkami na ulice miast, zostali odpowiednio zarejestrowani, poinstruowani, a po powrocie do szkoły ogrzani i nakarmieni. Wśród wolontariuszy pojawili się weterani, kwestujący z ramienia Matei już po raz kolejny obok osób, dla których była to pierwsza tego typu okazja do włączenia się w akcję. Oprócz osób kwestujących w terenie spora grupa uczniów przeliczała mozolnie kwoty z przynoszonych puszek. Wśród nich nie brakowało nauczycieli, w tym – pani dyrektor Katarzyny Sztyler. Pokój nauczycielski na Leśnej, zwykle pusty w niedzielne popołudnie, tętnił życiem do późnych godzin, bo naprawdę było co liczyć. O 18.00 wszyscy zebrali się tradycyjnie na boisku szkolnym, żeby podsumować dzień i puścić „światełko do nieba”.
Po takiej pracowitej niedzieli poniedziałek nie będzie łatwy, ale co tam. Było warto. Najwytrwalsi (Brawo, Asia!) uzbierali aż 1800 zł do puszki. Kwota 56 084,22 zł zebrana w Matejkowskim sztabie to wkład mieszkańców Siemianowic Śląskich i okolicy w sprzęt medyczny, ratujący noworodki. Bo na Leśnej wierzymy, że dobro wraca i dlatego chcemy je czynić.

Sie ma! - klikając na zdjęcie, zobaczysz młodzież pracującą na rzecz WOŚP!

Agata Budziak



W niedzielę 14-go stycznia 2018r., na zaproszenie chórów Michael i Camerata, chór naszego UTW wystąpił w parafii św. Michała Archanioła w Michałkowicach.
Więcej w "Menu" zakładka "Z życia chóru".




11 stycznia 2018r. - „Z dziejów Armii Krajowej na Śląsku” – wykład Wojciecha Kempy o Armii Krajowej.

Dzisiejsze zajęcia z cyklu Akademii Muzealnej (dla słuchaczy Uniwersytetu III Wieku oraz wszystkich zainteresowanych) poświęcony był działalności Armii Krajowej w różnych rejonach okupowanego kraju. Prowadzący - historyk Wojciech Kempa, autor licznych publikacji poświęconych okresowi II wojny światowej, w niezwykle interesujący sposób, poparty bogatą dokumentacją fotograficzną, omówił sposoby działania AK na Zamojszczyźnie, Wołyniu oraz na Śląsku. Kiedy w listopadzie 1942 roku Niemcy rozpoczęli akcję wysiedleńczą na Zamojszczyźnie Armia krajowa i Bataliony Chłopskie podjęły radykalną obronę ludności polskiej, czego najdobitniejszym przykładem jest wygrana bitwa pod Zaborecznem. Również na Wołyniu mimo znaczącej przewagi liczebnej sił ukraińskich udało się ochronić wiele ze wsi polskich przed bestialskim wymordowaniem - przykładem czego jest obrona Przebraża. Ostatnia część wykładu poświęcona była partyzantce AK na Śląsku, która działała niemal od pierwszych dni wojny. Kolejne zajęcia Akademii Muzealnej poświęcone roli filozofii w życiu codziennym poprowadzi Patrycja Skorek – historyk filozofii, pracownica Miejskiej Biblioteki Powszechnej w Siemianowicach Śląskich. Serdecznie zapraszamy.

Krystian Hadasz – Muzeum Miejskie



„Wieści z Uniwersytetu Trzeciego Wieku”

Rozpoczął się kolejny rok kalendarzowy więc i kolejne zajęcia w Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Wszystkie zajęcia rekreacyjne i wykłady odbywają się zgodnie z harmonogramami. Wczorajszy wykład dr Radosława Molendy pt. „Stres informacyjny użytkowników Internetu” pozwolił nam poszerzyć naszą wiedzę na temat informacji oraz istoty stresu z punktu widzenia psychologii. Bo prawdą jest, że gdy do człowieka dociera nadmiar informacji, których nie potrafimy przetworzyć zaczynamy się stresować czyli odczuwać tzw. info –stres Wykład ciekawy i ważny, który uczulił nas również na wiarygodność informacji zamieszczonych w sieci. Początek nowego roku, a szczególnie styczeń to czas kolędowania, jasełek i karnawałowe szaleństwa. Dużo będzie się działo w naszym Uniwersytecie. 31 stycznia br. zapraszamy słuchaczy SUTW na tradycyjny Koncert Noworoczny. 14 stycznia br o godz. 16.50 nasz chór będzie koncertował w Kościele p.w.św Michała w Michałkowicach. 17 stycznia br o godz. 17.00 zapraszamy na Jasełka , które w Miejskiej Bibliotece Publicznej oczywiście przy al. Sportowców 3 zaprezentuje Szkoła Podstawowa nr 6.
25 stycznia br. o godz. 17.00 zapraszamy na promocje książki: „ Jak działa angielski” autorstwa Pani Kasi Szyper, naszej lektorki języka angielskiego. Oczywiście w Bibliotece Miejskiej al. Sportowców 3.
Nie zapomnijmy również o ostatnim wykładzie w tym semestrze, zapraszamy 23 stycznia o godz. 16.00, spotkamy się z Panią Danutą Boncel –Czekaj z Towarzystwa Diabetologicznego.

Wiesława Szlachta

Motywacja i stres informacyjny - co mi dały.

9 stycznia słuchacze SUTW mieli przyjemność wysłuchać wykładu pana profesora Radosława Molendy. Ale najpierw, w godzinach dopołudniowych słuchacze zainteresowani psychologią, spotkali się na warsztatach psychologicznych z panią dr Aleksandrą Skwarą, by porozmawiać o motywacji. Wziąłem udział w obydwu zajęciach i nie żałuję.
Pozwalam sobie pisać sprawozdanie dotyczące obydwu spotkań. Na warsztatach psychologicznych dyskutowaliśmy o osobowościach i motywacjach, jakie każdego z nas dotyczą. Naukowcy próbowali człowieka i to co go motywuje, ująć w pewne wzory.
Podobnie reakcje stresowe człowieka, naukowcy też próbowali opisać jakimś wzorem.
W jakiś sposób te zapisy obrazują nasze motywacje jak i zachowania zwane stresem. Ale żadne wzory nie są w stanie określić „co w człowieku siedzi w środku”.
Nie będę ukrywał, że dotarła do mnie wiadomość, że zachowań człowieka nie da się zapisać wzorem. Jakiekolwiek sposoby „zaszufladkowania” nas, są tylko formą, która przybliża nas do zrozumienia człowieka, ale w żaden sposób sami się do końca nie zrozumiemy. Człowiek to nie komputer, w który komórka zawierająca informację jest identyfikowalna, a ścieżka logiczna jest w pełni przewidywalna. My, ludzie - każdy z nas - nie jest w stanie przewidzieć do końca, co nas zmotywuje i co obciąży nas stresem w nieprzewidywalnej formie.
Być może w tych dywagacjach co nieco się zapętliłem, ale świadczy to o tym, że człowiek to istota wspaniała w swojej nieprzewidywalności zachowań.
Serdecznie dziękuję obu wykładowcom za poszerzenie zakresu mojej wiedzy. Za to, że upewnili mnie w wierze, że problemy były, są i będą ale nie należy im ulegać i je demonizować. Problemy są po to, by je rozwiązywać, a życie jest po to, by je dobrze przeżyć.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję p. dr Aleksandrze Skwarze i p. prof. Radosławowi Molendzie.
Słuchaczy zapraszam do przekazania mi swoich wrażeń na pocztę admin@seniorzysutw.pl – zamieszczę na stronie.

Zbigniew Kędzierski

09.01.2018 Wykład prof. Radosława Molendy - „Stres informacyjny użytkowników sieci Internet”.



9 styczeń 2018r. - zajęcia z psychologii "Motywacja." Materiały szkoleniowe będą w menu pod hasłem "Psychologia".




Film "Matejkowicza" - ucznia klasy medialnej II Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Matejki w Siemianowicach Śląskich najlepszy w Polsce.

Niezmiernie miło poinformować nam, że uczeń klasy medialnej II Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Matejki w Siemianowicach Śląskich zajął I miejsce w ogólnopolskim konkursie filmowym "Zabytkomania 2017" (w kategorii uczestnik-amator). Uroczysta gala finałowa odbyła się w piątkowy wieczór w Warszawie w legendarnym kinie Iluzjon na Mokotowie. Konkurs zorganizował Narodowy Instytut Dziedzictwa przy współpracy z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Jury w składzie: Wojciech Saramonowicz (scenarzysta, reżyser, absolwent Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy), Marta Pajek (reżyser filmów animowanych, laureatka Srebrnego Lajkonika - nagrody dla najlepszego filmu animowanego Krakowskiego Festiwalu Filmowego), Katarzyna Szczuka-Niezabitowska (dziennikarka TVP Kultura, reporter i wydawca, edukatorka zaangażowana w projekt warsztatów filmowych Studia Filmoteki Szkolnej), Beata Kot - Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków, Kinga Gałuszka - przedstawiciel PISF, Beata Bauer - kierownik Działu Kształcenia i Wydawnictw Narodowego Instytutu Dziedzictwa oraz Wioletta Łabuda-Iwaniak - rzecznik prasowy Narodowego Instytutu Dziedzictwa zadecydowało, że film Mikołaja stanowi ważny głos młodego pokolenia w dyskusji nad dialektem śląskim. Galę uświetniła projekcja filmu "Twój Vincent" i uroczysta kolacja dla laureatów.
"Zabytkomania" to konkurs skierowany do pasjonatów sztuki filmowej oraz historii, którzy przez swoje prace chcą pokazywać i popularyzować dorobek materialny oraz duchowy poprzednich pokoleń. Celem konkursu, oprócz rozwijania pasji filmowej wśród młodych ludzi, jest upowszechnianie wiedzy o zabytkach oraz nawiązanie więzi społecznej z lokalnym dziedzictwem.
Warto dodać, że Mikołaj w listopadzie wziął udział w akcji „Nakaz kręcenia” w Muzeum Śląskim i jego nagranie wejdzie w skład spotu reklamowego, który zobaczyć będzie można w telewizji. Cała społeczność Matei gratuluje talentu i zapału. Tak trzymaj! Jeszcze o Tobie usłyszymy!

Justyna Maliszewska-Polgar








Klikając na zdjęcie poniżej, przejdziesz do slajdera prezentujacego dzieła ucznia.





Przedświąteczne malowanie pierników

Święta to również czas kosztowania smakołyków i pysznych pierników, które oczywiście należy przygotować wcześniej. Nie inaczej było w naszej Społeczności. Dzięki zaangażowaniu Pani Beaty Breguły, odbyło się „malowanie pierników”. Było to pierwsze spotkanie, które zapewne będzie miało ciąg dalszy, w którym dziadkowie wraz z wnukami dekorowali wcześniej przygotowane pierniki. Nie zabrakło również tatusiów, którzy doskonalili swoje umiejętności kulinarne. Zabawa była doskonała a pierniki jak malowane.

Wiesława Szlachta



Przedświąteczne spotkanie z ks. dr. Stanisławem Puchałą w Akademii Muzealnej.

Już od trzech miłą tradycją w naszej Akademii Muzealnej (cyklu zajęć dla słuchaczy Siemianowickiego Uniwersytetu III Wieku oraz wszystkich zainteresowanych) jest wykład ks. dr. Stanisława Puchały na temat zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia.
Dzisiejsze rozważania dotyczyły właśnie fenomenu tradycji jako wartości stanowiącej podstawę naszej polskiej tożsamości.
Świąteczna tradycja w naszym kraju jest przebogata na tle innych miejsc na świecie, stąd też masowe przyjazdy naszych ziomków zamieszkałych poza granicami, by „pooddychać” owym niepowtarzalnym klimatem wigilii, kolęd, radosnego przebywania w gronie rodziny.
Ks. dr. Stanisław Puchała przytoczył znakomite wiersze polskich poetów – m. in. C. K. Norwida, K. K. Baczyńskiego, K. I. Gałczyńskiego, ks. J. Twardowskiego oddające w całej swej różnorodności duchowy sens świątecznych tradycji. Miłym dopełnieniem były jak zwykle wspólnie zaśpiewane z księdzem kolędy, a także śląskie przyśpiewki kolędników wykonane przez siemianowicką gawędziarkę – Anielę Kupny.
Kolejne zajęcia Akademii Muzealnej o tematyce historycznej odbędą się w czwartek 11 stycznia o godz. 12.00 – serdecznie zapraszany wszystkich zainteresowanych.

Krystian Hadasz – Muzeum Miejskie

Od rana czekałem na spotkanie z ks. Stanisławem Puchałą.
Już w zeszłym roku od spotkania z ks. dr w moim postrzeganiu rzeczywistości zaczęły się Święta Bożego Narodzenia. Podobnie było dzisiaj. Jak ksiądz zaczął mówić nam o tradycji w ogólnym tego słowa znaczeniu a potem przeszedł do zaprezentowania historii tworzenia się Świąt Bożego Narodzenia to już było miło. Już zapachniało choinką, a w uszach budził się dźwięk kolęd. Potem prowadzący odczytał nam kilka znakomitych wierszy polskich znanych poetów, to już czułem, że atmosfera świąt coraz bliżej.
Gdy padło hasło – teraz śpiewamy kolędy - to na początek wystąpiła p. Aniela Kupny śpiewając przyśpiewki kolędników, a potem swoim wspaniałym i wyraźnym głosem z akompaniamentem gitary ksiądz zaintonował kolędy. Zdałem sobie sprawę, że czas przedświąteczny się zaczął – święta są tuż, tuż.
Pełen pozytywnych emocji, poprosiłem księdza o zgodę na publikację zdjęć na stronie i przysłanie coś do opublikowania dla seniorów z SUTW.

Zbigniew Kędzierski



12 grudnia odbyło się spotkanie z młodzieżą pod hasłem – przeżyjmy jeszcze raz - „Opowiem Ci swoją historię”.

W pięknie przygotowanej sali Centrum Kultury w Bytkowie grupa słuchaczy z SUTW i Domu Pomocy Społecznej spotkała się, na ich zaproszenie, z młodzieżą z Liceum Ogólnokształcącego im. J. Matejki. Już mija 12 miesięcy, gdy zakończył się w/w projekt. Młodzież, która nas zaprosiła jest obecnie z klas maturalnych. W trakcie projektu, młodzież była taka nastoletnia a teraz to już – chociaż w dalszym ciągu pełni młodzieńczej werwy – bardziej poważna i dojrzalsza. Jak miło było zobaczyć te uśmiechnięte buzie. Ale w ich twarzach widać już cienie dojrzałości – przecież za niedługo będą zdawać maturę. Strasznie się rozkleiłem, ale w moim wieku mi wolno.
Po wspomnieniach zaprezentowanych w wystąpieniach, odbyły się projekcje ze wspomnieniami. Łezka się w oku zakręciła. Ale dosyć wzruszania się. W drugiej części spotkania młodzież z Liceum J. Matejki i z Gimnazjum W. Korfantego zaprezentowała spektakl o miłości – przecież to ich czas kochania. Były elementy i poważne i wesołe. Sarkazmu młodzieńczego też nie brakło. Najważniejsze było jednak to, że w wykonaniu było widać doświadczenie i profesjonalizm. Nie brakło także wspaniałej dykcji i poważnego podejścia do tego, co robią. Brawo młodzież!
W rozmowach kuluarowych przewijał się motyw częstszych ale bardziej kameralnych i tematycznych spotkań seniorów z młodzieżą. Podkreślano, że spotkania muszą mieć tzw. temat przewodni. Wynikało to z faktu, że chcemy wspólnie działać ale tak, by działania były twórcze dla obydwu stron. I tak trzymać. A teraz pragnienia trzeba zrealizować. I dlatego seniorzy oczekują na propozycje młodzieży a młodzież na propozycje seniorów.
Na pewno się uda.
Więcej zdjęć ze spotkania na stronie facebook.com/seniorzysutw

Zbigniew Kędzierski



12 grudnia - Beata Zwyrtek Miejski Rzecznik Konsumentów wygłosiła wykład
„Konsument na rynku i ABC jego praw”.
Wykład był uzupełniony wystąpieniem przedstawicieli Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Przedświąteczny okres to czas nie tylko oczekiwania i refleksji, to również czas intensywnych zakupów. Kupujemy prezenty dla bliskich, często zmieniamy wyposażenie domu, kupujemy nowe sprzęty. I właśnie temu zagadnieniu było poświęcone spotkanie Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Pani Beata Zwyrtek Miejski Rzecznik Konsumentów przedstawiła nam wszystkie pułapki, które na nas czekają, jeżeli nierozważnie, bez uważnego przeczytania podpisujemy różnego rodzaju umowy. Jednym słowem czytaj zanim podpisujesz. W spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który zresztą ma swoją siedzibę w Siemianowicach Śląskich,. Zmiana operatora telefonicznego czasami może przysporzyć nam kłopotów, jeżeli nie przeanalizujemy warunków umowy.

Wiesława Szlachta

Z dużym zaciekawieniem wybrałem się na wykład o prawach konsumenta, czyli o tym co mi wolno , gdy zakupy nie spełniają moich oczekiwań, lub – po namyśle – doszedłem do wniosku, że zakup jest niecelowy.
Beata Zwyrtek - Miejski Rzecznik Konsumentów – w sposób iście akademicki próbowała nam wytłumaczyć jakie jest nasze miejsce, gdy chcemy walczyć ze sprzedającymi, gdy oni próbują nas naciągnąć lub sprzedać nam bubel.
Czas przeznaczony na wykład to 1 godzina plus ewentualnie kwadrans. Po tym czasie nasze umysły - ludzi trochę przez czas nadszarpniętych – nie są skłonne przyjmować wiadomości. Po 55 minutach, po podaniu nam sporej dawki wiedzy o przepisach ( które nas zbytnio nie interesują, bo interesują nas elementy doczesne, bliższe rzeczywistości ) ja osobiście byłem zmęczony, a do wyjaśnienia elementów „praktycznych” jakoś nie doszliśmy.
To wtedy Pani Rzecznik pod presją, odstąpiła od kontynuacji wykładu na rzecz wystąpienia przedstawicieli UKE. Ich wystąpienie było w miarę skondensowane a prezentacja filmowa docierała do mnie – seniora.
Ponieważ już minęło 1,5 godziny wykładu bez przerwy – miałem dosyć i wyszedłem. Prezentacja praw konsumenta jest wszech miar słuszna. Winna być jednak przekazywana w sposób skondensowany, bez nadmiaru informacji „akademickich”, których – my, seniorzy – i tak nie przyjmujemy. Równocześnie – ze względu na ważność – winna być dostosowana do słuchacza. Było widać, że nasza Pani Rzecznik ma wiedzę bardzo szeroką i jest kompetentna ale to ją skierowało na tory, którymi seniorzy nie jeżdżą.
Widać panujący niż pogodowy wpłynął na mnie tak, że chyba zrobiłem się zmierzły. Bo oprócz trudnego wykładu, nie byłem zadowolony z frekwencji ( ale mamy prawo wyboru ). Temat dla nas seniorów bardzo ważny, bo głównie my padamy ofiarą oszustów finansowych, a na sali świeciło pustkami. Ja rozumiem, że dbanie o stopy jest istotne dla nas ( wtedy sala była pełna ), bo stopy dolegają nam na co dzień. Widać, że oszustwa finansowe, jakie nam się trafiają, nie są nam seniorom tak przykre jak bolące stopy.
A może się mylę ?

Zbigniew Kędzierski



7.12. – „Gramatyka gwary śląskiej” – wykład wygłosił dr hab. Jan Drenda (wykładowca Politechniki Śląskiej w Gliwicach).

Wykład dr. hab. Jana Drendy o gwarze śląskiej – w Akademii Muzealnej.
Dzisiejsze spotkanie w ramach z cyklu w Akademii Muzealnej dla słuchaczy Uniwersytetu III Wieku (oraz wszystkich zainteresowanych) poświęcone było gramatyce gwary śląskiej. Wykładowca Politechniki Śląskiej – dr hab. Jan Drenda w ramach promocji świeżo wydanej książki pt. „Gramatyka gwary górnośląskyj regionu katowicko – bytomskygo” przytoczył liczne, niezwykle precyzyjnie dobrane przykłady odmian śląskich słów. Wskazał również na dość częste zjawisko mazurzenia w słowach ze spółgłoskami „cz” i „szcz”, np. scęście, scyrbok. Z kolei w słowach rozpoczynających się samogłoską często występuje spółgłoska „ł” – np. łoblyc, łon, łobgodać.
Warto w tym miejscu przytoczyć ze wstępu intencje Autora powstania tego wyjątkowego opracowania: „Pisząc tę gramatykę gwary śląskiej kierowała mną konieczność uporządkowania i ujednolicenia posługiwania się śląską mową. Gwarę śląska z obszaru przemysłowego Górnego Śląska znam od urodzenia (…) Gramatyka śląska powinna ujednolicić zasady posługiwania się śląską mową (godkóm) w mediach, telewizji i w internecie. Pod tym względem jest bardzo dużo do zrobienia. Przedstawiony w niniejszej gramatyce alfabet śląski pozwoli również ujednolicić pisownię śląskich wyrazów, aby można je było po śląsku odczytać”.
Na zakończenie spotkania nie zabrakło wielu pytań i refleksji słuchaczy, nastąpiła również sposobność poproszenia o wpis autorski.
Pytania i refleksje na temat naszej gwary w kontekście omawianej książki można kierować e-mailem wprost do Autora: jan.drenda@polsl.pl.
Kolejne zajęcia Akademii Muzealnej odbędą się już w przyszły czwartek - prowadzącym będzie ks. dr Stanisław Puchała (b. proboszcz Archikatedry Chrystusa Króla w Katowicach, wieloletni opiekun Duszpasterstwa Akademickiego, propagator piosenki religijnej) – temat: „Adwent oczekiwaniem na Boże Narodzenie”. Serdecznie zapraszamy.

Krystian Hadasz – Muzeum Miejskie

Dr hab. Jan Drenda podjął się realizacji istotnego i ważnego dzieła. To dzieło to „Gramatyka gwary śląskiej”. Bardzo długo Ślązacy byli zmuszeni do wspólnego życia z różnymi grupami językowymi. Często w stosunku do Ślązaków stosowano szykany, by oderwać ich od swojej gwary. Nawet w czasach powojennych, Ślązacy mieli utrudnioną możliwość posługiwania się swoją gwarą. Teraz w dobie szybkiego przepływu informacji i łatwości komunikacji, wytworzyła się atmosfera, pozwalająca na budowanie języka śląskiego. Dziś zaczyna się na poważnie mówić o tym, że dialektów śląskich było wiele nawet w obrębie Górnego Śląska, o Opolszczyźnie czy Beskidzie Śląskim nie wspominając. Ale gwara śląska nie miała możliwości się ujednolicić. Być może przyszedł czas, by Ślązacy swoją odrębność uwidocznili, by pokazali, że ich kultura sroce spod ogona nie wypadła. Pan dr hab. Jan Drenda podjął się ważnego dzieła dla Ślązaków – zaproponował gramatykę gwary śląskiej. Dzieło to jest wszech miar ważne dla Ślązaków. Dla Polaków też ma istotne znaczenie. W hymnie Polski śpiewamy „Jeszcze Polska nie zginęła” a my Ślązacy mamy prawo zaśpiewać, że nas to też dotyczy, bo mamy swoją gwarę i swoją tożsamość. Dziękujemy wykładowcy za wspaniałą lekcję patriotyzmu.

Zbigniew Kędzierski



05.12.2017r. P. prof. dr hab. Elżbieta Górnikowska –Zwolak wygłosiła wykład - „Moja autorska przygoda ze „Ślązaczką”" – refleksja wokół książki „Szkic do portretu ślązaczki”.

Dziś mogę podsumować niesamowicie pracowity wtorek. Po dopołudniowych warsztatach psychologicznych, w godzinach popołudniowych mieliśmy okazję wysłuchać wykładu p. prof. dr hab. Elżbiety Górnikowskiej –Zwolak - „Moja autorska przygoda ze „Ślązaczką”" – refleksja wokół książki „Szkic do portretu ślązaczki”. Po przeczytaniu tytułu wykładu miało się wrażenie, że wykładowczyni będzie co nieco przynudzać – promując książkę. A tu tymczasem mieliśmy okazję wysłuchać ekspresyjnego wykładu o zmianach wizerunku „ślązaczek” na przestrzeni XX i XXI wieku wygłoszonego przez urodzoną w Chorzowie ale nie „ślązaczkę”. Miało to istotne znaczenie, bo „nie ślązaczka” jest w stanie w sposób racjonalny a nie emocjonalny spojrzeć na zmianę pozycji i osobowości kobiet, które żyły i żyją na Śląsku. W sposób nader przejrzysty wykładowczyni wytłumaczyła nam ślązaczkom i ślązakom jak się zmienialiśmy w wyniku zmian kulturowych, obyczajowych i industrialnych. Wniosek mój z tego wykładu – krótko mówiąc – jest, że my kształtujemy rzeczywistość a rzeczywistość kształtuje nas. Nic nie jest wieczne a wszystko i wszyscy, w tym też „ślązaczki”, podlegają procesowi rozwoju, zmian i tak trzymać, nie cofać się tylko „do przodu”.
Zbigniew Kędzierski
Przed wykładem u drzwi sali wykładowej przywitał na Święty ( a może i nie ) Mikołaj wraz ze Śnieżynkami. Wydawało mu się, że jest bardzo wesoły i, że dobrze czyni, bo rozdaje małe mikołajki przychodzącym na zajęcia. Ponieważ bardzo się starali, to i od przychodzących miły uśmiech otrzymywali. W ten sposób Mikołaj ze Śnieżynkami otworzył czas świętowania na Siemianowickim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. A by oczekiwanie na wykład słuchaczom się nie dłużyło, odbyła się projekcja występów naszych słuchaczy na Siemianowickich Dniach Seniora. Przed salą wykładową i na, było gwarno i wesoło, potem trochę ogłoszeń i zaproszenie na 11 grudnia na ozdabianie pierników oraz do utworzenia kółka aktorsko-kabaretowego czy jakoś tak i wykład. No i oczywiście także było zaproszenie na „Dzień kolęd”, który to Rada Słuchaczy będzie organizowała w dniu 22 stycznia a także na kulig do Brennej na dzień 15 lutego, który także organizuje Rada Słuchaczy. Wszystkie te oferty dzielnie wspiera Zarząd Stowarzyszenia, bo bez tego, nic by z tego nie było. A teraz już o wykładzie i dosyć chwalenia się „Rado Słuchaczy”.
Zbigniew Kędzierski



29 listopad 2017r. - "Nowoczesne technologie - łączymy pokolenia." - Forum seniora w Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

Przedstawiciele naszego Stowarzyszenia i Rada Słuchaczy SUTW wzięli udział w forum zorganizowanym przez Dziennik Zachodni. Celem forum było uświadomienie seniorom i jego otoczeniu, że społeczeństwo się starzeje, ale emeryci nie są marginesem z którym nie należy się liczyć. Dzisiaj seniorzy to ludzie, którzy swoje zrobili: pracowali i wychowali następne pokolenie, a teraz mogą zadbać o siebie i realizować swoje marzenia. Jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach. Obecnie aktywna część społeczeństwa nie za bardzo wie, co zrobić z aktywnymi seniorami, ale ci aktywni seniorzy też często nie wiedzą, w jaki sposób się realizować. Warto było iść na to forum, by wysłuchać brawurowego wykładu prof. zw. dr hab. inż. Jacka Szołtyska. Wnioski z tego wykładu dla mnie brzmią:
- Seniorzy muszą się integrować chociażby po to, by w sposób umiejętny i zrozumiały prezentować, czego oczekują od młodszego pokolenia i od najmłodszego a także od zarządzających rozwojem społecznym.
- Aktywna część społeczeństwa musi zrozumieć, że seniorzy są w pełni sprawności umysłowej i ruchowej i należy ich traktować z szacunkiem. Ich oczekiwania należy brać poważnie a wtedy jeszcze odpłacą się wsparciem na bazie swoich doświadczeń życiowych.
- Obecna sytuacja społeczna wynika z szybkich zmian związanych z postępem w ogólnym tego słowa znaczeniu i dlatego też trzeba z tego rozwoju korzystać w sposób umiejętny i z poszanowaniem się wszystkich grup społecznych.

Zbigniew Kędzierski



Jeszcze o zwiedzaniu Walcowni Rur Silesia S. A.

Moje refleksje z wycieczki.

W dniu 28 listopada wraz z grupą słuchaczy naszego UTW zwiedzałam obchodząca niedawno 10- lecie działalności Walcownię Rur Silesia S.A. Przyjęto nas bardzo serdecznie, a Pan Prezes Jacek Guzy zapoznał nas z historią i ambitnymi planami rozwoju. Potem przyodziani w fimowe garnitury ( fartuch i kask), zaczęliśmy zapoznawać się z procesem technologicznym Ciągarni Rur. W tajniki produkcji wprowadzał nas Pan inż. Jan Kędzierski ( zbieżność nazwisk przypadkowa) , który rzeczowo odpowiadał na wszystkie nasze pytania. Student UTW jest zawsze chłonny wiedzy, więc pytań było bez liku. Dowiedzieliśmy się, że tu produkuje się rury bez szwu i ze szwem ciągnione na zimno, które mają zastosowanie w wielu dziedzinach przemysłu oraz posiadają wszystkie stosowne ceryfikaty. Z zainteresowaniem przyglądaliśmy się jak rura zmienia swoją średnicę, co szczegółowo objaśniał nam sympatyczny oprowadzający. Okazało się,że wśród nas są byli pracownicy huty, którzy z sentymentem wspominali czasy jej świetności, a z rozgoryczeniem to, co stało się potem. Sądzę, że wszyscy cieszyli się z tego, że ta spisana na straty firma ma tak duże plany rozwojowe. Dobrze wiedzieć, że Walcownia Rur Silesia SA to firma ambitnie próbująca kontynuować 170- letnią tradycję hutniczą w naszym mieście. Plan strategiczny jest bardzo obiecujący, więc trzymamy kciuki.

Joanna Zawadzka



Zaproszenie na wystawę.

Miejska Biblioteka Publiczna w Siemianowicach Śląskich zaprasza serdecznie na wystawę zatytułowaną „Ubogim i cierpiącym ku pomocy. Matka Ewa - wiara i życie” poświęconą żyjącej w XIX i XX Ewie von Tiele-Winckler, zwanej „Matką Ewą”. Otwarcie odbędzie się 8 grudnia br. o godz. 17.00. Uzupełnieniem wernisażu będzie prelekcja Pani Izabelli Kuehnel. Jest to szczególna wystawa, prezentująca sylwetkę oraz działalność kobiety wybitnej, zasłużonej w niesieniu pomocy najbiedniejszym i najbardziej potrzebującym, nie tylko na terenie Górnego Śląska, ale także na świecie. Mimo że żyła na przełomie XIX i XX w., często porównuje sie ją do Matki Teresy z Kalkuty. Całe swoje życie poświęciła służbie dla najuboższych. W Miechowicach założyła diakonat nazwany Ostoją Pokoju. Kształciła siostry, które potem pełniły służbę m.in. w domach dziecka, w szpitalach czy domach starców. Zarówno na Śląsku, jak i poza jego granicami utworzyła ponad 60 placówek opiekuńczych. Jej działalność sięgała daleko poza granice Rzeszy. Wysyłała misjonarki do wielu krajów świata, w tym do Chin, Egiptu czy na Wyspy Salomona. Prowadziła również pracę wśród więźniów. Jej działalność wykraczała nie tylko poza granice, ale także ponad wszelkie podziały, związane z wiarą, narodowością, pochodzeniem społecznym czy statusem materialnym. Była osobą nie tylko niezwykle wierzącą, skromną, ale także oddaną społeczeństwu. Wystawę będzie można oglądać dzięki współpracy z Parafią Ewangelicko-Augsburską w Bytomiu-Miechowicach, Oberschlesisches Landesmuseum w Ratingen, Ligą Kobiet Nieobojętnych oraz Stiftung Diakonissemhaus Friedenshort w Freudenbergu.
Zapraszamy!
MBP Siemianowice Śląskie



Wiedza, upór i nadzieja.

W 1836 roku decyzję o budowie huty podjęli Hugo I Henckel von Donnersmarck i berliński Dom Bankowy braci Oppenfeldów. Tego samego roku położono kamień węgielny pod budowę zakładu hutniczego. Nowej hucie nadano nazwę "Laurahütte" (Huta Laura). Nazwa ta funkcjonowała do 1948 roku, kiedy zmieniono nazwę na "Huta Jedność". Według projektu miała być to huta surowcowa z dwoma wielkimi piecami z wydziałem pieców pudlarskich, walcownią i z wydziałami pomocniczymi. Pierwszy spust surówki z wielkiego pieca nastąpił 17 lutego 1839 roku. Gdy w 1842 roku zatonął statek z ładunkiem angielskich szyn na budowę linii kolejowej Wrocław Górnośląski-Mysłowice, Towarzystwo Kolei Górnośląskiej zamówiło szyny interwencyjnie w nieznanej jeszcze szerzej hucie "Laura". Ich jakość rozsławiła firmę w Europie i szereg pierwszych kolei europejskich budowanych w tym okresie zamawiało odtąd tutaj szyny i akcesoria torowe (m.in. Kolej Wilhelma, Kolej Dolnośląsko-Markijska).
Huta w swej historii produkowała szeroką gamę wyrobów takich jak: surówka, stal pudlarska, stal martenowska, pręty różnych kształtów, bednarka, kątowniki, szyny kolejowe, blacha gruba, blacha cienka, beczki, wiadra, rynny potrząsalne, rury zgrzewane ogniowo na zakładką i na styk, rury bez szwu. Po 1945 roku zrezygnowano z produkcji surowcowej i huta zaczęła się specjalizować w rurach stalowych bez szwu, produkowanych w szerokim asortymencie do czasów obecnych. Na początku XXI wieku czarną kartą w historii Siemianowic Śląskich zapisały się niespełnione obietnice rządu premiera Leszka Millera, doprowadzając najpierw do manifestacji pracowniczych (pracownikom miesiącami nie wypłacano pensji), aż w końcu do masowych zwolnień i bankructwa Huty "Jedność" przekształconej w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa, który nie zapewnił środków na ukończenie zaawansowanej już inwestycji w nową walcownię. W 2003 postawiono spółkę w stan likwidacji. 3 czerwca 2015 blisko 16-hektarowy teren po hucie nabyła na licytacji spółka Nexus Group Sp. z o.o. za 2,75 mln zł.

Na obrzeżach Siemianowic Śląskich ostały się jeszcze hale produkcyjne, gdzie znaczną ich część zajmują urządzenia, których zadaniem było produkowanie rur wg najnowszych technologii. I nazywano to Walcownią Rur „Jedność”. Inwestycja ta nigdy nie została ukończona. Dzisiaj w potężnej hali produkcyjnej czuje się ducha „zamiarów”, które nigdy nie zostały zrealizowane. Już w latach 90-tych ubiegłego wieku – jak piszę powyżej – inwestycja ta została skazana na śmierć. Jednak w mieszkańcach Siemianowic tkwi duch pracowitego Ślązaka. Kopalni „Michał” i „Siemianowice” nie ma, „Fabud” istnieje w formie szczątkowej, a z Huty „Jedność” została Walcownia Rur „Silesia” S. A. Ale duch w mieszkańcach pozostał - duch pracowitości. Byli pracownicy Huty „Jedność” podjęli wyzwanie. Jeszcze wyroby hutnicze, a w szczególności rury, potrafimy robić tak, by praca ta dała nam utrzymanie i splendor. Jacek Guzy postanowił, tych ambitnych z „Jedności”, pociągnąć ku odtworzeniu ducha dobrej hutniczej pracy. Powstał biznesplan produkcyjny i finansowy, pozyskano wsparcie w elitach gospodarczych i narodziła się nadzieja, że nie wszystko po Hucie „Jedność”, zniknie z mapy naszego miasta. Rury ciągnione, może nie najnowszą technologią, ale się produkuje i sprzedaje. Powoli Walcownia ma światełko w tunelu, wiodące do utrzymania się na rynku. Chylimy czoła przed ambitnymi. Życzymy powodzenia.

A zwiedzanie Walcowni Rur Silesia S. A. było nader pouczające. Część wycieczki to byli wieloletni pracownicy Huty „Jedność”, wielu emocjonalnie z tym zakładem było związanych. Obserwując twarze uczestników widziało się „łezkę w oku”. Przecież to były lata naszej młodości, przecież o tym zakładzie się rozmawiało. Często, pracownicy przy piwie udowadniali sobie, że mój zakład wśród zakładów siemianowickich to najlepszy, bo.....
No więcej nie mogę, bo też takie dyskusje prowadziłem jako były pracownik Kopalni „Michał” a potem „Fabudu”.

A co Ty napiszesz – mieszkańcu Siemianowic Śląskich ?








23.11 - „Rodzina Stęślickich z Siemianowic Śląskich” – dr Ewa Piaskowska
(b. rektor Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej im. W. Korfantego w Katowicach).

Dzisiejsze zajęcia Akademii Muzealnej (dla słuchaczy Siemianowickiego Uniwersytetu III Wieku oraz wszystkich zainteresowanych) poświęcone wybitnym członkom rodziny Stęślickich prowadziła dr Ewa Piaskowska (była rektor Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej im. W. Korfantego w Katowicach), prywatnie wnuczka Jana Nepomucena Stęślickiego.
Przypomnijmy – Jan Nepomucen Stęślicki (1866-1922) był uznanym lekarzem, wybitnym polskim działaczem niepodległościowym na Górnym Śląsku, siemianowiczaninem z wyboru, założycielem tutejszego „gniazda” Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Prelegentka wspomniała również o córce doktora – Halinie Stęślickiej, która jako aktywna działaczka społeczna, uczestniczka powstań śląskich została najmłodszą posłanką do Sejmu RP w latach 1922-27. Mamy nadzieję, że kolejne spotkania i publikacje (również w Siemianowickim Roczniku Muzealnym) pani dr Ewy Piaskowskiej przybliżą nam kolejne wybitne postaci rodu Stęślickich.

Następne zajęcia Akademii Muzealnej w czwartek 7 grudnia o godz. 12.00 poprowadzi dr hab. Jan Drenda (wykładowca Politechniki Śląskiej, wieloletni działacz Towarzystwa Przyjaciół Siemianowic Śląskich), autor nowo wydanej książki „Gramatyka gwary śląskiej”, którą można będzie nabyć w trakcie spotkania. Serdecznie zapraszamy.

Krystian Hadasz – Muzeum Miejskie

Jan Nepomucen Stęślicki – nie wiem czemu ale zawsze mi się wydawało, że był księdzem.
Dzisiaj moja wiedza znów została poszerzona i znów mi uświadomiono, że mało wiem. Ale po to chodzi się na wykłady, by wiedzę swoją poszerzać i utrwalać.
Mieszkał w domu, obok którego przechodziłem udając się na nauki do I LO im Śniadeckiego. I nie świadom byłem, jak wiele istotnych dla mieszkańców Siemianowic Śl., elementów historycznych w tym domu jest zawartych. Jak wspaniali byli go zamieszkujący ludzie i jak istotny mieli wpływ na dzisiejsze oblicze naszego miasta. Bo należy tu mówić nie tylko o Janie Nepomucenie Stęślickim ale także o jego żonie i dzieciach, które też odcisnęły swoje piętno na historii Siemianowic Śląskich , Śląska i Polski.
I gdy w latach 60-tych ubiegłego stulecia obok tego domu przechodziłem, nigdy nie zostałem o ważnych osobistościach naszego miasta a zamieszkujących ten dom onegdaj, poinformowany. Bo w tamtych czasach nie o wszystkich ważnych można było czy wypadało mówić. A potem przy różnych okazjach używa się sformułowań – historia zatacza koło a przy tym zataczaniu, poniektórych - ważnych dla naszych małych ojczyzn - się gubi.
Dziękujemy p. dr Ewie Piaskowskiej za tych kilka słów o swoich krewnych związanych z Siemianowicami, którzy na los miasta mieli bezpośredni wpływ.
A wspomnienia zaczęły się od Jana Nepomucena Stęślickiego.........

Zbigniew Kędzierski



21 listopada dr Agnieszka Storch- Uczciwek wygłosiła wykład „Stopa lustro zdrowia cz. II”

Wykład był kontynuację wykładu z poprzedniego roku akademickiego. Jak zwykle, nasza wykładowczyni bardzo zainteresowała słuchaczy.
A o zaleceniach w najbliższym czasie.




5 grudzień 9.00 - 12.00 odbędą się Warsztaty psychologiczne „Mapa Marzeń”

to bardzo skuteczna technika pozwalająca zaplanować przyszłość. Jest znanym i powszechnie stosowanym w psychologii narzędziem do formułowania i realizacji swoich celów. Jest to forma wizualnej afirmacji, która oddziałuje na naszą podświadomość za pomocą symboli i obrazów. Robią ją ludzie na całym świecie.
Co potrzebujemy do wykonania mapy marzeń:
- Karton
- Nożyczki
- Klej
Zdjęcia lub graficzne symbole tego, co chcemy osiągną w nadchodzącym roku – wycieczka do Rzymu, nowy telewizor, przeczytać 50 książek, poprawić kondycję fizyczną, nauczyć się podstaw języka włoskiego itp.




17 listopada był trzecim dniem obchodów Siemianowickich Dni Seniora.

Wrażenia czas przedstawić – Siemianowickie Dni Seniora.

Już w zapomnienie poszły Siemianowickie Dni Seniora. Jak dotychczas nie mam żadnych wrażeń od uczestników, które mógłbym zamieścić na stronie. Słownie to się słyszy, ale na piśmie.... Dlatego też ja, niestrudzony optymista, postaram się coś napisać. Przede wszystkim wypada podziękować organizatorom Siemianowickiej Radzie Seniorów, którzy stawali na głowie, by uczestnicy byli zadowoleni a władze miasta na poważnie wciągnęły Dni Seniora w kalendarz imprez miejskich. Z relacji ustnych, uczestnicy byli zadowoleni i mają ochotę na jeszcze a władze miasta ustami Prezydenta zadeklarowały cykliczność imprezy. Istotnym elementem było włączenie się wielu organizacji seniorów naszego miasta do czynnego udziału, co zaowocowało bogatym programem artystycznym. Ponadto p. Prezydent zapewnił, że biesiady dla seniorów będą organizowane co kwartał. Należy mieć nadzieję, że program tych biesiad będzie uzgadniany z seniorami, bo seniorzy byle czego nie zaakceptują. Ponadto musimy popracować nad odpowiednim informowaniem, by informacja docierała nie tylko do aktywnych, ale przede wszystkim do tych seniorów, co siedzą w domu. Jak to powiedziała p. dr Bałazińska – nie jest sztuką aktywizować aktywnych seniorów, trzeba trafić do tych, co nie wiedzą jak swój czas efektywnie wykorzystać. Ponadto istotnym elementem jest takie organizowanie imprezy, by sala była pełna a nie wpuszczonych chętnych jak najmniej. Nas, aktywnych seniorów rolą jest, wciągać do aktywności kogo tylko się da. No i na koniec pozostawiłem sobie trzy rodzynki z naszego SUTW podwórka. Pani Aniela Kupny wykazała się śląską poezją i pięknym graniu na grzebieniu. Nasi poeci Halina Baron-Jastrzębska i Józef Stan Sikora, swoją poezją pokazali nam optymizm życia, a nasz chór „La Le Le” udowodnił, że śpiewać potrafi i swój poziom sukcesywnie podnosi. A jeśli ktoś coś napisze, to szpalta strony internetowej czeka.

Zbigniew Kędzierski

Seniorska biesiada z "Moherowymi Beretami".

16 listopada odbyła się się biesiada, w czasie której wystąpił kabaret „Moherowe Berety”.
Poza wspaniałą zabawą była kawa, herbata, ciastko, chleb z „tustym” i ogórek. A ponadto byliśmy my – seniorzy z miasta Siemianowice Śląskie.
Ucztę duchową i rozrywkową zaserwował nam niesamowity damski kabaret „Moherowe Berety”.
Po występie, zaproszeni zostaliśmy do wspólnej zabawy. Udział w zabawie w liczbie znaczącej wzięli słuchacze Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, harcerze-seniorzy z Harcerskiego Instruktorskiego Kręgu Seniora „Czarne Diamenty” oraz z innych organizacji seniorów działających na terenie miasta.
Przy pełnym wsparciu władz miasta, Siemianowicka Rada Seniorów zorganizowała nam tą wspaniałą zabawę. Nie będę się więcej rozpisywał, bo jak było, każdy z uczestników wie i winien swoimi wrażeniami się na stronach internetowych www.seniorzysutw.pl , www.seniorharcerz.pl oraz na stronach facebook'owych seniorów SUTW, harcerzy HIKS oraz Siem. Rady Słuchaczy podzielić. Czekamy na wypowiedzi i propozycje – co dla seniorów można jeszcze zrobić.
"Wrzuta” zdjęć już jest a filmików będzie niedługo na facebook'u.




15 listopada w Parku Tradycji rozpoczęły się Siemianowickie Dni Seniora.

Uroczystym przekazaniem kluczy seniorom, Prezydent miasta Rafał Piech zainicjował Siemianowickie Dni Seniora. Następnie mieliśmy przyjemność wysłuchać wykładów p. dr Marii Zrałek – „Przestrzeń dogodna dla seniora” oraz p. dr n. med. Joanny Bon-Bałazińskiej, dyr. ds. lecznictwa naszego szpitala – „Jak być zdrowym 100-latkiem” jak i p. Bartosza Treli – fizjoterapeuty i rehabilitanta w Centrum rehabilitacji „Terapia” prowadzonym przez Piotra Konopkę – „Kwadrans dla kręgosłupa".
Oprócz tego swoimi popisami wokalnymi obdarzyły nas solistki z naszego miasta. Nie ma co ukrywać, głosy to one mają i należy im życzyć sukcesów.
W przerwie była degustacja smacznych ciast i kawy - już takiej sypanej. Po przerwie nasze specjalistki od ciast się zaprezentowały na scenie miały dużą tremę – ale dały rady.
Potem jeszcze sporo prezentacji o naszym bezpieczeństwie.
I to na tyle prezentacji programu, a teraz moje retrospekcje.
Bardzo podobały mi się wykłady naszych „doktorek”. Najgłębszy wniosek to – nie sztuką jest przemawiać o aktywności życiowej do seniorów, którzy są na tej sali i wykładu słuchają a poza tym są ciągle w ruchu. Sztuką jest dotrzeć do tych, co siedzą w domach i albo śpią, albo patrzą na telewizor drzemiąc, albo siedzą w przychodni lekarskiej, by swoje nieszczęście wynikające z braku aktywności wyleczyć „receptą”. W kontekście tego wniosku, wydaje się, że organizatorzy Siemianowickich Dni Seniora winni, przy organizacji następnych dni seniora, wypracować sposób na wyciągnięcie z domu, tych tam siedzących i zmotywować ich nie tylko do uczestnictwa w konferencji ale do wyjścia z domu, by się systematycznie ruszać i pozyskiwać wiedzę o otaczającym nas świecie bez barier z muru i okna.
System realizowany przez Siemianowicki Uniwersytet Trzeciego Wieku, który serwuje słuchaczom zajęcia ruchowe, wykłady oraz wycieczki w ilościach i postaci strawnej przez seniora, wydaje się być drogą sprzyjającą utrzymaniu seniorów w kondycji. W perspektywie widać, że władze naszego miasta, przy wsłuchiwaniu się w głosy seniorów, chcą w tym kierunku podążać – i dobrze.
SUTW za organizowanie zajęć pobiera opłaty. I nie byłoby dobrze, jeśli działania realizowane przez miasto, dzieliłyby seniorów na tych co dbałość o swoją kondycję w tych samych tematach muszą sobie finansować w nierównych kwotach.
A na koniec mojego wywodu – seniora z Siemianowic Śląskich, słuchacza SUTW – fajnie będzie – jak obiecał p. Prezydent, że baseny będą za darmo. Tylko, czy wtedy nie wprowadzi się „bałaganu organizacyjnego” w procesie korzystania z tej dogodności ?

Zbigniew Kędzierski



Mam satysfakcję, że mogę podsumować spotkanie z p. Maciejem Szczawińskim. Że mogę zrobić konspekt spotkania, który może będzie chaotyczny ale będzie taki dlatego, że wykład przeżywałem emocjonalnie.

Radio jest najlepszym miejscem na poezję, słuchowisko. Prowadzę „pocztę poetycką Macieja Szczawińskiego” w którym to programie czytam nadesłane mi wiersze. I każdy przeczytany wiersz to indywidualne niepowtarzalne przeżycie. Ale żaden, nawet genialny aktor, nie odda w swojej interpretacji wiersza tego, co zrobiłby autor wiersza, wiersz ten recytując.
Język, którym ktoś się posługuje wyraża jego osobowość i sposób postrzegania. Język wyrafinowany literacko prezentuje głębię osoby go używającej, osoba używająca języka wulgarnego swoją wypowiedzią prezentuje swoją płytkość. W kontekście tego, jeśli chcemy coś zaprezentować określonej grupie słuchaczy, to nie może to być to, z czym stykają się na co dzień. Słuchacze radia, czy widzowie w teatrze chcą zobaczyć coś innego, coś ciekawego, czego nie doświadczają. I w tym będzie poszanowanie słuchacza czy widza.
A potem p. Maciej Szczawiński chciał usłyszeć od nas, czy słuchamy radia i dlaczego oraz w jakich okolicznościach.
Słucham radia, bo jest uzupełnieniem naszego świata w sposób bardzo przyjemny bo nie żąda pełnego podporządkowania i koncentracji. A równocześnie zezwala na swoją interpretację przekazywanych informacji dlatego, że radio „gada” przekazując treści w określony indywidualny sposób. Radio to osobowości prowadzące program. Każdy z nas osoby te rozpoznaje i lubi je lub jest nimi tylko zainteresowany albo tylko na nie reaguje. W telewizji można zrobi symulację osobowości, w radio nie jest to możliwe, bo jest tylko głos i jego brzmienie.
Wypowiedzi o fenomenie radia.
Ja powiedziałam sobie, że na spotkanie z p. Maciejem Szczawińskim muszę przyjść, bo znam jego głos, ale chciałam wiedzieć, jak wygląda. Stwierdzam, że wygląda wcale nie gorzej jak ma ładny głos. A głos ma ciepły i taki też wygląd.
Od rana, cokolwiek robię, to przy radiu. Słuchając różnych stacji, różnych redaktorów mam możliwość interpretowania zdarzeń nas otaczających. A równocześnie jestem spokojniejsza, bo ktoś do mnie mówi.
Radio pomaga żyć, wprawia w dobry nastrój i dobrze mi z tym. Telewizja wieczorem a radio cały dzień i w całym tym dniu nie przeszkadza.
Nie znoszę pustki w moim życiu i radio w trakcie dnia mi tą pustkę w sposób znaczący i przyjemny wypełnia. Jak odpoczywam i jest chwila ciszy, to włączam radio, bo ciszy nie znoszę.

Podsumowania dokonał jak umiał najlepiej: Zbigniew Kędzierski

„Tajemnica ślepego medium czyli siła radia” – przez świat ten poprowadził nas
Maciej M. Szczawiński (redaktor Polskiego Radia Katowice)

Dzisiejsze zajęcia Akademii Muzealnej (dla słuchaczy Siemianowickiego Uniwersytetu III Wieku oraz wszystkich zainteresowanych) prowadził jeden z najbardziej znanych i cenionych redaktorów Polskiego Radia Katowice – Maciej Michał Szczawiński. Temat prelekcji pt. „Tajemnica ślepego medium czyli siła radia” stanowił doskonały asumpt, by podzielić się ze słuchaczami Akademii Muzealnej faktami, z tzw. życia radiowego, które znacząco wywarły wpływ jego przebogate doświadczenie dziennikarskie.
Redaktor Maciej M. Szczawiński, na co dzień kojarzony przede wszystkim z audycjami o tematyce artystycznej – jako poeta, wytrawny znawca literatury dał się też poznać jako wielki promotor środowiska plastycznego. Jest bowiem inicjatorem stworzenia miejsca niezwykłego – Galerii „Na żywo” w siedzibie Polskiego Radia Katowice przy ul. Ligonia 29. Jego dzisiejsze refleksje dotyczyły m. in. historii katowickiej rozgłośni sensu largo a także wywiadów z wybitnymi przedstawicielami świata sztuki, m. in. z nieodżałowanym mistrzem polskiej sceny - Gustawem Holoubkiem.
Kolejne zajęcia Akademii Muzealnej w dn. 23.11 poprowadzi dr Ewa Piaskowska (b. rektor Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej im. W. Korfantego w Katowicach) – temat: „Rodzina Stęślickich z Siemianowic Śląskich”. Serdecznie zapraszamy.

Wojciech Grzyb – Muzeum Miejskie

Maciej Szczawiński opowiedział nam o radio jako zjawisku oddziałującym na nas w każdym momencie i w każdej sytuacji, gdy na to pozwolimy czy, gdy mamy na nie ochotę. W zdaniu tym chciałem wyrazić uświadomienie mi przez p. Macieja faktu, że radio jest częścią nas. Radio - inaczej niż telewizja czy internet – poprzez przekazywanie tylko słowa – daje nam szansę na interpretację sygnalizowanej sytuacji czy interpretowanie zjawiska w sposób zgodny z naszymi wyobrażeniami. To nie obraz – jak w telewizji – lecz nasze interpretowanie jest dla nas decydujące. A ponadto radio może nam towarzyszyć na każdym kroku nie wymagając od nas pełnej uwagi. Po prostu jest słyszalne i sprawia nam przyjemność – i o to chodzi. A co do samego Macieja Szczawińskiego. Dla mnie to jest „ktoś”, kto życie rozumie racjonalnie, z dużym poczuciem humoru – iście czeskim – i tak nam się zaprezentował. A co, w tym tonie i w formie ballady nam opowiedział ? Sporo o swoim normalnym życiu zawodowym związanym z radiem. A na kanwie, opowiadania o sobie, w sposób lekki acz finezyjny opowiedział o zmianach osobowości radia wraz z upływem czasu. A bo te radio to ludzie w nim pracujący, których osobowość i charaktery miały w nim odzwierciedlenie. Radio może być polityczne, religijne albo popularne, ale powinno być kształtujące zachowania ludzkie, inicjujące rozwój nas - jego słuchaczy.
Bardzo na kartkę pchają mi się słowa wzniosłe, bo też takie były moje myśli wzbudzone przez p. Macieja. Nie uda mi się oddać tego nastroju jaki wśród słuchaczy został wywołany. Dlatego też zrobię inaczej. Jutro przesłucham nagraną narrację p. Macieja i postaram się oddać atmosferę chwili. Potem postaram się już bez emocji napisać kilka „mądrych” zdań, które oddadzą atmosferę narracji p. Macieja Szczawińskiego. Dla takiej chwili warto żyć.

Zbigniew Kędzierski - słuchacz.



07.11 - prof. dr Mirosław Wójcik - „Umieranie - koniec czy początek nowego życia w perspektywie tanatologicznej".

Ważny , mądry i piękny wykład w Uniwersytecie Trzeciego Wieku wygłosił prof. dr Mirosław Wójcik na kolejnym wtorkowym spotkaniu. Padły ważne pytania , jak i czy potrafimy przygotować się na nadejście nieuchronnego? Bo wszak wraz z narodzinami rozpoczynamy wędrówkę ku nieuchronnej śmierci. Wykład poruszył trudny temat, jednak mimo wszystko niosący nadzieję. Wpisujący się w okres zadumy ale również pamięci o naszych bliskich, którzy odeszli już od nas, a o których pamiętamy, szczególnie w listopadowe dni. Ważne jest również przygotowanie się na odejście naszych bliskich , czasami potrzebna jest pomoc medyczna, a czasem najbardziej potrzebujemy pomocy duchowej. I tutaj szczególnie cenna była prezentacja Pani Joanny John, która przedstawiła możliwości oferowane przez Archidiecezjalny Dom Hospicyjny im. Jana Pawła w Katowicach. Zresztą w tym ośrodku mieszkańcy Siemianowic Śląskich mogą skorzystać z pomocy , gdyż nasze miasto współpracuje z Domem Hospicyjnym. I tak pełni zadumy ale również ciepłych wspomnień o naszych bliskich zakończyliśmy kolejny wykład.
Zapraszamy na kolejne spotkanie 21 listopada, jak zwykle o 16.00. tym razem będziemy rozważać nasze doczesne zdrowotne problemy. Zapraszamy na spotkanie z dr Agnieszką Storch –Uczciwek. Polecamy również nowe zajęcia rekreacyjno-ruchowe. Zapraszamy na Pilates w każdy piątek o godz. 10.00.

Wiesława Szlachta

Pan prof. Mirosław Wójcik wygłosił nam wykład o śmierci . W wykładzie tym przewijało się zapytanie – co to jest śmierć i co z nią jest związane. Pamiętam z liceum, jak wykładowca z matematyki zaskoczył mnie stwierdzeniem, że matematyka jest oparta na „pewnikach” co do tego momentu nie było dla mnie takie jasne. Pewnik to założenie, że np. odcinek to jest to, co łączy dwa punkty a punkt to jest punkt i koniec dyskusji. I na kilku takich pewnikach oparta jest cała matematyka. Podobnie jest z naszym postrzeganiem rzeczywistości, a szczególnie tej, która jest dla nas niezrozumiała Mamy to w sobie, że rzeczy niezrozumiałych i nie oczekiwanych po prostu się boimy. I tak jest ze śmiercią. Ale, według pana profesora, nasze postrzeganie świata i zjawisk w nim występujących wystarczy oprzeć na dogmatach. Dla wierzących dogmatem jest istnienie Boga, naszego stwórcy na wzór i podobieństwo swoje. A ponieważ Bóg jest wieczny, to my i nasza dusza też jesteśmy wieczni a śmierć jest tylko etapem naszego istnienia jako dzieła Boga. Śmierć jest etapem przejścia istnienia z jednej formy w drugą. I dlatego też nie powinna stanowić dla nas jakiegoś tam nieszczęścia tylko być etapem istnienia i tak ma być przez nas postrzegana. I tak ja wykład zrozumiałem a każdy, podejrzewam, zrozumiał go w sposób dla siebie wygodny – i dobrze. Wszystkim, którzy taką interpretację uważają za jedynie słuszną, życzę miło spędzonych dni na tym ziemskim padole i oczekiwania w szczęściu na następnym etapie swojego istnienia.
A póki co , żyjemy tu i teraz i po lewej stronie tekstu zamieszczam reklamę usługi, która może uprzyjemnić nasz ziemski byt.

Zbigniew Kędzierski



Warsztaty psychologiczne jak zwykle poprowadziła p. dr Aleksandra Skwara.
Temat warsztatów "Żałoba".

Pani dr Aleksandra Skwara - zgodnie z naszym życzeniem - poprowadziła zajęcia psychologiczne z hasłem przewodnim "żałoba". Jakoś tak się przyjęło ostatnimi czasy, że "pędzące społeczeństwo" próbuje przeżycia związane z żałobą zamiatać pod dywan. I chociaż nie wiem co byśmy robili, to ze względu na naszą konstrukcję, zwaną człowieczeństwem, od uczuć związanych z żałobą nie uciekniemy. Każdy z nas przeżywa żałobę inaczej, a czas smutku związany z utratą kogoś najbliższego jest dla każdego indywidualny. Ja staram się przejść nad nieprzyjemnymi zdarzeniami, wywołującymi odczucia żałoby, do porządku dziennego, bo na pewne rzeczy nie mam wpływu. Ktoś inny wybiera formę kontemplacji na śmiercią bliskiego. A jeszcze ktoś inny woli żyć nadzieją, że ze zmarłym spotka się w lepszym świecie. Moja wypowiedź jest trochę chaotyczna, ale mną też targają uczucia żałobne w sposób nie zawsze możliwy do kontrolowania. Mam obiecane, że materiały zaprezentowane przez prowadzącą warsztaty, zostaną mi przekazana, a wtedy zamieszczę je na stronie. Ich systematyka pozwoli nam ponownie w sposób chłodny przeanalizować zjawisko żałoby jako proces przebiegający w nas.

Zbigniew Kędzierski




PILATES "odpaliły !

Pilates – system ćwiczeń fizycznych wymyślony na początku XX wieku przez Niemca Josefa Humbertusa Pilatesa, którego celem miało być rozciągnięcie i uelastycznienie wszystkich mięśni ciała. System pilates to połączenie jogi, baletu i ćwiczeń izometrycznych. Według założeń Pilatesa, metoda ta przyczyniać się ma do:
wzmocnienia mięśni bez ich nadmiernego rozbudowania,
odciążenia kręgosłupa,
poprawy postawy,
uelastycznienia ciała,
obniżenia poziomu stresu
oraz ogólnej poprawy zdrowia osób ćwiczących.
A zajęcia prowadzi p. Róża Domaradzka.




26 pażdziernika 2017r. – „Kobiety Śląska Cieszyńskiego w działalności konspiracyjnej w czasie II wojny światowej” – prowadząca Władysława Magiera – ( pisarka, dziennikarka, przewodnik PTTK ).

Wczorajsze zajęcia z cyklu Akademii Muzealnej dla słuchaczy Uniwersytetu III Wieku oraz wszystkich zainteresowanych poświęcone były działalności konspiracyjnej kobiet na Śląsku Cieszyńskim w czasie II wojny światowej. Wykładowczynią, która w niezwykle pasjonujący, poparty wieloma anegdotami historycznymi przybliżyła ten temat była Władysława Magiera – historyk, pisarka, przewodniczka PTTK. Pierwsza z przedstawionych postaci –to Maria Magnusek (pseud. Mica), agentka wywiadu polskiego – efektem jej działalności było uzyskanie bezcennych dla pokonania III Rzeszy wiadomości o rakietach V-1 i V-2. Schwytana przez Niemców została skazana na śmierć, na szczęście wyroku nie wykonano; po wojnie w związku z komunistycznymi szykanami wyjechała do Francji. Druga z postaci – to Ewa Mrózek – Pilch, żona wybitnego dowódcy majora Adolfa Pilcha, członkini konspiracyjnej siatki wywiadowczej działającej w Wiedniu, której zadaniem było zbieranie informacji o niemieckim przemyśle zbrojeniowym. Ostatnia z przedstawionych kobiet – to Maria Skalicka, również zaangażowana w działalność konspiracyjną, po wojnie wybitna znawczyni i kolekcjonerka starych druków, ekslibrisów i numizmatów. Z satysfakcją dodajmy, że w 1995 roku część jej zbiorów zostało zaprezentowanych na autorskiej wystawie w naszym Muzeum. Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu Akademii Muzealnej w czwartek 9 listopada o godz. 12.00. Prowadzącym będzie znany dziennikarz Radia Katowice Maciej M. Szczawiński – temat: „Tajemnica ślepego medium czyli siła radia”.

Krystian Hadasz – Muzeum Miejskie
Pani Władysława Magiera jak zwykle, wykazała się swobodą wyrażania swojej wiedzy z zacięciem, które podnosiło dramaturgię relacji. A opowiada ciekawe rzeczy związane z Śląskiem Cieszyńskim i nie tylko.
Jak przystało na osobę zbliżającą się do 70-ki, mam prawo czuć się znużony po upływie czasu, słuchając relacji, która wymusza na mnie słuchanie. Tymczasem, słuchając p. Magiery, nie zauważyłem, że czas wykładu już minął, a ja nie poczułem znużenia, co świadczy, że nie wymagano ode mnie, bym się musiał mocno wsłuchiwać, by cokolwiek zrozumieć. I teraz wydaje mi się, że mój wywód jest bardziej nużący od „swary” prowadzącej.
I tak powinno być .
Dziękuję.
Zbigniew Kędzierski



24 październik 2017r. - Wyjazd zorganizowany przez Mirosława Domina.

Częstochowa - Centrum Kultury Łużyckiej,
Olsztyn k/Częstochowy - Zamek w Olsztynie,
Śląski Katyń,
Sanktuarium Matki Boskiej Leśniowskiej.

WARSZTATY Z RĘKODZIEŁA

Siemianowicki Uniwersytet Trzeciego Wieku zaprasza słuchaczy na warsztaty z rękodzieła, które odbywają się w piątki o godz. 16.00. Warsztaty to doskonała okazja do tego, by samodzielnie wykonać np. ozdoby świąteczne, kartki, biżuterię itp. które mogą cieszyć nie tylko samych autorów, ale także osoby obdarowane, bo własnoręcznie wykonany prezent z pewnością ucieszy każdego.
Warsztaty są prowadzone przez plastyczkę Jadwigę Korzeniowską.
Zapraszamy, są jeszcze wolne miejsca.

Wykorzystałem zdjęcie Bogumiły Weinar.

PILATES

Drodzy słuchacze Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku !
Zajęcia z pilatesu rozpoczynamy 3 listopada o godz. 10.00 , opłata miesięczna 27 zł.
Prosimy o zabranie mat.
Prowadzenie - Róża Domaradzka .
Pilates to ćwiczenia rozciągające, wzmacniające, uelastyczniające wszystkie mięśnie, odciążające kręgosłup, poprawiające postawę oraz obniżające poziom stresu.

Zapraszamy, są jeszcze wolne miejsca!!!

Częstochowa - Centrum Kultury Łużyckiej.

Tu szkielety, tam szkielety,
a kiedyś my ? Niestety.

Halina Baron-Jastrzębska

Pragnę powiedzieć, że wycieczka po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej była dla mnie nadzwyczaj przyjemną . Nie będę ukrywał, że dość często wraz z żoną robimy sobie różne wypady po kraju i do Jury także. Staramy się, by były one przyjemnością. Nie stawiamy sobie celów typu: to i tamto musimy zaliczyć, bo może tu już nie przyjedziemy, czy nie będzie nam po drodze, czy co. Każda eskapada ma zostawić wrażenia ale nie może też kończyć się dużym zmęczeniem, bo czy należy „zaliczyć” ile się da choćby przy tym paść na nos, czy lepiej mniej ale z poczuciem relaksu. Z czasem doszliśmy do wniosku, że „co za dużo to nie zdrowo” i obok biegania po atrakcyjnych miejscach, należy mieć też czas na relaks i kontemplację otoczenia. I dla mnie w takim stylu była wycieczka do Jury. Znów zobaczyłem coś, czego nie widziałem, trochę się zasapałem wchodząc na ruiny zamku w Olsztynie, zjadłem dobre ciastko ( chociaż do tanich nie należało ), wypiłem dobrą kawę, potem chwila zadumy nad pomordowanymi w okresie II wojny światowej. Następnie mały spacerek po otoczeniu Bramy Twardowskiego i chwila zadumy i modlitwy w sanktuarium. Jeszcze barszczyk z krokietem i piwko ( ja - bezalkoholowe ), przy którym nastąpiła pierwsza wymiana wrażeń i powoli w kierunku domu, bo zmrok już zapadł. Przyjechaliśmy do Siemianowic Śl. Nie nadto zmęczeni, ale pełni wrażeń i zadowolenia. I tu należą się podziękowania organizatorom czyli Stowarzyszeniu oraz p. Mirosławowi Dominowi. Mnie się wydaje, że na takie zajęcia słuchacze będą chodzić i wykazywać zainteresowanie. No więc seniorze - „do przodu żyj, żyj kolorowo” !

W tym miejscu zamieszczę Twoje – drogi słuchaczu SUTW – wrażenia, tylko mi je przyślij.

Zbigniew Kędzierski



"YOGA" - "PO POŁUDNIU".

Miałem dzisiaj przyjemność być na początku zajęć z yogi, które prowadzi p. Wioletta Paszek. Jak zawsze w takiej sytuacji, jestem trochę stremowany, bo znów tyle uśmiechniętych i wygimnastykowanych pań, ( pana nie ma żadnego ) a ja jeden pcham się z aparatem i chcę im robić zdjęcia. Czy będą chciały ze mną rozmawiać ? Czy mnie nie wyproszą ? Ale jak wszedłem i zobaczyłem uśmiechnięte buzie mnie witające, to zaraz było mi raźniej. Nawet podzieliły się ze mną swoimi uwagami, że my ( seniorzy ) mamy się czuć wieczorem tak jak czujemy się rano, czyli odwrotnie jak u młodych, którzy chcą się czuć rano, tak jak czują się wieczorem. A w ogóle, to fajnie spotkać nowych słuchaczy SUTW, którym się chce nie narzekać.
W sposób zdecydowany prowadząca dała nam do zrozumienia, że z „klachów” nic nie ma i „do roboty”, bo po to żeśmy się spotkali. Więc powiedziano mi, rób zdjęcia i do domu, a my ćwiczyć. No i fajnie. Powodzenia drogie słuchaczki !




ZAJĘCIA Z RĘKODZIEŁA TEŻ "ODPALIŁY" !

W nowym roku akademickim zaproponowano studentom UTW nowe zajęcia, a mianowicie warsztaty z rękodzieła.
Prowadzi je Pani Jadwiga Korzeniowska – młoda, pełna pasji i wyobraźni osoba, która zachęca do wyzwalania w każdym z nas twórczej weny.
Na pierwszych zajęciach za pomocą słoika , kleju i tkaniny wykonaliśmy ładne i przydatne igielniki.
Kolejne zajęcia były prowadzone przez Panią Magdę Sontag , z powodu chwilowej niedyspozycji Pani Jadzi.
Wykorzystując różnorodne i dostępne materiały – jak tapet, klej, tkaniny, szyszki, suszone owoce, sznurki itp. - wykonałyśmy przepiękne wianki, które mogą być ozdobą każdego domu albo oryginalnym prezentem.
Obie panie prowadzące pragną nas przekonać, że wystarczy pomysłowość, inwencja i wyobraźnia aby stworzyć przedmioty wyjątkowe.
Ubolewać można jedynie , że na tak ciekawe warsztaty przychodzi niewiele studentek zachęcamy do udziału i wyzwolenia w sobie drzemiących pokładów twórczej realizacji.

Bogusia Janocha



NASZA KOLEŻANKA JUŻ WSPOMINA !

Nasza koleżanka Małgosia Cegła wspomina inaugurację naszego roku akademickiego i wycieczkę do Zoo.
Jej słowa:
Nasz wspaniały chór i ZESPÓŁ ŚLĄSK mamy się na kim wzorować.
Dziękuję za zorganizowanie wspaniałej wyprawy do lat młodości (wtedy zoo było wielką atrakcją) i spotkania ze swymi przyjaciólmi. Pozdrawiam: Małgosia Cegła.
A na poparcie jej słów załączam 3 zdjęcia jej autorstwa. Pozostałe jej zdjęcia są na stronie facebook naszego SUTW.



Dnia 17.października w SUTW odbyło się drugie spotkanie - w tym semestrze,w czasie którego wysłuchaliśmy wykładu pana Wojciecha Kempy pt. "Wśród syryjskich chrześcijan".( Więcej na temat wykładu napisał nasz kolega Zbyszek Kędzierski i p. Wiesława Szlachta).
Sala wypełniona była po brzegi, tak licznie przybyli "wieloletni" studenci i Ci, którzy dopiero od października rozpoczęli edukację. Na wykładzie obecna była pani Prezes SUTW Renata Jaroń-Guzy oraz pani dyrektor MBP w Siemianowicach Wiesława Szlachta.
Po obszernej i b. ciekawej relacji pana Wojciecha Kempy z pobytu w ciągle wojennej Syrii, przystąpiliśmy do wyboru nowej Rady Słuchaczy...
Jednogłośnie wybraliśmy Radę z poprzedniego roku - w starym składzie...
Wcześniej, oczywiście, zadaliśmy pytanie -czy wyrażają zgodę na ponowny wybór.
Rada Słuchaczy wyraziła zgodę,pod jednym warunkiem - że będziemy Jej pomagać.
Tak więc pomoc obiecaliśmy i musimy dotrzymać obietnicy...

Radę Słuchaczy SUTW stanowią:
Jadwiga Kędzierska, Joanna Zawadzka, Zbigniew Kędzierski.
Opracowowanie: Ilona Uskow



Yoga "odpaliła".

Przed zajęciami skierowałem pytanie do uczestników – po co Wam ta yoga ?

Jak dobrze poćwiczę to jestem błogo zmęczona, mam dobre samopoczucie a talia robi się jakaś taka przyjemniejsza dla oka i bóle fantomowe znikają, czyli sama przyjemność.
Chodzę na yogę, bo tu spotykam sympatyczne koleżanki, podoba mi się tu – jest bardzo fajnie.
Yoga nam służy, jest sympatycznie a potem idziemy na wspólną piwo ( bezalkoholowe ), czy na dobrą kawę do „Szczypy”, bo tam mamy zniżkę.


Z duszą na ramieniu udałem się na pierwsze zajęcia z yogi, które prowadzi Justyna Nowosielska. A z duszą na ramieniu, bo uczestniczki tych ćwiczeń, to dziewczyny zmotywowane i energiczne. Bałem się, że zapędzą mnie do ćwiczenia - a ja taki "nierozruszany" a one takie wysportowane, bo przecież już niejedne ćwiczenia zaliczyły. Na szczęście potraktowały mnie ulgowo. I chociaż było ich tam sporo, a wśród nich jeden "rodzynek", to przyjęły mnie sympatycznie i podzieliły się ze mną swoimi oczekiwaniami. I o tym piszę powyżej zdjęć. A ten tekst, to moje rozładowanie tremy przed spotkaniem z tą kobiecą energią. Było całkiem przyjemnie i tyle.
Zbigniew Kędzierski



17 październik - Wojciech Kempa „Wśród syryjskich Chrześcijan”.

ROK AKADEMICKI W SUTW ROZPOCZĘTY.

Po uroczystym rozpoczęciu roku akademickiego czas na pracę i naukę w Siemianowickim Uniwersytecie Trzeciego Wieku.
Pierwszy wykład w tym semestrze był relacją z dziennikarskiej wyprawy Pana Wojciecha Kempy do Syrii a konkretnie do ogarniętego wojną Aleppo. Przedstawił zdjęcia morza ruin z kompletnie zniszczonego miasta. Miasta, w którym jest ogromna wola życia, bo w tym rumowisku żyją ludzie i próbują prowadzić normalne życie, chociaż bez wody, gazu, prądu i podstawowych sprzętów, nam wydaje się niezbędnych do życia. Widzieliśmy wstrząsającą relację zniszczeń, w tym również zabytków kultury. Wojna zawsze najbardziej dotyka ludność cywilną, jednak największą traumę niesie dzieciom, którym los zgotował takie dzieciństwo. Walki o Aleppo zakończyły się w grudniu 2017 r. Czy w tamtym regionie zapanuje pokój, czy jest szansa na demokratyczną koegzystencję tego wielokulturowego regionu? Trudny temat, ale po to chodzi się na Uniwersytet , aby ciągle się uczyć.
Jednak nie samą nauką żyjemy. Są również wspólne wyjazdy i wycieczki.
Byliśmy już w Ogrodzie Zoologicznym, gdzie dzięki uprzejmości Dyrektor Zoo mogliśmy z przewodnikiem zwiedzić ogród.
A w przyszłym tygodniu wybieramy się na wycieczkę. Wyjazd na zamek do Olsztyna/k. Częstochowy będzie połączony ze zwiedzaniem Centrum Kultury Łużyckiej, zobaczymy Śląski Katyń oraz zatrzymamy się w Żarkach – miasteczku dwóch kultur.
Niedługo zadumamy się przy grobach naszych bliskich, którzy już odeszli, więc i my na najbliższym wykładzie 7 listopada będziemy się zastanawiać, czy umieranie to koniec czy początek nowego życia w perspektywie tanatologicznej. Wykład przedstawi prof. dr Mirosław Wójcik.
Spotkamy się także z koordynatorką opieki domowej Hospicjum Archidiecezjalnego , z pomocy którego mogą korzystać również mieszkańcy Siemianowic.

Wiesława Szlachta

Pan Wojciech Kempa zrobił nam miłą niespodziankę swoim wykładem. Ogrom zniszczeń jakie zostały dokonane w Syrii były prezentowane w publikatorach, ale przekaz osoby nam znanej ma inną wartość emocjonalną. Opowiadający nam nasz znajomy, był przez nas odbierany bardzo realistycznie. Wydawało nam się, że to, co dzieje się w Syrii to nie jest namacalne. A tu przychodzi znajomy nam wykładowca i swoją narracją jak i filmami uzmysławia nam, że wojna jest tu i teraz. Że ludzie giną i że wstają jak Sfinks z popiołów. Jak wielkim zabójcą jest człowiek, jak wielka jest jego wola życia. Dziękuję p. Wojtkowi za to, że „sprowadził nas na ziemię”. Ceńmy nasz spokój, naszą wolność.
Zbigniew Kędzierski



16 października odbyło się spotkanie poetyckie z Anną Liber, poetką autorką licznych tomików poezji.
Autorka jest niepoprawną optymistką, kochającą życie, ludzi i świat . Od dziesiątego roku życia nie rozstaje się z gitarą. Układanie piosenek – pisanie tekstów, komponowanie muzyki, również do wierszy polskich i angielskich poetów było i jest jej pasją, pozwala wznieść się ponad codzienność. Od dziecka wyraża świat i siebie w nim za pomocą poezji, muzyki i malarstwa. Jej twórczość emanuje fascynacją otaczającego świata, filozofią życia i refleksją nad pozornie nieciekawą – a przecież jakże intrygującą – strukturą codzienności.Na okładkach wszystkich wydanych książek, autorka umieszcza zdjęcia swoich obrazów – kolorowej, akrylowej grafiki na płótnie.. Anna Liber jest od wielu lat związana z Towarzystwem Przyjaciół Nałęczowa. Współzałożyciel Nieformalnej Grupy „Kreatywni” – Nałęczów, której celem jest propagowanie kultury wśród dzieci i młodzieży szkolnej.

Zaproszenie przyjąłem i uczestniczyłem. Było bardzo miło i serdecznie. Słuchając wierszy autorki czułem się tak, jakby ktoś moje myśli i odczucia wyraził słowami. Było mi fajnie.
Zbigniew Kędzierski



13. październik 2017r. - Wykład inauguracyjny w Akademii Muzealnej
- „Kardynał August Hlond – wybitny duszpasterz i patriota”
– dr hab. Zdzisław Janeczek (Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach)

Kolejny rok akademicki 2017/2018 zajęć z cyklu Akademii Muzealnej (dla słuchaczy Siemianowickiego Uniwersytetu III Wieku oraz wszystkich zainteresowanych) został zainaugurowany w naszym Muzeum w miniony piątek.
Wykład pt. „Prymas Polski kardynał August Hlond – wybitny duszpasterz i patriota” wygłosił obchodzący w tym roku 40-lecie pracy naukowej dr hab. Zdzisław Janeczek, wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.
Postać kardynała Augusta Hlonda wymaga przypomnienia z uwagi na jego wybitne zasługi dla kraju, zwłaszcza w czasach okupacji niemieckiej i początków systemu totalitarnego po II wojnie światowej. Pochodził z niezamożnej rodziny śląskiej z Brzęczkowic (obecnie dzielnica Mysłowic). Był uczniem szkoły salezjańskiej; wyjechał do Włoch kontynuując dalszą naukę.
Szczególnie burzliwe są jego losy wojenne - aresztowany we Francji przez gestapo nie ugiął się będąc zmuszany do podpisania odezw prohitlerowskich. Pomimo sprzeciwów rządu londyńskiego obawiającego się o jego bezpieczeństwo powrócił do Poznania, gdzie kontynuował posługę prymasa do śmierci w 1948 roku.

Następne zajęcia w czwartek 26 października (godz. 12.00) poprowadzi Władysława Magiera (pisarka, dziennikarka, przewodnik PTTK) – temat: „Kobiety Śląska Cieszyńskiego w działalności konspiracyjnej w czasie II wojny światowej”. Serdecznie zapraszamy.

Krystian Hadasz – Muzeum Miejskie

Zanim dyrektor Muzeum Miejskiego przyśle mi sprawozdanie, nie omieszkam zamieścić kilka moich słów o dzisiejszym wykładzie. A więc - chociaż tak się zdania nie zaczyna - ja pozwolę sobie schylić czoła przed naszym wykładowcą, który z sobie znaną swadą poprowadził opowieść o Kardynale. Z jego relacji wynikało, że Kardynał to był swój chłop ze Śląska a ściślej z Brzęczkowic ( to tak jakby teraz mówić, że z Mysłowic ). Że życie go nie głaskało i miał pod górę, ale dał rady i wyszedł na wielkiego człowieka. A, że został przyćmiony przez innych ważnych w naszym kościele katolickim, to nic to. Dla nas został wielkim. A wracając do naszego wykładowcy, który z upływem czasu tak jak my się starzeje, to jednak robi się coraz bardziej godny uwagi i za to mu dziękuję.
Zbigniew Kędzierski



Rozpoczęły się zajęcia z języka angielskiego.

Dzisiaj odbyły się pierwsze zajęcia z języka angielskiego zarówno dla zaawansowanych jak i początkujących. Byłem obecny na początku zajęć dla zaawansowanych a już udało mi się pozyskać trochę wypowiedzi. Dlaczego na te zajęcia ?
Chodzę na te zajęcia w ramach SUTW, bo:
- Chcę nie zapomnieć tego, co umiem. A nuż wydarzy mi się wyjazd zagranicę, to wtedy w hotelu czy gdzieś w terenie będę umiała zadać podstawowe pytania i wyjazd będzie bardziej atrakcyjny.
- Byłem za granicą, posługiwałem się j. angielskim w sposób podstawowy i nie chciałbym go zapomnieć.
- Ja z kolei uczę się języka, by mój mózg zmusić do pracy a przy okazji nauczę się czegoś, co może mi się przydać.
A tak w ogóle, to nastrój w grupie optymistyczny i nie ważne jak co komu wychodzi, byle się coś działo, bo o to właśnie chodzi. My seniorzy-słuchacze SUTW jesteśmy tu, bo jesteśmy aktywni i tacy chcemy być, i tyle.




11 października 2017r. - zwiedzaliśmy Zoo z przewodnikiem i spotkaliśmy się z Dyrektorem Zoo Jolantą Kopiec.

W 2018r. Zoo organizuje cykl 12 wykładów dla seniorów w cenie 5 zł/wykład.
Jeśli jesteś zainteresowany pozyskaniem większej ilości informacji - kliknij na ZOO W CHORZOWIE DLA SENIORÓW W 2018r.

Ja w tym Zoo też byłem i różne zwierzaki oglądałem oraz wykładu o "naj.... " wysłuchałem. Grupę słuchaczy SUTW osobiście prowadziły P. Prezes SUTW Renata Jaroń-Guzy oraz P. Wiesław Szlachta. Przy wejściu czekał na nas przewodnik - znawca zwierząt a później dołączyła do nas P. dyr. Jolanta Kopiec. Inicjatywa sukcesywnego zapoznawania seniorów ze zwierzętami, ich stylem życia, zagrożeniami dla nich, bez obecności wnucząt, wydaje się nader interesująca. I takie to zwiedzanie było. Po wykładzie o "naj..." wydawało się, że seniorzy - uczestnicy wycieczki - w te pędy pobiegną do swoich obowiązków. A tymczasem wszyscy wybrali się jeszcze do oglądania słoni a przede wszystkim małp. A jakie wrażenia - mam nadzieję, że uczestnicy wyprawy napiszą, a ja opublikuję. Zapraszam do przesyłania informacji o wrażeniach.
Zbigniew Kędzierski



Inauguracja już była, czas na pierwsze zajęcia. Na początek - gimnastyka.

Na gorąco, pierwsze wywiady:
Prowadząca gimnastykę p. Ewa Sternal – czy lubi Pani prowadzić zajęcia dla seniorów?
Bardzo lubię prowadzić zajęcia z seniorami, bo miło się z nimi pracuje, uśmiech na ich twarzy i chęć są dla mnie nagrodą.
A co na temat gimnastyki uczestniczki ?
Lubię chodzić na ćwiczenia, ponad rok nie ćwiczyłam, ale po kontuzji wracam i będę systematycznie ćwiczyć.
Na gimnastykę chodzimy, bo lubimy, będziemy chodzić cały rok i robimy to dla siebie, by mieć zgrabną sylwetkę, dobre samopoczucie, lepszą sprawność i „krzyże” mniej bolą.
Ja jestem po zawale, ale wracam do ćwiczeń i będę ćwiczyła na tyle na ile będę mogła.

A ja Wam, drogie słuchaczki życzę wytrwałości i dobrej kondycji.
Zbigniew Kędzierski



3 PAŹDZIERNIK 2017r.
INAUGURACJA ROKU AKADEMICKIEGO 2017/2018
SIEMIANOWICKIEGO UNIWERSYTETU TRZECIEGO WIEKU.

Wielka gala w Uniwersytecie Trzeciego Wieku.

Już po raz dziewiąty odbyła się inauguracja zajęć w Siemianowickim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Jak zwykle sala Parku Tradycji zapełniła się studentkami i studentami (a jest ich coraz więcej) chętnymi do zdobywania wiedzy, poznawania prawdy, ćwiczenia ducha i ciała oraz wspólnej zabawy.
Nie zabrakło znamienitych gości, wśród których świat nauki reprezentował m. in. prof. dr hab. Władysław Szymański – Rektor Akademii Muzycznej, który wygłosił wykład inauguracyjny. Byli z nami też: prof. dr Mirosław Wójcik – Rektor-Senior, który dokonał immatrykulacji 10. nowo przyjętych studentów, prof. dr hab. Elżbieta Górnikowska-Wolak oraz Jolanta Łaska. Władze miasta reprezentowali: Pani Prezydent Anna Zasada–Chorab i Pan Adam Cebula - Przewodniczący Rady Miasta. Zaszczycił nas swoją obecnością także radny Sejmiku Wojewódzkiego – Pan Andrzej Gościniak, dzięki staraniom którego mogliśmy wysłuchać wspaniałego koncertu Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”. Pan Andrzej Gościniak był również inicjatorem podpisania umowy o współpracy i objęcia patronatem naszego Uniwersytetu przez zespół „Śląsk”. Stosowna umowa została podpisana w imieniu Uniwersytetu Trzeciego Wieku przez Prezes Stowarzyszenia - Panią Renatę Jaroń-Guzy, a w imieniu zespołu przez Pana Zbigniewa Cierniaka - Dyrektora „Śląska”. Będzie to kolejny „dobry duch” naszego Uniwersytetu, bo przypomnijmy, że patronuje nam od kilku lat Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Na uroczystej gali nie zabrakło również naszych sponsorów oraz miejskich radnych. Zwieńczeniem muzycznych wzruszeń była wizyta naszej rodzimej, przemiłej wokalistki Pani Beaty Mańkowskiej, która śpiewająco zapowiedziała premierę swojej debiutanckiej płyty. Było to wspaniałe popołudnie pełne wzruszeń, dobrych życzeń, wzajemnej życzliwości i bliskości. Mam nadzieję, że przeniesiemy tę wspaniałą atmosferę na kolejne dni i na cały rok akademicki.

Wiesława Szlachta

TU ŻYCIE UROK MA (na melodię "Głęboka studzienka").

słowa : Bożena Lipka, Grażyna Spławska, Joanna Zawadzka

Chlubą Siemianowic nasz uniwersytet.
Dojrzali studenci, wspaniały Trzeci Wiek.

Świata poznawanie, wiedzy poszerzanie,
Uniwersytetu naszego zadanie.

Wiedzę zdobywamy, czytamy, śpiewamy.
O swoją kondycję tutaj też zadbamy.

Zajęcia, wykłady i inne zadania.
Bez ocen, klasówek i bez stresowania.

Tu życie urok ma i zawsze chce się chcieć.
Udany każdy dzień student–senior ma mieć.

Seniorzy, seniorzy czekamy na Was tu
Wstępujcie w szeregi naszego UTW.

Utwór ten odśpiewał na inauguracji nasz chór i twórczynie mają nadzieję, że będzie to nasza piosenka.







Skończyły się wakacje i my, seniorzy możemy znów powrócić do podnoszenia poziomu swojej wiedzy. Wnuki już w szkole to my do nauki też zrobiliśmy się jakoś bardziej chętni. A, że żartów nie będzie, pokazała inauguracja naszego roku akademickiego. Organizatorzy przygotowali nam szereg zadań, które musimy wykonać, bo nie będzie zaliczenia. Ale my się wyzwań nie boimy i do nauki przystąpimy z rozkoszą. Chociaż wiek nie ten a o pamięci nie wspomnę, to jest w nas duch walki i nie damy się naszym wykładowcom jak i naszym słabościom. Więc, drodzy słuchacze, do dzieła !. Przygotować czas notatniki, stroje sportowe, buty turystyczne, wytężyć słuch, zapamiętać plan zajęć i do roboty. A w ramach relaksu, sobotnio-niedzielne spotkania z rodziną a przede wszystkim z wnukami i niech to będzie dodatek do przyjemności naszego seniorskiego życia.




WYCIECZKI POD PRZEWODNICTWEM KOLEGI JANKA

WROCŁAW - Jarmark Bożonarodzeniowy - 17 Grudnia (niedziela) 2017r.;- ZGŁOSZENIA DO 15 PAŹDZIERNIKA

SZLAK PIASTOWSKI - Gniezno / Bydgoszcz / Poznań - 27/28/29/30 Maj 2018r. (niedziela - środa);- ZGŁOSZENIA DO 31 PAŹDZIERNIKA

WARSZAWA - ("inaczej") - 23/24/25 Czerwiec 2018r. (sobota - poniedziałek)- ZGŁOSZENIA DO 15 PAŹDZIERNIKA

kontakt telefoniczny - 691-891-991 / JANEK.




Coś dla seniorów.
Nie tylko siemianowiccy seniorzy ale seniorzy miast ościennych też są zainteresowani dbaniem o swoje zdrowie. Dlatego organizują spotkanie o "zastawkach", na które nas zapraszają.
Przeczytaj zaproszenie na zdjęciu.



Chcesz zostać twarzą Siemianowic Śląskich?

Chcesz zostać twarzą Siemianowic Śląskich? Chcesz przyczynić się do stworzenia galerii siemianowiczan na 85 lecie nadania praw miejskich? Masz 1-85 lat? Wyślij zgłoszenie na e-mail twarzesiemianowic@gmail.com wraz z podaniem swojego wieku oraz danymi kontaktowymi. Galeria będzie zawierała portrety siemianowiczan w przedziale wiekowym 1-85 przedstawiające ich zawód/hobby. Poniżej zdjęcie pływaka Piotra Szymika Spośród przesłanych zgłoszeń zostanie wybrany jeden przedstawiciel lub przedstawicielka danej grupy wiekowej.




Rys historyczny

Czekamy na materiał, a może ktoś ze słuchaczy dokona takiego opracowania ?


Struktura Stowarzyszenia

Zarząd

    Siemianowicki Uniwersytet Trzeciego Wieku funkcjonuje formalnie, prowadzony przez stowarzyszenie od lutego 2010 roku.

    Jednak już rok wcześnie rozpoczął swoją działalność nieformalnie „przyklejony” do Miejskiej Biblioteki Publicznej.

    Z inspiracji prezydenta Siemianowic Śląskich powstała wówczas grupa zapaleńców-organizatorów, którzy podjęli trud organizacji pierwszych wykładów, zajęć warsztatowych i ćwiczeń.

    15 lutego 2010 roku doszło do Zgromadzenia Założycielskiego Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, w wyniku którego

do Zarządu weszli członkowie „grupy inicjatywnej”, w terminie późniejszym skład Zarządu uległ zmianie i obecnie jego skład to:

Renata Jaroń – Guzy – prezes
Michał Płonka – w-ce prezes
Teresa Guzera – członek zarządu od 2011 r.
Anna Zogata – Bochenek  – członek zarządu
Tomasz Dzierwa – członek zarządu
Teresa Ptasznik - skarbnik
Beata Breguła – sekretarz



Komisję Rewizyjną powołano w składzie:

Joanna Wróblowska – Płonka – przewodnicząca
Ewa Bandała – członek
Anna Wichary – sekretarz


Rada słuchaczy

Zgodnie z §8 Regulaminu Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku na pierwszym wykładzie dokonano wyboru 3 osobowej Rady słuchaczy.
W jej skład weszli ( alfabetycznie ):  

- Jadwiga Kędzierska,  
- Joanna Zawadzka,  
- Zbigniew Kędzierski


STATUT STOWARZYSZENIA - kliknij  →                        
STATUT


REGULAMIN STOWARZYSZENIA - kliknij  →                
REGULAMIN


DEKLARACJA CZŁONKOWSKA SIEMIANOWICKIEGO
UNIWERSYTETU TRZECIEGO WIEKU- kliknij  →  


DEKLARACJA Klikając na deklarację, pobierasz ją do komputera, możesz ją wypełnić i wydrukować.






Harmonogram zajęć

SUTW WYKŁADY - Dotyczy roku akademickiego 2017/2018.

Plan ćwiczeń I semestr 2017/2018

PILATES, RĘKODZIEŁO

Akademia Muzealna - Dotyczy roku akademickiego 2017/2018







Akademia Muzyczna w Katowicach oferuje wiele imprez, na które można otrzymać bezpłatne wejściowki. Klikając na poniższy link, wejdziesz na stronę Akademii Muzycznej z repertuarem.
W górnej części jest okienko, gdzie możesz wybrać rodzaj imprezy. Gdy już ją wybierzesz, kliknij na strzałkę będącą po prawej strony wybranej imprezy. W jej opisie możesz uzyskać informację o bezpłatnych wejściówkach i telefonicznie możesz dokonać rezerwacji.
Życzymy dużo satysfakcji.

Koncerty w Akademii Muzycznej


Kontakt

Link na stronę internetową Miejskiej Biblioteki Piblicznej w Siemianowicach Śląskich    www.mbpsiemianowice.pl
  Sekretariat:
(32) 228-13-29
(32) 228-38-64
Sekretariat czynny od poniedziałku do piątku od 7.30 do 15.30

Zbyszek Kędzierski - adres e-mail: admin@seniorzysutw.pl

Na obecną chwilę także kontakty koleżeńskie, telefony, e-mail itp.
Zapraszam do współpracy!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Psychologia

Terminy spotkań w II semestrze: 13.luty, 6.marzec, 10.kwiecień, 8.maj, 5.czerwiec.





8 maja "Pamięć, zapamiętywanie, jak być w dobrej kondycji".

Ponownie spotkaliśmy się na warsztatach psychologicznych, by powiedzieć sobie coś o pamięci, zapamiętywaniu oraz jak być w dobrej kondycji psychicznej i fizycznej. Ponadto podjęliśmy próby utworzenia reklamy naszego Bytkowa i centrum oraz naszego SUTW. Fajnie nam szło, nie chwaliliśmy się swoją pamięcią i kreatywnością – nic nie przychodzi łatwo, ale wiemy, że jesteśmy dobrzy, pamiętamy i tworzyć umiemy – i tak „trzymać”.

Kikając na zdjęcie poniżej, pobierzesz prezentację materiałów z warsztatów.
Miłego oglądania!




Klikając na czerwony tekst poniżej, przejdziesz do materiałów z warsztatów psychologicznych z dnia 10 kwietnia 2018r.


Wiosna - Psychologia pozytywna


Dr Radosław Molenda - slajdy z wykładu "Stres informacyjny użytkowników Internetu".

Kliknij na czerwony tekst poniżej, a pobierzesz slajdy z wykładu, które następnie wyświetl. Miłego studiowania!

Stres informacyjny użytkowników Internetu

Panu dr Radosławowi Molendzie serdecznie dziękujemy za udostępnienie materiałów.




Dla zaintersownych i tych z warsztatów psychologicznych załączam link do materiałów, w których jest wszystko to o czym była mowa.
Kliknij na tekst poniżej.

MAPA PLANÓW I MARZEŃ

A klikając na zdjęcie po prawej stronie zobaczysz mapę marzeń w pigułce.

Klikając na linki poniżej, przejdziesz do materiałów z warsztatów.



MODYWACYJNE DNA


7 KROKÓW DO MOTYWACJI



5 grudnia po raz kolejny spotkaliśmy się z psychologiem, by w sposób umiejętny upiększać sobie swoje - seniorów życie.
Jak się mamy usystematyzować - więcej w najbliższym czasie.

Dziś środa, czyli dzień w którym można podsumować miniony pracowity wtorek. Już na spokojnie mogę napisać co przeżywałem. Na warsztatach psychologicznych – jak zwykle – zrozumiałem, że życie tym bardziej jest przyjemniejsze jak się je dobrze poukłada. Przede wszystkim, trzeba sobie określić, czy chcę przez życie iść z przyjemnością pod rękę, czy czekać ze smutkiem na nieuchronny koniec. Ja zgadzam się z tym, co proponuje nam niezastąpiona p. dr Aleksandra Skwara. Przez życie należy iść w sposób zorganizowany. Należy ustalić sobie, co zrobić, by czas płynął przyjemnie a chwile codzienne zapraszały do chęci na następne. W ten sposób zainspirowani przez p. Aleksandrę, przystąpiliśmy do określania naszej „tablicy marzeń”. Bo o cóż to innego chodzi jak nie o to, by było nasze życie było miłe, ciepłe poukładane i pozytywne. By potem, nie tylko na drugim świecie ale na obecnym także, móc powiedzieć sobie, że życie przeżywamy i przeżywaliśmy przyjemnie i efektywnie. Jeśli chcemy tak do siebie powiedzieć, to musimy mieć pewność, że realizowaliśmy marzenia. Aby je realizować, trzeba je sprecyzować. I o tym były nasze zajęcia, które zakończyliśmy naładowani pozytywną energią popartą wiedzą o naszych oczekiwaniach.

Zbigniew Kędzierski



Materiały wizualne zaprezentowane przez p. dr Aleksandrę Skwarę na warsztatach - "Żałoba".
Kliknij na "ŻAŁOBA" poniżej

ŻAŁOBA

Polecane książki - kliknij na wybrany tytuł zamieszczony poniżej:

Mama i sens życia

Żal po stracie, czyli o przeżywaniu żałoby

Możesz odejść, bo Cię kocham

Nie bać się śmierci




10 październik 2017r. - Warsztaty psychologiczne - dr Aleksandra Skwara.

Tematem pierwszych warsztatów psychologicznych były relacje rodzinne.

Każdy z uczestników spotkania wybrał jedną z rozłożonych kart, która w jego przekonaniu najbardziej mu się kojarzyła z emocjonalnymi więzami rodzinnymi.
Odpowiadając sobie w myślach na pytania zadawane przez panią psycholog Aleksandrę Skwarę, staraliśmy się określić przyczynę wyboru tej właśnie karty, a następnie uzupełnić jej treść o nasze wewnętrzne odczucia odpowiednim rysunkiem.
Tak przygotowani zaczęliśmy dzielić się z innymi swoimi przemyśleniami i odczuciami w tym temacie.

A oto kilka fragmentów wypowiedzi.

Wybrałem obrazek dziewczynki ze skrzydłami na niebieskim jasnym tle, który kojarzy mi się z moimi celami życiowymi. W życiu nie lubię stagnacji, muszę mieć zadania do realizacji, pomagać mojemu najbliższemu otoczeniu w tworzeniu i realizowaniu marzeń.

Jeszcze jak byłam małą dziewczynką, ojciec nauczył mnie nie poddawania się. I pomimo że ojca już nie ma, to wiara w to, że może być lepiej, we mnie pozostała.

Na mojej karcie widzę ziarno, które chciałoby się otworzyć. Życie to ciągłe zmiany, które trzeba akceptować. A w tym wszystkim ważna jest rodzina i dlatego narysowałam stół. Ale otoczenie innych osób jest tak samo ważne a nieraz ważniejsze.

Ja wybrałam obrazek z górami, też są grzmoty jak w życiu, z takimi problemami trzeba sobie radzić.

Wybrałam panią z dzieckiem pod ogromnym parasolem. Mój świat się trochę zawalił, a chciałabym pod parasolem spokoju pozostać, bo potrzebuję wsparcia i radości. Niech słońce nade mną znów zaświeci, a życie wróci do radości.

Nieraz więcej wsparcia mamy od osób spoza rodziny i wtedy te osoby stają się naszą rodziną.

Ja wybrałam poplątane rury, które obrazują moją rodzinę, gdzie ciągle coś się dzieje, coś przepływa.

Piękna ta metafora, te rury z ich plątaniną jak w domu, gdzie się gotuje, bywa i się jest. Niekiedy zapali się czerwone światło, ale jest dobrze.

Nie lubię nudy, uwielbiam ludzi. Jestem na emeryturze od roku. Wybrałam kartę na której jest komoda z całą masą szufladek, a na komodzie dobry starzec. Ta komoda jest jak rodzina, gdzie każda szufladka to osobne życie ale wszyscy tworzą rodzinę. A starzec symbolizuje los ze swoim doświadczeniem i strzeże szczęścia rodziny. A do obrazka domalowałam słoneczko jako symbol ciepła rodzinnego, które nieraz zasłania chmura, ale ona zawsze odchodzi.

Wybrałam gwiaździste niebo z łódką na wzburzonych falach. Jestem na szczęśliwym lądzie otoczona wieloma przyjaciółmi. Jestem szczęśliwa, choć życie nie jest łatwe.

Ja wybrałam sobie Sowizdrzała a obok niego gwoździe i inne niebezpieczeństwa, ale ja tego narwańca ogrodziłam płotem, by stworzyć mu bezpieczne otoczenie. Za tym płotem jest moja rodzina żyjąca bez trosk i zmartwień. I w tym otoczeniu wszyscy się mają znać i być sobie bliscy.

Spójrzcie – jakie inne znaczenie płotu, tu jest to granica bezpieczeństwa.
Jestem pierwszy raz na tych zajęciach, wybrałam kielich – czarę goryczy, która się przelewa. Kilka lat opiekowałam się moją mamą, która kilka miesięcy temu zmarła i nagle otoczyła mnie pustka choć cały czas byłam z ludźmi. Mam bliskich, mam dom a pomimo tego nie umiem tej pustki wypełnić. I po to tu przyszłam, by pustkę tą wypełnić. W grupie musimy się wspierać i mam nadzieję, że wsparcie to dostanę.

W życiu muszą być wyznaczone granice: rodzina i świat zewnętrzny. Rodzinie trzeba pomagać, ale w pewnym momencie samemu będzie potrzebna pomoc i tę granicę trzeba wyznaczyć. A ponadto na rodzinie się świat nie kończy i o tym też trzeba pamiętać.

Były to bardzo ciekawie spędzone 2 godziny i z niecierpliwością czekamy na następne spotkanie.

Opracowanie to powstało na podstawie nagrania wypowiedzi uczestników warsztatów psychologicznych za ich zgodą. Treść opracowania nie zawsze jest zgodna z narracją.
Opracowania dokonali Jadwiga i Zbigniew Kędzierscy



Zasady komunikowania się w aspekcie psychologii. Kliknij na link poniżej .

Schemat procesu komunikowania się.



Ciekawostki


Zabawy świąteczne

Joasia Zawadzka proponuje grę "Gra o czekoladę."
A oto jej zasady !!
Akcesoria :
1) 1 czekolada mleczna z małymi kosteczkami,
2) kostka do gry
3) nóż, widelec, czapka, okulary, rękawiczki
Zasady gry:
Kto wyrzuci "6" na kostce - ubiera wszystko i za pomocą noża i widelca kroi czekoladę po 1 kostce i zjada tak długo, dopóki inny gracz nie wyrzuci "6". Nie jest to proste, bo inni w tym czasie po kolei rzucają kostką i jak ktoś wyrzuci "6",to trzeba mu oddać wszystkie akcesoria. POLECAM :)

Asia






  Gimnastyka dla seniora

Regularny udział w zajęciach z rekreacji ruchowej dla seniorów ma korzystny wpływ na organizm, zarówno w sferze fizycznej jak i psychicznej.
  Poprzez uczestnictwo w różnego typu zajęciach ruchowych poprawia się siła mięśniowa i wydolność krążeniowo – oddechowa (wpływa to na lepszą pracę serca, co z kolei przyczynia się do polepszenia pracy mózgu i zwiększonego dopływu krwi do komórek ciała).
  Jest to niezwykle ważne, aby dbać o prawidłowe funkcjonowanie organizmu i opóźnić wystąpienie zmian inwolucyjnych, czyli zmian wywołanych procesem starzenia się.
   Dodatkowo udział w różnego typu zajęciach rekreacyjnych sprzyja poznawaniu nowych ludzi i nawiązywaniu z nimi kontaktów, a to z kolei korzystnie wpływa na sferę psychiczną uczestników.
   Regularny wysiłek połączony z rozmową z innymi uczestnikami powoduje wytworzenie pozytywnej energii i wzmożenie sił witalnych.


  Gimnastyka na sali

- to zajęcia rekreacyjno – ruchowe łączące w sobie ćwiczenia fizyczne i relaksację za pomocą metody Jacobsona i Schultza.
Podczas zajęć wykonywane są ćwiczenia angażujące główne grupy mięśniowe w celu wzmocnienia osłabionych struktur i odciążenia napiętych mięśni.
   Regularny udział w zajęciach wpływa m.in. na:
    ustabilizowanie spoczynkowej częstości skurczów serca;
    ustabilizowanie siły i elastyczności mięśni, co z kolei wpływa na skorygowanie i utrzymanie prawidłowej postawy ciała (zapobieganie zespołom posturalnym);
    samopoczucie i wzmożenie sił witalnych.


  Gimnastyka na basenie

- to zajęcia odbywające się w wodzie.
Uczestnicy zanurzeni są po pas i mają stały kontakt z dnem basenu. Dodatkowo podczas tych zajęć wykorzystywane są różne przybory wykonane z niezatapialnej pianki, np.: „makarony” i deseczki.
Korzyści dla zdrowia i samopoczucia wynikające z udziału w zajęciach:
    wpływają na zwiększanie siły i wytrzymałości mięśni, głównie dzięki wykorzystaniu oporu wody;
    w wodzie, dzięki wyporowi, występuje mniejsze obciążenie stawów i układu kostnego, dlatego ryzyko kontuzji i obciążenia stawów jest minimalne;
    dzięki naciskowi wody na ciało przepływ krwi i limfy przyspiesza, co również przyczynia się do zmniejszenia obrzęków.


  Zumba dla seniorów

- to zajęcia łączące elementy tańca i rytmicznych ćwiczeń wzmacniających całe ciało, które odbywają w towarzystwie muzyki.
Tego typu zajęcia powodują głównie wzmacnianie mięśni kończyn dolnych i kształtowanie wydolności krążeniowo – oddechowej organizmu.
Wpływ zajęć na uczestników:
    polepszenie koordynacji ruchowej, co przyczynia się do zmniejszenia ilości upadków;
    wzmocnienie siły mięśniowej w kończynach dolnych (siła mięśniowa u seniorów po 60 r. ż. spada o około 3% na rok, dlatego niezwykle ważne jest wzmacnianie kończyn dolnych);
    dotlenienie organizmu;
    poprawę ukrwienia komórek i tkanek.

Opracowała: Marta Leroch



Chcemy żyć długo ale nie chcemy być starzy. Boimy się zmarszczek, chorób, ale najbardziej utraty sprawności. Tymczasem można mieć więcej niż 70 lat i być wciąż aktywną, pełną energii i wigoru osobą. Przedstawiamy receptę na wieczną młodość - ćwiczenia dla seniorów, na które potrzeba tylko kilka minut.
Ćwiczenia dla seniorów: rozgrzewka
Nieprzygotowanie mięśni i stawów do wysiłku kończy się kontuzją. Dlatego każdy trening należy rozpocząć od rozgrzewki.
Stań w lekkim rozkroku, unieś ręce w bok i zrób kilka krążeń dłońmi - tak, by rozruszać nadgarstki. Następnie zatocz kilka kół wyprostowanymi rękami, potem wykonaj krążenie bioder, a na koniec krążenie stopą, ale tak, by nie odrywać palców od podłogi.
Ćwiczenia dla seniorów: trening nóg.
Aby zachować sprawność w nogach, codziennie poświęć kilka minut na wykonanie siedmiu ćwiczeń.
Ćwiczenie 1:
Uklęknij na podłodze i podeprzyj się dłońmi. Unieś jedną nogę w bok - nie prostując jej. Policz do siedmiu i zmień nogę.
Ćwiczenie 2:
Uklęknij na podłodze i oprzyj ciężar ciała na przedramionach. Unieś wyprostowaną nogę jak najwyżej. Wytrzymaj w tej pozycji 5-10 sekund i zmień nogę. Wykonaj po 4-6 powtórzeń na każdą stronę.
Ćwiczenie 3:
Połóż się na brzuchu. Unieś prawą rękę i lewą nogę. Po kilku sekundach zmień strony. Wykonaj naprzemiennie po 10 powtórzeń na każdą stronę.
Ćwiczenie 4:
Połóż się na plecach i zegnij kolana. Stopę prawej nogi oprzyj na lewym kolanie. Unieś lewą nogę, nie odrywając prawej stopy. Wytrzymaj chwilę i opuść nogi. Powtórz 7 razy i zmień nogę.
Ćwiczenie 5:
Leżąc na plecach zegnij nogi pod kątem prostym. Stopy płasko na podłodze. Prostuj i zginaj w kolanie prawą nogę. Powtórz 15-20 razy i zmień nogę.
Ćwiczenie 6:
Nożyce. Połóż się na plecach i ułóż ramiona luźno wzdłuż tułowia. Wyprostowane nogi unieś tak, by z ciałem tworzyły kąt prosty. Zacznij wymachy nogami tak, aby nogi się ścinały (jedna noga w prawo, druga w lewo). Wykonaj nożyce 15-20 razy.
Ćwiczenie 7: 
Połóż się na boku z wyprostowanymi nogami. Unoś i opuszczaj nogę znajdującą się po zewnętrznej stronie. Wykonach 10 wymachów i zmień stronę. Ćwiczenia izometryczne dla seniorów.
Ćwiczenia izometryczne polegają na napinaniu mięśni - przy czym ustawienie stawów nie zmienia się. Ćwiczenia wzmacniają zarówno mięśnie i kości. Zacznij od złączenia dłoni na potylicy. Mocno naciskaj nimi o głowę, która stawia opór. Wytrzymaj w tej pozycji 10 sekund. Następnie połóż prawą dłoń na prawym policzku i mocno nią dociskaj, ale tak, by głowa nie zmieniła położenia. Po 10 sekundach wykonaj to ćwiczenie po lewej stronie. Później złącz dłonie na wysokości klatki piersiowej. Przez 10 sekund mocno naciskaj dłonią na dłoń. Następne ćwiczenie wykonaj na siedząco, najlepiej na krześle. Unieś lekko prawą nogę. Naciskaj dłonią o uniesione udo, które ma stawiać opór. Uwaga: Napinaj mięśnie 7 sekund, odpocznij, powtórz kilka razy.

Ćwiczenie rozciągające po treningu dla seniorów
Na zakończenie treningu wykonaj jedno ćwiczenie rozciągające. Połóż się na plecach, ręce ułóż luźno po bokach ciała. Nogi zegnij w kolanie tak, aby tworzyły kąt prosty. Opuść kolana na podłogę z lewej strony. Nie odrywaj barków od podłogi. Wytrzymaj w tej pozycji 10-15 sekund i zmień stronę.
Powtórz 3-5 razy na każdą stronę.

Link do źródła ćwiczeń

Pétanque ( boules )

Rozgrywki na plaży w Nicei...
i na placu w Saint-Paul-de-Vence.

  Pétanque

  – tradycyjna francuska gra towarzyska z elementami zręcznościowymi.
  Popularna w szczególności w południowej Francji (Prowansja), ale uprawiana także w innych regionach Francji i w innych krajach europejskich (Belgia, Hiszpania, Włochy, Szwajcaria, Niemcy, Szwecja) i na świecie (Tunezja, Maroko, Wietnam, Tajlandia, Madagaskar, Kanada, Senegal). Rozgrywana jest jako sport nieolimpijski w ramach World Games.
  Należy do najliczniej reprezentowanych dyscyplin sportu na świecie – w samej Francji liczba licencjonowanych zawodników wynosi 600 tysięcy. Petanka jest uprawiana coraz częściej w Polsce, głównie w parkach i niewybetonowanych skwerach. W Polskiej Federacji Petanque zrzeszonych jest ponad 25 klubów.

Zasady gry

  Rozgrywki odbywa się na pozbawionym trawy placu (zwanym bulodromem), np. na utwardzonym żwirze, o wystarczających wymiarach (które dla gry turniejowej wynoszą min. 15×4 m). Gra polega na rzucaniu z wytyczonego okręgu metalowymi kulami (bulami; fr. boule – kula) o średnicy od 70,5 do 80 mm (ciężar od 650 do 800 g) w kierunku małej drewnianej lub plastikowej kulki o średnicy 30 mm nazywanej po francusku cochonnet, co znaczy prosiaczek (w Polsce częściej używa się nazwy świnka).
  Partię rozgrywa się w jednym z trzech możliwych składów:
- single (fr. Tête-à-tête) – jeden gracz przeciwko drugiemu, gracze mają po 3 bule;
- dublety – w dwóch zespołach dwuosobowych, każdy gracz ma 3 bule;
- triplety – w dwóch zespołach trzyosobowych, każdy gracz ma 2 bule.
  Każda partia składa się z kilku rozgrywek. Rozgrywka – to okres od wyrzucenia świnki do wyrzucenia przez graczy ostatniej kuli. W danej rozgrywce każdy gracz stara się umieścić swoją bulę bliżej świnki lub wybić punktujące (stojące najbliżej świnki) bule przeciwnika. Rzuca zawsze zawodnik drużyny, której kula aktualnie nie punktuje (nie znajduje się najbliżej świnki). Po wyrzuceniu wszystkich kul gracze podliczają punkty: zdobywa je tylko zwycięzca rozgrywki (którego kula stoi najbliżej świnki), który otrzymuje punkt za każdą bulę umieszczoną bliżej świnki niż najbliższa śwince bula przeciwnika (najniższy możliwy wynik rozgrywki to 1 pkt. (bądź 0 w przypadku remisu), najwyższy w przypadku gry drużynowej 6 pkt., przy singlach - 3 pkt.
Zwycięzca rysuje nowe kółko w miejscu, gdzie była świnka, po czym rozpoczyna następną rozgrywkę. Partię wygrywa osoba bądź zespół, który osiągnął jako pierwszy 13 punktów.


Tai Chi

  Tai Chi, T'ai Chi Ch'uan, Taijiquan, chińska sztuka walki zaliczana do grupy tzw. systemów wewnętrznych (neijia) Kung-Fu/Wushu.
  Obejmuje głównie trening tzw. ćwiczeń podstawowych (jibengong), form, czyli złożonych układów ruchowych (taolu), ćwiczeń z partnerem nazywanych przepychaniem rąk, lub pchającymi rękoma (tui shou) oraz naukę walki i samoobrony.
  Trening jest znacząco różny od treningu większości sztuk walki, w tym tak zwanych zewnętrznych (waijia) odmian Kung-fu/Wushu. Nie koncentruje się on na typowo rozumianym treningu fizycznym, lecz raczej na pracy nad szczególną koordynacją ciała, a przede wszystkim koordynacją pomiędzy umysłem a ciałem.
  Taijiquan dzieli się na różne style z których najbardziej znane i popularne to: Chen, Yang, Wu, Hao i Sun. Trening taijiquan kojarzy się zwykle z powolnym, płynnym wykonywaniem zestawów ruchów, tak zwanych form. Jednak wiele form taijiquan łączy zarówno ruchy powolne jak i dynamiczne.
  W XX wieku zaczęto w coraz większym stopniu taijiquan wykorzystywać jako formę ćwiczeń dla zdrowia, relaksu i dobrego samopoczucia. Obecnie często pomija się aspekt taijiquan jako sztuki walki.


Joga

  Joga  – jeden z sześciu ortodoksyjnych (tzn. uznających autorytetWed) systemów filozofii indyjskiej, zajmujący się związkami pomiędzy ciałem i umysłem.
  Poprzez odpowiedni trening ciała (w tym ascezę), dyscyplinę duchową (medytację) i przestrzeganie zasad etycznych joga deklaruje możliwość rozpoznania przez praktykującego natury rzeczywistości.
  W ujęciu religijnym prowadzić ma to do przezwyciężenia prawa karmana i wyzwolenia z kręgu wcieleń (sansara).
  Techniki jogiczne poza hinduizmem zostały zaadoptowane przez niektóre religie dharmiczne, takie jak na przykład buddyzm i dźinizm.
  W celu zniesienia uciążliwości związanych z intensywną praktyką (np. długotrwała medytacja) znacznie rozwinęła się jedna z jej gałęzi zwana hatha-jogą, w świecie zachodnim utożsamiana z zestawem ćwiczeń fizycznych i umysłowych, uprawianych głównie dla zdrowia.

Definicja

  W sanskrycie słowo joga tworzone jest przez morfem yuj (judż), oznaczający kontrolę, jarzmo, ale też zjednoczenie, połączenie, jedność. Człowieka praktykującego jogę lub wyznającego jej filozofię nazywa się joginem lub joginią.Joga to powstała w Indiach dyscyplina samodoskonalenia, medytacji i ascezy, która w sensie ogólnym ma prowadzić do rozwoju duchowego, a w aspekcie filozoficzno-religijnym wyzwolenia się praktykującego z kręgu narodzin i śmierci (aspekt autosoteriologiczny).
  Ta szeroka definicja sprawia, że joga może stać się elementem dowolnego systemu religijnego (np. buddyzmu, czy dżinizmu) i jest do dzisiaj w miejscu swojego powstania (Indie) najpowszechniejsza.W jednym z fundamentalnych traktów jogi klasycznej Jogasutrach, Patańdźali (III w.) krótko definiuje jogę w rozdziale pierwszym w sutrze drugiej i trzeciej:sutra 2. Joga jest to powściągnięcie zjawisk świadomości. sutra 3.
   Wtedy widz utrzymuje się w swojej właściwej naturzeDiametralnie inne ujęcie prezentuje Yogi Svatmarama, opierający się na traktacie Hathajogapradipika z XV wieku. Skupił się on na oczyszczeniu ciała fizycznego (szatkarmie), mającego w zamierzeniu prowadzić do oczyszczenia umysłu. W porównaniu z siedzącą pozycją i medytacją u Patańdźalego, istotą są asany ipranajama, co dziś, poza Indiami, jest bardziej kojarzone ze słowem joga.Jednak wszystkie ścieżki jogi prowadzą do jednego. W wyniku praktyki, na końcu drogi, uzyskuje kaiwalję, absolutną wolność, stan bezwarunkowegoistnienia.


Zumba

  Zumba – taniec zainspirowany połączeniem elementów tańców latynoamerykańskich oraz elementów fitness. Został opracowany przez tancerza i choreografa Alberto "Beto" Pereza w Kolumbii w latach 90. XX wieku.
  Zumba zawiera w sobie elementy tańca i aerobiku.
   Choreografia Zumby łączy hip-hop, soca, samba, salsa, merengue, mambo, sztuki walki, oraz elementy Bollywood i tańca brzucha.
   Wykorzystywane są także elementytreningu siłowego (squat, lunge).
  Prowadzenie treningów Zumby nie wymaga opłat licencyjnych od siłowni lub klubów fitnes] – licencję muszą uzyskać indywidualni instruktorzy.
  Poza podstawowym rodzajem Zumby (Zumba Fitness) wykształciły się także bardziej specyficzne jej rodzaje, których ciągle przybywa. Można korzystać z takich odmian Zumby jak: Zumbini, Toning, Sentao, Gold, Gold Toning, Zumbatomic, Zumba Kids, Aquazumba czy In the circut.


Nordick Walking

Artykuł o naszym seniorskim Nordick Walking w najbliższym czasie a póki co, poniżej link do filmu instruktażowego.

Nordic Walking




Wesołe jest życie staruszka - na życzenie naszego seniora - link do tej piosenki, kliknij pod tekstem

WESOŁE JEST ŻYCIE ......




Jedna z naszych koleżanek postanowiła nam przypomnieć nasze śląskie miłostki i zadedykowała nam piosenkę o tym jak to dawniej w miłości bywało.
Tekst tej piosenki jest umieszczony w Śpiewniku piosenek biesiadnych.






Zainspirowane występem Krzysztofa Respondka, nasze koleżanki dopisały ciąg dalszy i tak być może powstanie przebój seniorów.



Linki


Twórczość

Eugeniusz Depta
Baron-Jastrzębska
Wądołowski Marcin
Blaszko Kinga
Józef Stan Sikora





W naszej pamięci jest "kabareciarz" - Aleksander Trzaska znany jako "Masztalski".
Wiele jego występów wraz z Jerzym Ciurlokiem można odsłuchać a nawet odsłuchać i obejrzeć.
Masz ochotę, kliknij na link, który przeniesie Cię w świat dowcipu.


ŚPIEWNIKI

Śpiewniki w formie książki

Śpiewnik piosenek harcerskich

Śpiewnik piosenek biesiadnych

Śpiewnik piosenek patriotycznych



Śpiewniki z szybkim dostępem do treści utworu dostępne na stronie podanej poniżej. Kliknij na

www.seniorharcerz.pl

- wejdź na menu po lewej stronie kliknij "Śpiewniki" i uzyskasz dostęp do linków z tekstami.



Wycieczki, turystyka

Więcej informacji u naszego przyjaciela Janka - tel:691-891-991


Dokumenty do pobrania


   ←   DEKLARACJA SŁUCHACZA SIEMIANOWICKIEGO UTW DEKLARACJA
Deklarację tą można wypełnić na pobranym druku i następnie wydrukować.



Siemianowice 60+


Klikając na link poniżej wejdziesz na stronę UM Siemianowice z pełną informacją o przywilejach wynikających z Karty seniora.

Siemianowicka karta seniora 60+

Harmonogramy zajęć


17 maja 2017r. odbyło się Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia Siemianowicki Uniwersytet Trzeciego Wieku.
Poniżej dokumentacja z Walnego Zebrania.

Z życia chóru.

20 styczeń 2018r. - Przegląd chórów UTW "Częstochowa 2018".

Klikając na zdjęcie poniżej - przejdziesz do slajdera ze zdjęciami z Przeglądu.
Miłego oglądania.

„Chór Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku” koncertuje.

Już po raz trzeci Uniwersytet Trzeciego Wieku przy Politechnice Częstochowskiej wraz z wydziałem Polityki Społecznej Urzędu Miasta Częstochowy, zaprosiły chóry bratnich uniwersytetów do wspólnego kolędowania. Oczywiście nasz chór , który przypomnijmy rozpoczął wspólne śpiewanie w 2014 r., w minioną sobotę wybrał się do Częstochowy. W przeglądzie brało udział 13 chórów, każdy wykonywał 3 kolędy, we własnej aranżacji . Nasz chór wystąpił i przygotował również 3 kolędy: „Ma ke aloha Nona” , „ Gaudete! Chrystus est natus”, „Radość dziś nastała”. Zwieńczeniem koncertu było wspólne wykonanie kolędy „Chrystus się rodzi” w opracowaniu dyrygenta częstochowskiego chóru” Canto-cantore” .
Było to ogromne przeżycie, gdyż nasza przepiękna kolęda była zaśpiewana na 360 głosów, bo tyle osób uczestniczyło w kolędowaniu. Spotkanie nie miało charakteru konkursu, jednak wszyscy uczestnicy, czyli chóry, zostały nagrodzone okazałym dyplomem. Było to bardzo radosne spotkanie, dające możliwość integracji słuchaczom uniwersytetów nie tylko z naszego województwa. Była to również okazja wspólnego przeżywania mnogości jakże nastrojowych utworów kolędowych.
Pozostając w nastroju świątecznym spotkamy się , oczywiście 30 stycznia 2018( wtorek ) o godz. 16.00 na koncercie noworocznym w gościnnym Parku Tradycji.

Wiesława Szlachta

Informuję, że występy chórów można oglądać na youtube, nasz chór - kliknij na napis obok:WYSTĘP NASZEGO CHÓRU

Nie mogłem się oprzeć napisaniu o wyprawie naszego chóru do Częstochowy, no i piszę.
Wyprawę zaczęliśmy dość wcześnie, bo z Siemianowic wyjechaliśmy o godz. 10.00. Bo przecież nigdy nic na drogach nie wiadomo. Ponieważ droga była pusta, mogliśmy się zatrzymać na coś ciepłego. A ponadto był to też moment, by przygotować się duchowo do czekających chór emocji. Piszę chór, bo ja tam na scenę – by zaśpiewać – nie wyjdę, ale by sfotografować, to owszem. Ciepła kawa i herbatka pozwoliły na przygotowanie się chóru na czekające go emocje, potem wspólne zdjęcia i do Częstochowy, by ją zdobyć. Więc dotarliśmy szczęśliwie i na czas, wstępna próba głosów i zajęcie miejsc na widowni.
No i zaczęło się! Wystąpiło 13 chórów, w tym nasz, na miejscu 7. Wszyscy występujący wykazali się niesamowitą wrażliwością ale i temperamentem i każdy chór zaśpiewał jak umiał najlepiej. Nasze dziewczyny – chórzystki – widać, że z niejednego już pieca chleb jadły, bo z impetem i pewnością weszły na scenę i dały koncert, że ho, ho. Aloha też była. Ja się na śpiewaniu tak trudnych utworów nie znam, ale śpiew naszego chóru mnie się wydawał profesjonalny. Ponadto, czuło się, że śpiewają z sercem i z własnej nie przymuszonej woli. I za to wszystko wyrażam im swoje uznanie. Ale, tak w ogóle, bardzo fajna impreza obrazująca, że lata nie mają znaczenia, liczy się chęć i zaangażowanie.
Duże słowa uznania należą się organizatorom, którzy wykazali się profesjonalizmem w opanowaniu tak dużej grupy rozentuzjazmowanych słuchaczy Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
Występy odbywały się zgodnie z harmonogramem, bez zbędnych przerw – szacun Organizatorom!
Po występach zaproszona nas na smaczną zakąskę, gdzie nie milkły echa przeglądu.
Do zobaczenia za rok – może mnie też zaproszą jako sprawozdawcę i fotoreportera.

Kibic Chóru "La-Le-Le" Zbigniew Kędzierski

Jeszcze nie opadły emocje po wspólnym kolędowaniu, w kościele św.Michała w Michałkowicach (14.01.2018), a tu znów - 20.01.2018. -wyjazd naszego chóru, pod przewodnictwem pani Joanny Grzegorzewicz Szopy, na " PRZEGLĄD CHÓRÓW UTW" w Częstochowie. Nasz chór po raz drugi wziął udział w tej imprezie, która ma coraz większą liczbę uczestników z różnych miejscowości.. Zgłaszają swój udział, nawet, uniwersytety spoza województwa śląskiego... Przegląd odbył się , tak jak w roku ubiegłym - w częstochowskim domu kultury, pod patronatem prezydenta miasta - pana Krzysztofa Matyjaszczyka.. Ponieważ sala wypełniona była po brzegi - pan prezydent zapewniał, że w przyszłym roku imprezę tego typu trzeba będzie zorganizować w większym ośrodku kulturalnym... Chociaż był to tylko Przegląd chórów, a nie konkurs, to jednak trochę stresu było, wiadomo, każdy chór chciał się pokazać z jak najlepszej strony.. Nas wspierały nasze fanki - koleżanki z naszego UTW z panią dyrektor biblioteki na czele ...no i oczywiście nasz kolega Zbyszek, który wszystko dokładnie rejestrował, by "wiernie przelać" na strony naszej gazetki - za to Im wielkie dzięęęki...
Na tym nie koniec naszych emocji i wzruszeń, bo dzisiaj -22.01.2018- w Willi Fitznera w Siemianowicach Śląskich, odbędzie się wieczór kolędowy...i nie tylko.. Osoby przygotowujące to spotkanie nie zdradziły, jak bogaty jest program.. Mam nadzieję, że wspólnie z osobami ,które zgłosiły swój udział w spotkaniu spędzimy kolejny miły wieczór..

Ilona Uskow



W niedzielę 14-go stycznia 2018r., na zaproszenie chórów Michael i Camerata, chór naszego UTW wystąpił w parafii św. Michała Archanioła w Michałkowicach. Więcej w "Menu" zakładka "Z życia chóru".

We wspólnym kolędowaniu wystąpiły chóry: Camerata, Michael, Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, Związku Górnoślązaków, uczniowie szkoły podstawowej nr 5 oraz dzieci, wnuki i prawnuki chórzystów. W programie były nie tylko kolędy i pastorałki z różnych regionów Polski ale też pochodzące z innych krajów.

Zosia pisze.

Okres świąteczny był okresem wytężonej pracy naszego chóru „ La, le, le „ Poznałyśmy nowe kolędy śpiewane w różnych językach. Utrudnieniem naszej pracy było też to, że próby odbywały się tylko raz w tygodniu. Myślę jednak, że nasz wysiłek okazał się owocny, o czym świadczyła zadowolona mina Pani Joasi po zakończonym kolędowaniu. Teraz jeszcze jedna próba i jedziemy do Częstochowy na przegląd Chórów Trzeciego Wieku. Myślę, że kolędy „ Gaudete „ i „Hawajska” zrobią wrażenie.

Zofia Strzybny – członek chóru SUTW

Ilona pisze.

Jak już wiadomo, 14.01.2018.- odbyło się wspólne kolędowanie w kościele parafialnym św. Michała w Michałkowicach. Byłam jedną z chórzystek biorących w nim udział, dlatego trochę niewygodnie mi o tym pisać..Mam jednak nadzieję, że dla osób obecnych - była to uroczystość dla ucha i ducha.. .Muszę przyznać, że wiele kolęd, mimo wielokrotnego ich śpiewania, w tak licznym gronie zaśpiewane, wywoływały ciarki na moim ciele. Mam nadzieję ,że osoby, które były obecne na "kolędowaniu"-miały podobne odczucia. Wielkie pochwały i podziękowania należą się naszej pani dyrygent- p.Asi ,która jak widać, nie boi się wyzwań i cały ciężar zorganizowania, od strony artystycznej -wzięła na swoje barki... Za to Jej wielkie dzięki..

Ilona Uskow

Joasia pisze.

Chór Uniwersytetu Trzeciego Wieku na KOLĘDOWANIU POKOLEŃ.
Miałam przyjemność uczestniczyć w tym wydarzeniu wraz z innym wykonawcami. To było dla mnie wielkie przeżycie. Wykonawcy koncertu zostali już wymienieni, więc dodam tylko, że na organach grał Stefan Rohr, na gitarze Marek Wypich, na bongosach Sławomir Gątkowski, realizację akustyczną przygotował Andrzej Golysz a całością z dużym wyczuciem dyrygowała Joanna Grzegorzewicz-Szopa. Dyrygująca wszystkimi uczestnikami pani Joasia potrafiła sprawić, że stanęliśmy na wysokości zadania i w wielu oczach pojawiły się łzy wzruszenia. Pani Joasiu , TO BYŁO WIELKIE ! Dziękujemy.
Zainteresowanych koncertem odsyłamy na youtube, gdzie można nas zobaczyć i posłuchać - kliknij na tekst poniżej

WYSTĘPY CHÓRÓW

Joasia Zawadzka