Wiadomości.

KOMUNIKAT ZARZĄDU STOWARZYSZENIA SIEMIANOWICKI UNIWERSYTET TRZECIEGO WIEKU
Więcej w "Aktualnościach".
Z odwiedzinami w Muzeum Miejskim.
Więcej w "Aktualnościach".
Historyczny Spacer po Siemianowicach
Kliknij na tekst powyżej.
5 marzec 2020r. „Wielcy Siemianowiczanie”
Małgorzata Derus
Więcej w "Aktualnościach".
03.03.2020. prof. Mirosław Wójcik „Rodzaje dialogu w wychowaniu z perspektywy problemów......”
Więcej w "Aktualnościach".
3 marca 2020r. Warsztaty psychologiczne.
Więcej w "Aktualnościach".
20 luty 2020r. „Moja Tajlandia i Birma. Relacje z podróży.” Sabina Marona
Więcej w "Aktualnościach".

Numer "Gazeta Senior" poświęciliśmy zdrowiu seniorów. Na okładce zachęca do dbania o siebie, zawsze w formie, Mariola Bojarska-Ferenc. Kliknij na ramkę powyżej.

HARMONOGRAM WYKŁADÓW

Akademia Muzealna

"Głos Seniora"
w telewizji. Kliknij na ten tekst.

Aktywny senior w domu. ( kliknij! )
Informacja dla słuchaczy SUTW
W dniu 15 września br. odbędzie się walne zebranie członków stowarzyszenia SUTW, na którym zostanie podjęta decyzja co do organizacji roku akademickiego 2020/2021. Nadmieniam, że Zarząd stowarzyszenia wystąpił do Sanepidu z prośbą o przekazanie wytycznych oraz rekomendacji do funkcjonowania w czasie pandemii Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Pragniemy wyjść naprzeciw oczekiwaniom naszych seniorów, jednak ich bezpieczeństwo jest dla nas nadrzędną wartością.
Po w/w terminie na stronach internetowych, fb oraz przy wejściu do biblioteki zostanie zamieszczony oficjalny komunikat.
Łączę pozdrowienia i życzę wszystkim zdrowia.

Renata Jaroń-Guzy
Prezes SSUTW

Plany zajęć.

Ćwiczenia

Kliknij mnie, a wyświetli się tabela zajęć.

Wykłady II semestr 2019/2020

Kliknij mnie, a wyświetli się tabela wykładów.

Akademia Muzealna

Kliknij mnie, a wyświetli się tabela wykładów Akademii Muzealnej w roku akademickim 2019/2020.


Tabela opłat.

Kliknij mnie, a wyświetli się tabela opłat.

DYŻURY CZŁONKÓW RADY SŁUCHACZY W BIBLIOTECE MIEJSKIEJ

każdy wtorek - gdy nie ma wykładów w godz. od 11.00 do 12.00
Członkowie Rady Seniorów przyjmują:
------------------------------------------------------------------------------------------
1. propozycje,
2. wnioski,
3. skargi,
4. uwagi,
5. oraz inne zgłoszenia
Pierwszy dyżur dnia 19.11. 2019r pełni Danuta Świdzińska.




Terminy warsztatów psychologicznych: --- 7 kwietnia. ---


AKTUALNOŚCI




Klikając na tekst poniżej, przejdziesz do komunikatu w pełnej treści.

KOMUNIKAT
ZARZĄDU STOWARZYSZENIA
SIEMIANOWICKI UNIWERSYTET TRZECIEGO WIEKU



20 maja 2020 roku nastąpiło otwarcie Muzeów w Polsce.

Korzystając z okazji delegacja członków Akademii Muzealnej przyszła złożyć spóźnione życzenia urodzinowe Dyrektorowi Muzeum panu Wojtkowi Grzyb. Po spotkaniu w Muzeum delegacja złożyła również kwiaty i zapaliła znicze na grobie Krystiana Hadasza.

Zosia Strzybny



Dnia 5 marca, zgodnie z tradycją, Rada Słuchaczy naszego SUTW, przy wsparciu Zarządu i słuchaczek, przygotowała obchody Święta Kobiet.

Ponownie impreza ta odbyła się w pięknej sali Siemianowickiego Centrum Kultury w Bytkowie. Jak zwykle, chętnych do zabawy było więcej niż miejsc i dlatego nie wszyscy zainteresowani mogli wziąć w niej udział. Sala była pełna i wszyscy uczestnicy z niecierpliwością oczekiwali na program artystyczny, przygotowany przez Grupę Teatralną „Marlene” naszego UTW.
Światła przygasają, zaczyna się spektakl. Zaprezentowane przedstawienie było autorskim opracowaniem seniorek i młodzieży z II LO im. Jana Matejki pod przewodnictwem Moniki Maćkowiak, nauczycielki tegoż liceum. W czasie występu słyszało się aplauz widzów i wyrazy podziwu dla artystów tych dojrzałych i tych młodych. Jest naprawdę wielką sztuką zaprezentować tak dojrzałe aktorstwo w wykonaniu amatorów.
Brawo Wy!
Nie odpuszczajcie, bo jesteście wielcy.
To teraz już o innych artystach i prowadzącym imprezę.
Aleksander Trzaska, bo on był prowadzącym, jak zwykle, zaprezentował profesjonalizm prowadzenia imprezy na której uczestnicy winni się bawić, śmiać i cieszyć.
Oprawę muzyczną zapewnili Irena Patryn i Karol Milbauer oraz Marcel Zdechlikiewicz, zapewniając możliwość zaśpiewania i zatańczenia uczestnikom.
Zabawa trwała do zaplanowanego końca i nikt nie spieszył się do wyjścia.
W tym miejscu należą się słowa uznania organizatorom, bo stanęli na wysokości zadania i zapewnili uczestnikom chwilę radości.

Klikając na zdjęcie poniżej, przejdziesz do slajdera ze zdjęciami.



Zbigniew Kędzierski



5 marca 2020r. „Wielcy Siemianowiczanie” Małgorzata Derus.

5 marca 2020r. w ramach Akademii Muzealnej „Wielcy Siemianowiczanie”, których przedstawiła nam Małgorzata Derus.
Nie byłoby może w tym nic specjalnie interesującego, gdyby nie mówiła nam o tych, których z reguły się pomija przy wszelkich imprezach związanych ze wspominaniem.
Ponadto, uzmysłowiłem sobie, że p. Małgosia mówi o postaciach, z którymi ja i słuchacze wykładu mieli często okazje porozmawiać.
Powiedzmy, taki dr Stanisław Sakiel. Chyba żaden z obecnych na sali nie był w swoim życiu pod jego opieką lekarską, ale pod opieką duchową jak najbardziej. Ja osobiście, do dzisiaj wspominam rozmowy z nim na temat unowocześniania naszej miejskiej służby zdrowia, boć przecież on był autorytetem i współtwórcą leczenia oparzeń.
Jeszcze muszę o Krystianie Hadaszu, dyrektorze Muzeum Miejskiego, który nieraz rozpoczynał Akademię Muzealną, a na wieczorach w Muzeum był ich dobrym duchem. Pamiętam moje rozmowy z nim o kształcie Muzeum Miejskiego w latach 90-tych ubiegłego wieku, gdzie on mnie przekonywał, że pieniądze na odbudowę Spichlerza jako siedziby Muzeum muszą się znaleźć, a ja chciałem go przekonać, że są ważniejsze wydatki.
Wychodząc z Akademii naszły mnie myśli: czy o mnie, gdy mnie już nie będzie, też się będzie mówiło, czy nie?




3 marca - prof. Mirosław Wójcik „Rodzaje dialogu w wychowaniu z perspektywy problemów i potrzeb współczesnej edukacji.”

P. prof. Mirosław Wójcik wygłosił dla nas wykład „Rodzaje dialogu w wychowaniu z perspektywy problemów i potrzeb współczesnej edukacji.”
Po raz kolejny, mieliśmy przyjemność gościć w naszych progach naszego przyjaciela, by wysłuchać jego ekspresyjnego wykładu. Wielki historyk, wielki wychowawca młodzieży i wielki znawca zachowań ludzkich, opowiedział nam o relacjach międzyludzkich i wpływu pedagogów na kształtowanie osobowości ludzkich.
Jeden ze znamienitych Polaków wypowiedział słowa „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie ”. W słowach tych zawarte jest sedno wykładu prof. Mirosława Wójcika.
Łatwo człowieka można nauczyć fachu, trudniej z człowieka zrobić człowieka słuchającego, komunikatywnego, umiejącego wyrażać swoje myśli.
Wszystkie wypowiedzi profesora podparte były przykładami z historii rozwoju ludzkości. Poparte były słowami ludzi, którzy kształtowali naszą cywilizację.
W słowach naszego wykładowcy wyczuwało się żal, że komunikacja w obecnych czasach nabiera formę publikatorów a brak rozmowy w cztery oczy, nie wróży nic dobrego komunikacji międzyludzkiej. I jeszcze brak treści w wypowiedziach tych, którzy mają moc sprawczą w stosunku do nas. Panie profesorze, serdecznie dziękujemy i zapraszamy znów Pana w nasze progi.

Zbigniew Kędzierski



3 marca - "Warsztaty psychologiczne".

Ponieważ nasza wiedza w kształtowaniu naszego życiowego szczęścia jest już na znacznym poziomie, to dzisiejsze warsztaty miały już formę prawdziwego wykładu. Nie było już rozczulania się nad sobą, tylko systematyzowanie wiedzy o tym co robić, by szczęśliwie żyć.
Jak to zwykle w wykładach, podaje się temat, czyli „jak szczęśliwie żyć”, potem tezy do osiągnięcia szczęśliwego życia. Podane zostały trzy tezy: ruch, odżywianie, sen. Oczywiście, nie tą to jedyne aspekty szczęśliwego życia, ale od nich warto zacząć.
By omówić każdą z tez, trzeba by zrobić doktorat, ale na to nie mamy czasu i ochoty, toteż pozostaliśmy przy podstawowych założeń do tez, które poparte naszym doświadczeniem życiowym, pozwoliło na ocenę, czy wiemy jak trwać w szczęśliwym życiu.
I tu okazało się, że wiele już robimy dla naszego zdrowego życia, ale też uświadomiliśmy sobie, że popełniamy błędy. Świadomość tych błędów jest istotnym wnioskiem z dzisiejszych warsztatów, toteż zakończyliśmy je optymistycznie i z niecierpliwością czekamy na następne warsztaty.

Zbigniew Kędzierski



20 luty 2020r. „Moja Tajlandia i Birma. Relacje z podróży.” Sabina Marona.

P. Sabina Marona sprawiła nam przyjemność opowieścią o swojej wycieczce do Tajlandii i Birmy. Jakoś w nas seniorach zakodowane jest, że za granicę to do Czech, Słowacji czy Niemiec, ale dalej już nie, bo kto to będzie jeździł na koniec świata.
Tymczasem, jak się okazuje, ten „koniec świata” nie jest wcale tak odległy a ponadto jest, jak się okazuje, bardzo oryginalny.
Jeśli tylko seniorze, jesteś w stanie uzbierać tak pod 10.000 złotych, masz odwagę w sercu i odrobinę szaleństwa, to w egzotyczne kraje śmiało możesz się udać. Zapytasz się sam siebie; jak to tam, gdy ich język jest tak niezrozumiały. Wszędzie, w wycieczkach zorganizowanych przez profesjonalne biuro podróży, towarzyszy ci i prowadzi cię za rękę ktoś, kto wie co i jak. To jego zmartwieniem jest, byś ty za swoje pieniądze zobaczył to i tamto.
Dosyć tej reklamy, teraz o p. Sabinie.
P. Sabina podobno pierwszy raz wystąpiła w roli wykładowcy. Ja słuchałem jej jakbym słuchał kogoś, co niejeden wykład wygłosił. Lekkość jej wypowiedzi i poczucie humoru pozwalało jej na zadowolenie mnie jako słuchacza.

Aha, zapomniałem o pączkach.
Miło było przed wykładem zjeść pączka i napić się czegoś ciepłego. Fakt, że to dzisiaj tłusty czwartek, ale liczy się gest dyrekcji Muzeum Miejskiego, że tak na przyjęło.

Zbigniew Kędzierski



19 lutego grupa słuchaczy SUTW udała się na inspekcję zimy w górach.

Program przewidywał spacer turystyczny po uzdrowisku Wisła, przejazd na Kubalonkę, saniami na kołach na Stecówkę, powrót i zabawę w szałasie góralskim przy grzańcu i poczęstunku w postaci kiełbasy z grilla, chleba i gorącej herbaty. W drodze powrotnej organizatorzy zaplanowali pobyt w przydrożnym lokalu i powrót do domu. Szczęśliwie wyjechaliśmy i szczęśliwie do domu wróciliśmy. A jeśli chodzi o zimę, to trochę jej tam było, ale bardziej widać było przedwiośnie niż zimę.

Zbigniew Kędzierski




18 lutego: Michał Seget opowiedział nam na temat Stanów Zjednoczonych Ameryki pod tytułem „Wielkie Jabłko Stanów Zjednoczonych - Nowy Jork.”

Ale zanim nastąpił wykład zostaliśmy zapoznani z uwarunkowaniami związanymi z wyborami do Siemianowickiej Rady Seniorów. O procedurze wyborów poinformowała nas p. Beata Łuczak, pełnomocnik z ramienia Urzędu naszego miasta. Potem już gładko przeszliśmy do wykładu. Prowadzący gładko przeprowadził nas po zatłoczonych ulicach Nowego Jorku. Zaprezentował nam informację o najistotniejszych miejscach, które będąc w Nowym Jorku, wypada zobaczyć. Potem jeszcze pokaz slajdów, głównie prezentujących miasto z góry jak i z poglądem w górę. Były to miło spędzone chwile. Należy zaznaczyć, że p. Michał Seget ma niesamowitą umiejętność snucia opowieści, toteż z chęcią się Go słuchało.

Zbigniew Kędzierski



„Miłość w kulturze”, to tytuł wykładu wygłoszonego przez dyrektora Muzeum Miejskiego p. Wojciecha Grzyba w dniu 6 lutego w ramach Akademii Muzealnej.

Zacznę od końcowej sentencji: „Kochaj i rób co chcesz”. To sformuowanie nie nawołuje do robienia, co sobie tylko życzysz, ale określa, że miłość to coś co towarzyszy człowiekowi od zaraniów jego dziejów. Ponadto, miłość to jest człowieczeństwo i nie ma pojęcia człowieka, gdy nie ma czucia miłości. Miłość jest fizyczna, duchowa ( nie powiem wirtualna ) i miłość do Boga, czyli czegoś ulotnego, nieosiągalnego i dlatego tak pragniona jest miłość do niego. Nie zastanawiamy się i nie pytamy Go o miłość do nas, bo chcemy pozostać w tej niewymiarowości kochania. I tyle mojej filozofii, całkiem mojej, bo ja często kochałem, ale rzadko bywam kochany, czyli taki mój los, czy fatum, czy hiobowe życie moje. By zobrazować sens wykładu, proponuję slajdy, które znacznie lepirj obrazują wykład niż moje dywagacje.

Zbigniew Kędzierski



5 lutego, po raz kolejny i zgodnie z tradycją, odbył się Koncert Noworoczny naszego Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Na koncert przybyła spora liczba słuchaczy, zaproszeni goście i oficjele.
Jako sprawozdawcy tego, co jego oko widziało, to napiszę, że frekwencja dopisała. Nie to było jednak najważniejsze. Koncert był przedni i interesujący.
Na początku, Pani Prezes Renata Jaroń-Guzy dokonała wykładu o instrumentach, na których będą grali nasi znamienici artyści z Wyższej Szkoły Muzycznej z Katowic im. Karola Szymanowskiego. Nie będę ich wymieniał, bo jak się to zdarza laikom, jeszcze mogę coś pokręcić. Nagranie wykładu Pani Prezes w najbliższym czasie zamieszczę na facebook, to i wtedy można się dowiedzieć, jacy młodzi artyści grali i na czym młodzi grali. Mogę śmiało napisać, że tak dąć w instrumenty dmuchane i tak przebierać palcami na instrumentach klawiszowych to potrafią tylko znamienici fachowcy w tym rzemiośle. Znamienitymi rzemieślnikami byli ci młodzi artyści, mogę śmiało napisać.
W drugiej części koncertu wystąpiła grupa rodzinna Bohdana Wantuły. Wystąpił sam Bohdan Wantuła, a przy jego boku śpiewała jego żona Katarzyna. Na cymbałach, czy jakoś tak, akompaniował im syn. Ojciec powiadomił nas, że jego granie ma się nijak do tego, co jego syn na cymbałach wyprawia. Chyba coś w tym prawdy było, ale nie do końca. Solistka była sama w sobie wzorem do naśladowania dla innych, a jej wykonania standardów były godne wysłuchania.
Tak miło minął nam czas na słuchaniu. Należą się słowa uznania Zarządowi, że potrafił nam dostarczyć przeżyć duchowych i podbudował nasz optymizm życiowy.

Zbigniew Kędzierski
KONCERT NOWOROCZNY - ZDJĘCIA: Klikając na zdjęcie lub ten tekst, przejdziesz do slajdera ze zdjęciami.


9 Stycznia 2020r. - „Kolekcje i kolekcjonowanie. Przewodnik dla ciekawych".

Artur Garbas w towarzystwie osób mu towarzyszących, wciągnął nas w świat zbieractwa. Jak sam stwierdził, on zbierał jak leci, nasza miejska konserwatorka stwierdziła, że zbiera i odnawia to, co trafia do Muzeum Miejskiego. Z kolei trzeci występujący przed uczestnikami Akademii Muzealnej, zaprezentował zbieranie celowe, czyli tego, co ma wspólny mianownik, czyli kapsle po piwie. To, co na co dzień wyrzucamy, po otwarciu butelki z piwem, z czasem, odpowiednio zachowane i przechowane, nabiera wartości zbierackiej i może przynieść określone profity. I nie jest ważne, co zbieramy. Ważne, by dawało nam i potomnym satysfakcję o zyskach nie wspominając, bo hobby bywa kosztowne, ale przyjemne.

Zbigniew Kędzierski



Ledwo rozpoczął się rok 2020, a my już „do pracy”.

7 stycznia spotkaliśmy się na warsztatach psychologicznych, by z uśmiechem wejść w nowy 2020 rok.
Zrozum swoją przeszłość, kogo najbardziej podziwiasz i kiedy jesteś najbardziej sobą. Co mógłbyś przestać robić, co zacząć, co robić inaczej, robić więcej, czy robić mniej. Każdego człowieka zainteresowanego komfortem swojego życia winno interesować, co zrobić, by żyć szczęśliwiej. By zrozumieć poczucie swojego szczęścia, trzeba sięgnąć w swoją przeszłość i w sposób umiejętny wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Myśmy to, na warsztatach psychologicznych próbowali zrobić.
Na zakończenie doszliśmy do wniosku, że obraz świata każdego z nas jest inny, ale każdy może sobie swoją przyszłość ukształtować pozytywnie.

Zbigniew Kędzierski



7 stycznia 2020r. Antoni Gryzik - "Magia teatru".

Przyszedł ci do nas na wykład zasłużony artysta scen polskich i w sposób umiejętny zaprezentował nam, jakie to dylematy i problemy napotyka aktor, gdy chce w sposób zrozumiały dla widza i dla samego siebie odegrać rolę w sztuce. Gdy siadamy w fotelach na widowni teatralnej, to chłoniemy wynik wielu prób aktorów, którzy bardzo dużo muszą ćwiczyć, by stworzyć dzieło zrozumiałe dla widza jak i dla nich samych. Ci, co byli na wykładzie, to wiele aspektów gry aktorskiej zrozumieli, a inni niech się uczą jak będą mieli na to ochotę.
Potem to już był spektakl. Pan Antoni Gryzik, akompaniując sobie na gitarze wykonał dla nas kilka ballad, takich o życiu i dla nas, takich z lat naszej młodości.
Serdecznie dziękujemy zapraszamy znów, by usłyszać o aktorstwie z ust twgo, co niejeden chleb aktorski upiekł.

Zbigniew Kędzierski



Sprzątanie.

Już czas wzniosły dobiegł końca. Po naszych specjałach zostały tylko wspomnienia i jak to zwykle bywa, czas, by po sobie posprzątać. Dzięki uprzejmości dyrekcji „Cogito”, mogliśmy korzystać z ich wyposażenia gastronomicznego, ale zgodnie z zasadami, po sobie należy posprzątać. Jak każda z uczestniczek warsztatów była zaangażowana w twórczość kulinarną, tak teraz bez zbędnych ceregieli, przystąpiły do sprzątania po sobie i po mnie, bo mnie ze sprzątania zwolniono, tylko nakazano mi, by wszystko to, co się działo zostało opisane i uwiecznione w fotografii. Czując się zobowiązany, piszę od kilku dni teksty i publikuję je na forum naszej strony oraz na facebook wraz ze zdjęciami, by innym, co z nami nie byli, było żal, że z nami nie byli i tyle.
I na koniec:
Serdeczne podziękowania „Cogito” z dyrekcją na czele, z naszymi nauczycielami
i z uczniami, co z nami uczyli się twórczości garmażeryjnej.
Zdrowych, Wesołych Świąt.
Szczęśliwego Nowego Roku.

Zbigniew Kędzierski



Spotkanie przy stole.

Nasze warsztaty dobiegają końca.
Przyszedł czas, by podsumować dzień. Jak w Wigilię, na stole pojawiły się potrawy, które uczestniczki warsztatów uprzednio przygotowały. Stół pięknie ozdobiony własnymi rękami, na stole potrawy przygotowane przez uczestniczki, sztućce poukładane tak jak savoir-vivre nakazuje i siadamy do potraw. Na stole barszczyk, kulebiak, kawa malowana i deser. Nie wiemy jak zacząć. Toż to na tym stole nasze dzieła wykonane pod kierownictwem mistrzów i my teraz mamy to zjeść. Chciałoby się, by dzieła te pokazywać innym i zachować na wieczność, a my je tu mamy teraz unicestwić zjadając. Żal serce ściska, ale głód daje o sobie znać.
Przełamujemy nasze opory i podejmujemy decyzję: jemy te nasze cuda. Nikt, ale to nikt z uczestników nie zawahał się, by – poprzez konsumpcję – upewnić się, że dzieła choć piękne to muszą być skonsumowane. Szybko nam to poszło, za szybko i aż żal, że już tych naszych dzieł nie ma, zostały tylko po nich wspomnienia i zdjęcia prezentowane w załączeniu.
Jeszcze miłe życzenia, jeszcze nie świąteczne, ale takie od serca, by Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok były nam sprzyjające i przyszedł czas sprzątania po sobie.

Zbigniew Kędzierski



Ozdoby.

Następnym krokiem było zaprezentowanie nam, że sztuka zdobnictwa nie polega na tym, by zdobić bogato, ale finezyjnie. Gdy się ma do dyspozycji małe bombki choinkowe, sznurek do snopowiązałek, trochę igliwia i małe lampki choinkowe zasilane baterią, można zrobić cuda. Do tego jeszcze gałązki pomalowane na biało i połączone klejem monterskim w figury przestrzenne i zamocowane na ruszcie z delikatnych pręcików i przed nami jawi się coś, co nam się podoba, jest ciepłe, nastrojowe i niedrogie. Wszystko to położone na błyszczącym na srebrno materiale ułożonym od niechcenia z falbankami i koncentracją wzwyż i przed nami widok ciepłego stołu. Na stole tym, obok srebrzystego materiału, małe lampki świecące na biało, zielona gałązka przewiązana sznurkiem takim ciepłym a na tym mała srebrna bombka.
Już nic nam się nie chce jak tylko zasiąść do tego stołu, złożyć sobie życzenia i delektować się świętem w swoim gronie najbliższych. Cała dekoracja to trochę pracy i kilkanaście złotych. Ponadto niesamowita radość, że bez nadmiernych nakładów można mieć tyle ciepła i bliskości.
Serdeczne podziękowania p. Damianowi za pokazanie nam ciepłego świata za skromne nakłady.

Zbigniew Kędzierski



19 Grudnia wykład poprowadził Wojciech Grzyb
„Intrygujące eksponaty ze zbiorów Muzeum Miejskiego”.

W trakcie wykładu, wróciły moje wspomnienia z lat 90-tych, gdy ówczesny, nowo powołany dyrektor Muzeum Miejskiego, zabiegał o to, by Muzeum zaczęło istnieć w gmachu dawnego Spichlerza.
Lata 90-te to czas, gdy narodził się samorząd w obecnej postaci i pieniędzy w kasie miasta było tyle ile „kot napłakał”. Dziś, gdy o eksponatach muzealnych mówił nam obecny dyrektor Wojciech Grzyb, wraca myśl o uporze Krystiana Hadasza, że Muzeum Miejskie winno być i ma zbierać elementy, które będą mówić o historii naszej małej ojczyzny.
Dziś, gdy zaprezentowano nam część zbiorów Muzeum Miejskiego, możemy mieć poczucie, że Krystian Hadasz coś po sobie zostawił i jego następcy mają co prezentować. Dyrektor, pan Wojciech Grzyb ma się czym pochwalić i zrobił to, z pomocą pani Małgorzaty Derus, w sposób profesjonalny i nas satysfakcjonujący.
„Białym Krukiem” jest Księga Kościelna, podarunek pani Małgorzaty Derus, dla Muzeum, by stanowiła dokument rozwoju naszego miasta.
Potem jeszcze kilka słów życzeń świątecznych i noworocznych, dotknięcie „Białego Kruka” i słowa, by spotkać się w Nowym Roku w zdrowiu i szczęściu.

Zbigniew Kędzierski



Kawa.

P. Damian Królikowski jeszcze przed wykładem na temat sztućców, pokazał nam jak piękne obrazy można pisać na kawie. Gdy idziemy do kawiarni i prosimy o białą kawę, to do naparu z kawy wlewają nam mleko z pianką lub bez. Każda ze słuchaczek mogła podejść do p. Damiana i otrzymać od niego kawę z obrazkiem „na życzenie”. Jedni chcieli choinkę, inni szlaczek a jedna ze słuchaczek zażyczyła sobie świnkę.
Pan Damian, mając do dyspozycji napar z kawy, podgrzane mleko z pianką i wykałaczkę, na kawie rysował obrazki zgodnie z życzeniem. By nie było, że sobie coś wymyśliłem, załączam zdjęcia kaw z obrazem na nich. I niech nikt sobie nie wyobraża, że jest to montaż fotograficzny. Nic nie montowałem, a zdjęcia przedstawiają to co było tam w tamtym czasie na zaserwowanych nam kawach. Aż żal było pić tą kawę. Picie kawy to zniszczenie obrazków, a one takie piękne. Wiele uczestniczek częstowanych kawą zadawało pytanie panu Damianowi, czy można wypić kawę nie niszcząc obrazka.
Odpowiedź brzmiała: chwilo, jesteś piękna, ale jesteś tylko chwilą, więc trwaj przez moment, a może znów kiedyś tu lub tam będzie dane przeżyć ponownie takie wrażenie artystyczne związane z podaniem kawy.
Ja, po zadowoleniu z oglądania dzieła p. Damiana, już bez skrupułów, przystąpiłem do degustacji kawy, by przeżyć następną chwilę błogości, czując smak przepysznej kawy z pięknym obrazkiem.




Savoir-vivre.

Następny punkt naszych warsztatów kulinarnych wzbudzał w uczestnikach pewne obawy. Może się okazać, że nasza znajomość zachowania się przy stole pozostawia wiele do życzenia. Pan Damian Królikowski z dużym zaangażowaniem postanowił nas nauczyć w trybie ekspresowym, co i jak wypada przy stole. Nie, żebyśmy nie wiedzieli, ale warto sobie przypomnieć jak i warto mieć pewność, że przy stole to my wiemy o co biega. Pan Damian opowiedział nam ile sztućców może być na stole, w jakiej kolejności winno się je układać i w jakiej pozycji na stole winny ułożone być.
Ja zapamiętałem, że ostrze noża winno być skierowane ku talerzowi a „widły” widelca swoimi czubkami mają być skierowane ku górze, choć Francuzi twierdzą inaczej. Z łyżeczkami to w ogóle jest problem, bo jak do kawy to na talerzyku z kawą a jak do deseru, to.....
Ja rozumiem, ale w mojej codzienności to lepiej się czuję jak savoir-vivre odstawię na bok i jedną łyżeczką zjem deser jak i pomieszam kawę z cukrem. Dobrze jednak wiedzieć, że na przyjęciu obowiązują pewne zasady i niech tak zostanie a my przecież już wiemy jak to z tymi sztućcami i już.

Zbigniew Kędzierski



17 grudnia - dr Anna Zasada Chorab wygłosiła dla nas wykład pt. "Polityka prosenioralna".

W naszym 68 tysięcznym mieście mamy ponad 17 tysięcy osób będących w wieku powyżej 60 lat. Seniorzy stanowią około 25 procent mieszkańców. Nie jest to liczba odbiegająca od statystycznych danych w Polsce jak i w Europie. Liczba ta jednak świadczy o tym, że seniorów jest sporo i będzie coraz więcej. Brutalnie mówiąc, z seniorami jest problem, ale są ludźmi, dla których miejsce w społeczności jest należne i należy zaspokajać ich potrzeby i oczekiwania. Obecni seniorzy to ta grupa społeczeństwa, która swoją pracą przyczyniła się do obecnego dobrobytu i ma prawo z tego dobrobytu też korzystać. Dla sprawnych, aktywnych, zdrowych, nie ma problemu, by z życia korzystać. Ale jest sporo takich seniorów, którym trzeba pomóc. Na pierwszym miejscu jest ich stan zdrowia i ich aktywność w otoczeniu. Trzeba seniorom pomagać i dać im szansę na godną starość. Na tym polu w naszym kraju nie jest za ciekawie. Tym bardziej, my aktywni seniorzy, musimy powalczyć o godną starość dla nas i naszych rówieśników.
I o tym, nasza wykładowczyni nam mówiła a my z uwagą słuchaliśmy. Wykład zawierał dużą wiedzę i na pewno pomoże nam znaleźć się w rzeczywistości, która przez to będzie dla nas bardziej przyjazna. Dziękujemy i zapraszamy znów.

A potem już były tylko życzenia.
Pani Prezes Renata Jaroń-Guzy złożyła uczestnikom wykładu i pozostałym słuchaczom SUTW wiele radości i szczęścia przy świątecznym stole jak i powodzenia w nowym 2020 roku.
Jeszcze na koniec wspólne zdjęcie przy choince.
Miło spotykać się w tak wzajemnie przychylnym sobie towarzystwie.
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

Zbigniew Kędzierski




Z młodzieżą.

Żeby nie było, że tylko my seniory, to muszę poinformować, że zajęcia z przyrządzania potraw odbywają się w „Cogito”. My, seniorzy SUTW, zostaliśmy „przygarnięci” przez dyrekcję szkoły i obok młodzieży możemy doskonalić swój kunszt gotowania pod okiem pani Alicji Kopeć.
Gdy nasze słuchaczki gotowały to i tamto, młodzież piekła pierniki i inne dania świąteczne. Gdy seniorki już coś przygotowały, młodzież zaproponowała nam poczęstowanie się ich piernikami świątecznymi i cudami z boczku chyba. Jako łasuch, nie mogłem oprzeć się zaproszeniu i kilka pierników pulchnych i przepysznych zjadłem, by potem szaszłyk cudo zjeść. Młodzież podziwiała zaangażowanie seniorów, a seniorki robiły wszystko, by ich cuda nie były gorsze od cudów wytworzonych przez młodzież.
Tak się nawzajem obserwujący, doszliśmy do wniosku, że wspólna sesja zdjęciowa nam się należy, co zostało uskutecznione i do tego tekstu załączone.
Hej!

Deser.

Sporo prowadząca jak i uczestniczki Warsztatów kulinarnych włożyły sił, by stworzyć finezyjny deser z wielu różnych warstw, z których każda była dziełem sztuki. Na spód coś słodkiego i kruchego, potem namiastka makówek, przesmaczny likier, który uśmiechniętą zrobił bitą śmietanę i jeszcze coś tam było. Ponieważ zostałem zaproszony, by uwiecznić pracę warsztatów, to i potem mi się deser do skonsumowania dostał.
Zjadłem i do teraz czuję jego smak w swoim ego. Tak dobry był, jak jest dla mnie pozytywne moje ego, czyli lepszy być nie mógł.

13 grudnia "Warsztaty kulinarne". Święta tuż, tuż.

Dzisiaj, 13 grudnia jest piątek i dla przesądnych, dzień ten jest pasmem nieszczęść. Nie wszyscy jednak ulegają przesądom, a do nich należy grupa słuchaczek SUTW biorących udział w warsztatach kulinarnych. Musiały się spieszyć, bo święta i Nowy Rok za pasem, a jeszcze trzeba się przecież przygotować mentalnie do przygotowania potraw na święta o „Sylwestrze” też pamiętając.
Toteż, punktualnie o godzinie 10.00, wszystkie zainteresowane słuchaczki, stawiły się w „Cogito”, by:
- deser wykwintny przygotować,
- barszczyk czerwony o niepowtarzalnym smaku ugotować,
- wnieść się na szczyty kunsztu kulinarnego i kulebiaka upiec.
Wszystko to pod kierownictwem p. Alicji Kopeć mistrzyni nad mistrze w fachu kuchennym.
Oczywiście, wszystko przy akceptacji dyrekcji szkoły z panią dyrektor mgr Danutą Kopyczok na czele i pod okiem z-cy dyrektora pana mgr Damiana Królikowskiego.
Jak przystało na ostatnie zajęcia w roku 2019, były one nadzwyczaj długie i owocne.
Na pierwszy rzut poszło przygotowanie farszu do kulebiaka. Potem coś słodkiego na pierwszą warstwę deseru i następnie ciasto drożdżowe na kulebiak. Gdy farsz się „przegryzał', to uczyniono następny składnik do deseru z maku i bakalii. Potem było wałkowanie ciasta, nadziewanie farszem, zwijanie ciasta, włożenie do formy z dekorowaniem a jeszcze z posmarowaniem brzegów, by ciasto się nie rozjeżdżało. Ciasto było smarowane sekretnym klejem, co zagwarantowało kształt kulebiaka przed włożeniem do formy. Gdy kulebiak poszedł do pieca, nastąpiło bicie śmietany i tworzenie dyskretnego syropu do deseru. Uchylę rąbka tajemnicy i powiem, że w syropie był miód i spirytus. Już trochę uczestniczki były zmęczone i wtedy ja wszedłem do kuchni i zacząłem ich pracę i ich zaangażowanie uwieczniać na zdjęciach.
Fakt ten powodował, że uczestniczki odzyskały wigor, zmęczenie poszło w kąt i z uśmiechem na ustach, po wykonaniu deseru i zaakceptowaniu smaku barszczu czerwonego, który na samym początku też był robiony, udały się do sali na wykład o zachowaniu się przy stole. Oprócz tego zachowania, to dowiedzieliśmy się jak i dlaczego układa się talerze i sztućce na stole w taki a nie inny sposób. Byśmy na wykładzie pana Damiana Kólikowskiego nie zasypiali, na sam przód wykładowca zaserwował nam kawę, a każda miała inny obrazem malowany mlekiem i patyczkiem. To ci było dzieło artystyczne o którego wykonanie żaden z uczestników się nie pokusił, bo nikt nie był w stanie mistrzowi dorównać.
Już moja 4 godzina zajęć i przyszedł czas na utworzenie świątecznego nakrycia stołu, co udało nam się dobrze, bo mistrz pokazał co i jak, a uczestniczki były pilnymi słuchaczkami i precyzyjnie wykonywały polecenia mistrza. Gdy stół już był nakryty, to podaliśmy sobie nasze dzieła. Dzieła te nie miały ani jednego procenta mojego wkładu, bo to nie moja bajka, ja zostałem przy dokumentowaniu, ale jak mnie poproszono do konsumpcji barszczyku, kulebiaka i deseru, to z wielką ochotą zaproszenie przyjąłem. Nie będę ukrywał, że już byłem głodny, to i z ochotą dwie porcje kulebiaka zjadłem barszczyk wypiłem, deserem się delektowałem i byłem szczęśliwy, że do stołu z tak smacznymi potrawami zostałem zaproszony.
Przyszedł czas rozstania. Jeszcze trochę wzajemnych życzeń świątecznych i noworocznych i już myśli skierowały się do następnych zajęć z gotowania. Mają panie czas do wymyślenia, co na następnych warsztatach będą gotować, a marzenia mają wielkie, bo strasznie są zapalone do wspólnego gotowania pod okiem fachowca, czyli pani Alicji Kopeć.
Nie jestem skłonny do pochwał, ale muszę powiedzieć, że współpraca z „Cogito” na polu więzi między młodzieżą a seniorami jest na najwyższym poziomie.
Chwała dyrekcji, że nas chcą u siebie widzieć, ale chwała też młodzieży, która obok nas realizowała swoje zajęcia kulinarne, by potem poczęstować nas swoimi dziełami i zaprosić nas do wspólnego zdjęcia, które uwidoczniły, że jest młodzieży z seniorami „po drodze”. Serdecznie dziękujemy i liczymy na dalszą współpracę.
P. S. Pragnę poinformować, że zdjęcia z warsztatów kulinarnych będą zamieszczane tematycznie pod hasami: barszcz, kulebiak, deser, savoir-vivre, kawa, spotkanie przy stole.
Dzisiaj zdjęcia pod hasłem „barszcz” i "Kulebiak".
Deser.
Z młodzieżą.
Savoir-vivre.
Kawa.
Ozdoby.
Spotkanie przy stole.
Sprzątanie.

Zbigniew Kędzierski

BARSZCZ.

KULEBIAK.




5 Grudzień Małgorzata Derus opowiedziała nam o „Zabytkach Siemianowic Śląskich”.

5 grudnia ponownie spotkaliśmy się z p. Małgorzatą Derus, by wysłuchać, tym razem, opowieści o obiektach, które miały w naszym mieście zaistnieć, ale nigdy nie powstały, oraz o tych, które były i już nigdy ich nie zobaczymy.
Może najpierw kilka słów o pierwszym zdjęciu dołączonym do tego sprawozdania. Przed nami portret dziewczyny. Obraz zasłonięty jest tiulem, by ochronić go przed okiem ciekawskich. Widać taka jest wola jego twórcy, albo ktoś miał potrzebę, by zaintrygować tych, których obraz ten zaciekawił.
To tak na początek sprawozdania ze spotkania z p. Małgosią Derus.
W jej wykładzie też przewijał się wątek niby istnienia, bo w naszym życiu jest tak, że coś chcemy mieć, ale nie udaje nam się tego czegoś uzyskać. Bywa i tak, że coś mamy i to coś gubimy, a potem nam tego czegoś żal.
I to tym była mowa na wykładzie. Bywało tak, że mieszkańcy byli zdeterminowani, by wybudować sobie to i tamto. Okoliczności nie sprzyjały i dzieła nie ma.
Mieliśmy piękne dzieła rąk ludzkich. Okoliczności i inni ludzie spowodowali, że nasze posiadanie zostaje zniweczone, zlikwidowane, czy zburzone.
Tak już widać jest natura ludzka, że dąży ona do zmian, które nigdy nie mają poparcia wszystkich, bo każdy człowiek ma swój sposób postrzegania swoich potrzeb.
I to może tyle tej filozofii, też mojej, egoistycznej.

Zbigniew Kędzierski



3 grudnia "Epidemia otyłości a choroby cywilizacyjne".

Zanim zaczął się wykład, Rada Słuchaczy sprawiła nam niespodziankę mikołajkową. Najpierw, na sam przód, miłe powitanie a potem dla grzecznych drobne upominki i życzenia, by Mikołaj Święty był dla nas szczodry. Dla poprawy nastroju, obdarowano nas częścią artystyczną. Wystąpili dla nas Irena z Karolem. Zaśpiewaliśmy wspólnie – powiedzmy – kilka piosenek o Mikołaju i górnikach, których święto zbliża się wielkimi krokami.
I to było tak na wesoło i na przyjemnie.
Następnie zaczął się wykład. Z niego dowiedzieliśmy się, że na nasz stan zdrowia w 50 procentach mamy sami wpływ, potem 20 procent to powietrze nas otaczające, 20 procent naszego zdrowia zależy od genetyki a tylko 10 procent od służby zdrowia. Jak z tego widać, jesteśmy kowalami własnego zdrowia. Toteż wniosek z tego taki, że jedz zdrowe jedzenie, nie przejadaj się, nie przepracowuj się, ale też się nie leń, systematycznie ćwicz i dbaj o siebie tak w ogóle, to pożyjesz długo w zdrowiu i szczęściu.
Dobrze, że nam o tym przypomniano.

Zbigniew Kędzierski



3 grudnia ponownie spotkaliśmy się na warsztatach psychologicznych.

Naszym tematem były „archetypy”.
Archetyp ( z gr. arche – "początek", typos – "typ" ) – pierwotny wzorzec (pierwowzór) postaci, zdarzenia, motywu, symbolu lub schematu. Najbardziej znany w definicji psychoanalitycznej, gdzie archetypy oznaczają elementy strukturalne nieświadomości wspólne wszystkim ludziom na świecie. Archetypy występują w nieświadomości zbiorowej i nieświadomości indywidualnej. Są wielkościami dynamicznymi: zdolne są do przemian i rozwoju.
Tyle definicji a ja, jak zwykle, byłem poszkodowany. Wynikało to z faktu, że wśród uczestników warsztatów, ja byłem jedynym mężczyzną. Toteż społeczność warsztatowa omawiała archetypy kobiece. Ja, dla swojej ciekawości, mogłem określić swój męski archetyp, tylko nikt nie wykazał zainteresowania moim wynikiem.
Za to panie o swoich archetypach miały bardzo dużo do powiedzenia. Znów powstał problem. Na sali obecne były kobiety aktywne i nie dające sobie przez życie dmuchać w kaszę. Toteż ich archetypy to głównie wojowniczki i organizatorki, co wiedzą jak z życia czerpać same przyjemności. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że osoby wyalienowane z naszego aktywnego tłumu, winne coś dla siebie zrobić a nie siedzieć w domu przed telewizorem lub marudzić, że im coś w życiu nie wyszło. Podsumowując, dobrze jest wiedzieć, że życie jest takie jak sobie je ukształtujemy. Wzorce szczęścia dla każdego mogą być inne, ale trzeba wiedzieć, co dla nas znaczy szczęście i tyle.
I jeszcze te uśmiechnięte i radosne twarze tych, co znalazły sposób na szczęśliwe życie.

Zbigniew Kędzierski



NASZ TEATR "MARLEEN".

Teatr naszego Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku ciągle doskonali swoją jakość. Dla dodania sobie powagi, że to nie tylko takie sobie wyjścia na scenę, ale własne teksty i aranżacja oraz scenografia, postanowili zmienić swoją nazwę. Już nie „Frele morele”, ale „Marleen”. Zapewne inspiracją była Marlin Monroe, ale też Marlena Dietrich ze swoim utworem Lily Marleen. Dla artystek naszej grupy teatralnej, te wyżej wymienione aktorki, były kiedyś ich idolkami i stąd zapewne potrzeba nazwania się „Marleen”.
Teraz już o ich występie na podsumowaniu „Senioraliów 2019”. Ich występ był podsumowaniem artystycznym imprezy. Gdy byłem na ich ostatniej próbie, to odniosłem wrażenie, że się „sypną”. Jakież było moje zdziwienie, gdy występ po prostu się udał. Jak wiele musiały członkinie zespołu włożyć zaangażowania, by występ nie odbiegał od spektaklu w wykonaniu profesjonalistów. Muszę tu wspomnieć o młodzieży, stanowiącej tą część grupy teatralnej, która pokazała perfekcję i sposób na łączenie pokoleń. Wszystko pod kierownictwem p. Moniki Maćkowiak, nauczycielki z Liceum im. Jana Matejki.
Gdy patrzałem na 40 minutowy spektakl w wykonaniu młodzieży i nie za młodych już artystów amatorów, to w moim sercu seniora, też już nie za młodego, rodziło się poczucie dumy. Nasze pokolenie 60+ nie jest marginesem społecznym, tylko jego twórczą częścią. Przecież to my dajemy przykład, że dojrzałość to nie siedzenie bezmyślnie przed telewizorem, ale aktywność i działanie. Pokolenia, które są i będą po nas, będą miały dobre podstawy do twierdzenia, że upływ czasu to nie klęska, ale budowanie, na podstawach nabytego doświadczenia.

Zbigniew Kędzierski



26 listopada - Zbigniew Paweł Szandar
"O tym jak Wojtek od starej Korfantki, Śląsk Polsce podarował."

Zbyszek Szandar, mój przyjaciel od ponad 20 lat, wygłosił dla słuchaczy SUTW wykład o Wojciechu Korfantym.
Już ponad 20 lat wstecz wiedziałem, że ma świetną umiejętność snucia opowieści. Ponadto, jako znany, a ponadto ambitny dziennikarz, posiadający sporą wiedzę i nie bojący się konfrontacji w dyskusji, dał nam wiedzę o Korfantym. Ta wiedza, podparta pozyskanymi przez niego faktami z kręgów rodzinnych, była opowieścią jakby z bajki czy legendy i dlatego zawierała potężny ładunek emocjonalny. Jakby mało tego, była poparta cytatami z wystąpień Wojciecha Korfantego w czasie jego działalności poselskiej.
Nam Ślązakom, miło słuchało się o tym człowieku, co Polsce podarował Śląsk.
Czas wykładu minął bardzo szybko i tylko pozostaje mieć nadzieję, że Były Prezydent naszego miasta znów zawita w nasze progi i podzieli się z nami swoją wiedzą w temacie, który będzie dla nas interesujący, co jest pewne.
Dziękuję Ci Zbyszku, dziękujemy Panie Prezydencie.




21 Listopada, Patryk Leszner wygłosił dla nas wykład pt.
„Etykieta na Dworze Króla Słońce”.

Pan Patryk, z wykształcenia historyk, miał przyjemność po raz pierwszy wystąpić przed tak wymagającą grupą, jaką są słuchacze Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Widać było, że walczy z tremą, bo co rusz, przerywnik, powrót do wątku, co było bardzo sympatyczne. Mieliśmy przed sobą, my słuchacze SUTW młodego zdolnego wykładowcę i nie było w naszej roli, przysparzać mu tremy. Toteż z zainteresowaniem słuchaliśmy wykładu, co rusz wspierając naszego młodego wykładowcę.
Teraz o temacie wykładu. Dobrze było się dowiedzieć, że etykieta rodziła się w trochę egoistycznych zapędach Ludwika XIV, zadufanego i zapatrzonego w siebie, który sam nazywał się narodem a potem i Królem Słońcem. Tym nie mniej, dzięki jego wydziwianiu, narodziło się coś takiego jak etykieta dworska, by z czasem stać się wykazem norm obyczajowych w wyższych sferach jak i poza nimi.
Miło będzie się znów spotkać z p. Patrykiem w następnym semestrze.

Zbigniew Kędzierski



Wybrano nową Radę Słuchaczy.

Na wykładzie w dniu 12 listopada wybrano Radę Słuchaczy naszego UTW.
W jej skład weszli:
Danuta Świdzińska,
Krystyna Suszek,
Józef Opiela.




Pani dr Barbara Mandera wygłosiła dla nas wykład pt. "Najczęściej występujące schorzenia oczu u seniorów".

W ramach preludium i dla relaksu, w czasie wykładu na gitarze przygrywał p. Ludwik Konopko. Bardzo dobrze, gdy co jakiś czas przypomina nam się, że o oczy trzeba dbać.
Wydaje nam się, że oczy to zawsze są i zawsze widzą to co, mają widzieć. Dopiero, gdy coś z naszym widzeniem jest nie tak, wykazujemy zdumienie, że źle widzimy i czas do okulisty. To, że źle widzimy, często wynika z uwarunkowań genetycznych, ale za nasze złe widzenie bardzo często jesteśmy sami winni. Nie przestrzegamy diety, nie dbamy o zdrowie fizyczne i psychiczne i w ogóle nie dbamy o siebie, a potem się dziwimy, że źle widzimy.
Dobry taki wykład, który nami wstrząśnie chociaż na kila miesięcy, zawsze to coś.
Dziękujemy pani doktor, dziękujemy gitarzyście.

Zbigniew Kędzierski



7 Listopada 2019 „Maria Skłodowska-Curie. Kobieta z pasją” - Władysława Magiera

7 Listopada 2019 znów mieliśmy okazję spotkać się w Muzeum Miejskim, by wysłuchać wykładu poprowadzonego przez p. Władysławę Magierę. Może tym razem nie było o kobietach Śląska Cieszyńskiego, tylko o naszej noblistce Marii Skłodowskiej-Curie.
Nie moją rolą jest, co p. Władysława nam o pani Marii powiedziała, ale podkreślić trzeba fakt, że spotkaliśmy się i z uwagą słuchaliśmy powieści o znakomitej Polce. P. Władysława w swój oryginalny sposób wciągnęła nas w atmosferę pozyskiwania radu z śmieci radiacyjnych. Po raz pierwszy, uzyskano taki pierwiastek, który wieczorem świeci i za jego pomocą można człowieka prześwietlić, by zdiagnozować, co się w nim połamało.
P. Władysława ma specyficzny język, taki ciepły i wartki, przeplatany dowcipem i polotem. Czas wyznaczony na wykład minął bezpowrotnie i pozostaje mieć nadzieję, że znów się z p. Władysławą spotkamy.

Zbigniew Kędzierski



„Emocje a czas” - to temat warsztatów psychologicznych, które miały miejsce
w dniu 5 listopada br.

Najpierw pani Ola trochę teorii o emocjach nam zaprezentowała, by potem dopuścić uczestników spotkania do przedstawienia swoich emocji.
Wtedy zaczęło się dziać. Na pierwszy ogień poszło uzupełnienie, że nie tylko gniew i smutek prezentują przeszłość, ale także irytacja. Ponadto przyszłość to nie tylko strach, ale także zaciekawienie.
Każdy z uczestników zaprezentował swoje marzenia, które kiedyś miał i nigdy ich nie zrealizował. Była także mowa o marzeniach, które zrealizowano, bo nie odkładano ich na później. A gdy masz marzenia niezrealizowane, to może warto je zweryfikować, bo warto mieć marzenia będące w naszym zasięgu ich realizacji.
Była także sprawa weryfikacji osób, znajdujących się w naszym otoczeniu i mających wpływ na nasze samopoczucie. Jak się okazuje, nie jest zdrowo na siłę utrzymywanie kontaktów z osobami, które dla naszego dobrego samopoczucia są toksyczne. Lepiej mniej bliskich, ale pozytywnie na nas wpływających, niż więcej, a wśród nich, działających negatywnie na nasze zdrowie.

Zbigniew Kędzierski

Kliknij na obrazek czy ten tekst, a otworzysz slajdy obrazujące warsztaty z dnia 5 listopada 2019r.




Ruszyły "Warsztaty kulinarne".

W dniu 24.10.19 w zespole szkół  Cogito odbyło się pierwsze spotkanie warsztatów  kulinarnych z dyrektorem i wicedyrektorem oraz  naszą opiekunką panią Alicją. Przy kawie i serniki upieczony przez uczniów ( było pyszne ) ustaliliśmy plan na przyszłe zajęcia które odbędzie się w dniu 22.11.2019 ,na tym spotkaniu w listopadzie będą przedstawione nam zasady Savoir-vivre czyli jak prawidłowo nakryć stół i co do czego służy  będziemy również rozmawiac o potrawach wigilijnych bo święta zapasem. A w grudniu gotujemy

Bożena Kądziela



24 października dr Zdzisław Janeczek - „U źródeł powstańczej idei”

W godzinach późno popołudniowych 24 października udałem się na spotkanie z dr. Zdzisławem Janeczkiem, siemianowickim historykiem, pedagogiem i publicystą, autorem wielu książek o historii Siemianowic Śląskich.
Tematem spotkania były powstania śląskie.
Wykład jest jedną z imprez, składających się na projekt „Pod rękę z Niepodległą 1919-2019”, dofinansowany ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Niepodległa”.
P. dr Zdzisław Janeczek, jak zwykle, z zaangażowaniem opowiadał nie tylko o powstaniach ale i o genezie tworzenia się kultury Śląska. Z dynamicznej wymiany poglądów, sprowokowanej przez wygłaszającego wykład okazało się, że postrzeganie – użyjmy sformułowania – narodowości śląskiej, jest często różne.
O ile prowadzący mówił o zasłużonych dla integracji Śląska z Polską, to nie wspominał nic o znamienitych, za których byli uważani Ślązacy optujący za integracją z Czechami, Austriakami czy Prusakami.
Nie ma w naszym Polaków interesie chwalić tych innych wielkich, ale prawda historyczna winna o tym mówić. Jak widać, nawet historia ma swoje interpretacje i swoje punkty widzenia.
Było dla mnie wielką przyjemnością wziąć udział w tym spotkaniu.

Zbigniew Kędzierski



W ramach Akademii Muzealnej 24 października mieliśmy okazję spotkać się z p. Anną Jakubowską.

Zaprezentowała nam zdjęcia z odległych stron świata.
Opowiedziała o zwyczajach, kulinariach i egzotycznych świątyniach. Dzieląc się doświadczaniem miejsc i ludzi opowiedziała jak podróżuje się z plecakiem, bez sztywnego planu, nie wiedząc w jakich warunkach i gdzie spędzi się następną noc.
Z dużym zainteresowaniem wysłuchaliśmy snutej przez p. Anię opowieści z krain za siedmioma górami i siedmioma lasami. Kambodża, Birma, Kuba, Meksyk i Góry Ałtaj zostały nam zaprezentowane słowem i obrazem. Jestem z tymi, co kochają odważne podróże. Brawo p. Aniu i dziękujemy.
Potem, między jednym spotkaniem i drugim, przysiadłem na ławce w Parku Miejskim, delektowałem się urokami jesieni i zachwycony nimi, postanowiłem je uwiecznić kilkoma zdjęciami, które do spotkania z p. Anią Jakubowską załączam.

Zbigniew Kędzierski



22 października "O kaplicy Sykstyńskiej, Janie Pawle II i o poezji." - dr Jacek Kurek.

Dzisiaj był pierwszy, po inauguracyjnym, wykład w nowym roku akademickim.
Dr Jacek Kurek zapoznał nas wykładem pt. "O kaplicy Sykstyńskiej, Janie Pawle II i o poezji." o pięknie genezy tworzenia malowideł na ścianach i sklepieniach Kaplicy Sykstyńskiej oraz o duchowości tego miejsca.
Swój wywód poparł pięknymi slajdami obrazującymi Kaplicę jak i ducha tej sakralnej budowli. W trakcie pokazu slajdów, prezentowana była muzyka sakralna z tą Kaplicą związana jak i poezja prezentująca ducha osób z tą Kaplicą związanych.
Prym wiodła poezja Jana Pawła II, którą nam pan Jacek Kurek prezentował, ją czytając.
Wyraźnie wyczuwało się, że sala jak i słuchacze napełniali się uduchowieniem i wiarą w przemijanie z patrzenie optymistycznie w dzień dzisiejszy jak i te, które przed nami.
Wykładowca, po zakończeniu wykładu został nagrodzony gromkimi oklaskami. Ponadto, ze strony władz Stowarzyszenia jak i samego wykładowcy otrzymaliśmy zapewnienie, że nie jest to nasze ostatnie spotkanie w tym roku akademickim.

Zbigniew Kędzierski



15 października - Warsztaty psychologiczne.

Skończyły się wakacje, nawet te studenckie.
Inauguracja roku akademickiego za nami.
Dzisiaj, 15 października po raz pierwszy odbyły się warsztaty psychologiczne. Wśród weteranów znaleźli się też nowicjusze. Weterani, rozgadani, rozemocjonowani weszli do sali zajęć, ci nowi, z duszą na ramieniu i wątpliwościami, czy dobrze zrobili.
Zaczynają się warsztaty. Słowa przywitania, „karty na stół”, mowa o kartach „psychologicznych” i słowo wstępne na temat tego, co na zajęciach w roku akademickim będziemy omawiać.
Potem zaprezentowali się nowi słuchacze i zostali zaakceptowani przez wiarusów i już wszyscy byli słuchaczami i kolegami.
Już w pełnym składzie, akceptacja programu zajęć i określenie terminów oraz przystąpienie do warsztatów na temat;
czego oczekujemy jako zysku dla każdego z nas i co sami wniesiemy do zajęć.
Każdy z nas, czy wiarus czy nowicjusz, opracował „swoje miejsce” w społeczności, tej warsztatowej i odważnie je zaprezentował. Ponieważ, już wcześniej zadeklarowaliśmy się, że z narzekania nic dobrego nie przychodzi, nasze propozycje posiadały spory ładunek optymizmu i zobowiązania, że w tym roku tylko tak będzie.
Potem już w ramach ćwiczeń, jak zapamiętać imiona uczestników warsztatów, opracowano listę skojarzeń, czyje imię z jakim przymiotnikiem się kojarzy i czuło się, że nasze mózgi wchodzą na obroty, a o to przecież chodziło.
Na koniec, jak dobrze zapamiętałem ustalono, że w listopadzie to spotykamy się w 5 dniu miesiąca a w grudniu w 3 dniu.
Z uśmiechami na twarzy i optymizmem w sercach zakończyliśmy dzisiejsze warsztaty, już tęskniąc za następnymi.

Zbigniew Kędzierski



INAUGURACJA ROKU AKADEMICKIEGO SUTW 2019/2020

8 października w Parku Tradycji spotkali się słuchacze naszego Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku na inauguracji roku akademickiego. Ilość słuchaczy, którzy przyszli na inaugurację przekroczyła pojemność pięknego amfiteatru. Część z nich nie znalazła miejsca siedzącego i musieli zadowolić się zajęciem miejsc na stopniach. Na szczęście stopnie te są dość wysokie i wygodne do siedzenia. Nikt się nie zraził, nikt nie odszedł.
Z dużą punktualnością rozpoczął się nasz rok akademicki. Pani Prezes Renata Jaroń-Guzy przywitała ciepło wszystkich przybyłych gości i członków honorowych. Musimy się czuć bardzo dowartościowani, bo ilość gości była znaczna a ponadto byli to goście bardzo szacowni. Za stołem immatrykulacyjnym usiadły tak ważne osoby świata naukowego, że aż dech zapierało, że nasza immatrykulacja jest tak poważna i szacowna. Ja, student 4 roku czułem się bardzo dowartościowany, że aż mi moje lata, które mam na karku, przestały ciążyć. Przedstawiciele władz naszego miasta też reprezentowały pierwszy garnitur pracujący dla seniorów i na rzecz seniorów. O naszych sponsorach też muszę wspomnieć, że dość, że nas sponsorują, to i swoją obecnością nas zaszczycili.
Pani Prezes, po przywitaniu gości, wygłosiła wykład o seniorach, którzy się nie poddają i swoją aktywnością innych do działań mobilizują. Na początku, muszę tu wspomnieć, wystąpił nasz chór, którego zawodowstwo ciągle idzie na wyższy poziom. Potem jeszcze kilka utworów, takich lekkich w ich wykonaniu i świetny wykład o muzyce, ruchu i rytmice.
Na koniec uroczyste wręczenie indeksów nowym studentom i to byłoby na tyle mojej relacji. Naszych znamienitych gości z nazwiska i tytułów naukowych zapewne w najbliższym czasie wymieni Pani Prezes, która też zapewne swoje przeżycia z inauguracji w publikatorach zamieści. Już w najbliższych godzinach na łamach internetowych jak i na tablicach ogłoszeń w MBP zostaną podane harmonogramy zajęć. Czas, by skończyć wakacyjne leniuchowanie i przystąpić do senioralnej aktywności.
Więc studenci SUTW, do dzieła!

Zbigniew Kędzierski




Klikając na zdjęcie powyżej, przejdziesz do slajdera z inauguracji. Miłego oglądania!




III Dni Seniora "Senioralia 2019".

Dzisiaj, po raz trzeci rozpoczęły się Siemianowickie Dni Seniora „Senioralia 2019”.
Chociaż nasz rok akademicki rozpocznie się na początku października, to na tak zacnej miejskiej imprezie nie mogło nas zabraknąć. Po to są telefony, internet i inne komunikatory, by w sposób zdyscyplinowany i skuteczny móc się skrzyknąć. Pomimo, że pogoda z rana była „pod psem Azorkiem” nie obrażając pieska i pomimo tego, że trochę znów nam czasu ubyło, licznie się pod Urzędem Miasta na określoną godzinę stawiliśmy. Słońce nieśmiało, ale coraz bardziej odważnie zaczęło wychylać się zza chmur. Robiło się cieplej, to i zmarznięte nosy uczestników robiły się coraz bardziej wesołe. Wielu spotkało się po raz pierwszy od 2 miesięcy, to i gwar wynikający z wymiany przeżyć był znaczny. Potem, między nami pokazał się p. poseł Borys Budka, co było niespodzianką i spowodowało, że wiele uczestniczek chciało sobie zrobić z nim zdjęcie. Następnie na horyzoncie pokazała się p. poseł Małgorzata Kidawa-Błońska z którą też odbyła się sesja fotograficzna. Miło było, gdy goście razem z nami udali się korowodem do Amfiteatru, by chociaż trochę wraz z nami oglądać występy seniorów. By nie było, to i przedstawiciel p. Mateusza Morawieckiego, kandydującego z naszego Śląska do Sejmu, odczytał pochlebny dla nas list z zapewnieniem, że on też w najbliższym czasie nas zaszczyci swoją obecnością. I to tyle o oficjelach, którzy się uaktywnili, bo wybory do Sejmu tuż, tuż.
Pan Prezydent naszego miasta Rafał Piech mógł w końcu dostać należny mu czas i oficjalnie ogłosił, że klucze do miasta seniorom przekazuje. Ci, bez obiekcji, klucze te przejęli i obiecali, że miastu szkody nie zrobią. Po tych wszystkich ceregielach, można było w końcu skupić się na występach artystycznych: młodzieży, artystów zawodowych i seniorów zrzeszonych w różnych organizacjach senioralnych.

Każdy się starał wypaść jak najlepiej i im się to udawało. Ja każdego starałem się uwiecznić na zdjęciach i na filmach. Codziennie będzie coś z seniorami i gośćmi. Chwała wszystkim tym, co dla seniorów wystąpili. Znów była okazja zobaczyć, że ducha seniorom nie brakuje, co znalazło uznanie wśród widzów. A że widzów było nie za wiele, to strata tych, którzy nie przyszli.
Nie mogę sobie pozwolić na skromność, bo artyści z naszego uniwersytetu wykazali się profesjonalizmem i na pewno znów gdzieś zostaną zaproszeni, by się zaprezentować. W załączeniu slajder ze zdjęciami z pierwszego dnia „Senioraliów 2019”. Filmy na bieżąco są publikowane na facebook'u pod hasłem Rada Słuchaczy Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Klikając na zdjęcie po lewej stronie, przejdziesz do slajdera ze zdjęciami. Miłego oglądania.

Zbigniew Kędzierski



RUSZYŁY ZAPISY NA ROK AKADEMOCKI 2019/2020.

Dzisiaj, to jest 4 września zainaugurowaliśmy Rok Akademicki 2019/2020 zapisami. Zajęć już teraz nie będzie, bo dopiero w październiku, ale w trakcie zapisów wyczuwało się atmosferę oczekiwania. Już nie długo, już za kilka dni się zacznie. Będą wykłady i będą zajęcia ruchowe, które każdemu się przydadzą, bo przez te wakacje to tylko spacery i bezruch. Czas – seniorze – wziąć się za siebie i znów zacząć być aktywnym. Toteż przy zapisach zrobił się straszny tłum, a hałas jakby tysiąc wron wzięło się za opowiadanie, co to w czasie wakacji się przydarzyło. Ja wycofałem się na z góry upatrzoną pozycję i usadowiłem się w korytarzu, by od szumu informacyjnego nie ogłuchnąć a z każdym przychodzącym móc się przywitać.
Przychodzili weterani jak i nowi chętni do nauki. Każdy był miło witany i szczegółowo informowany co i jak.
Jutro i po jutrze ciąg dalszy zapisów, chętnych zapraszamy, dla każdego znajdzie się coś ciekawego.

Zbigniew Kędzierski







Z życia teatru.




Z dużą dozą niepewności 15-osobowa grupa chętnych zostania aktorami udała się na pierwsze warsztaty teatralne. Punktualnie przyjęła nas p. Monika i natychmiast zostaliśmy zaprzęgnięci do pracy nie tylko aktorskiej ale twórczej. Najpierw rozgrzewka ruchowa, potem wydawania głosu i czasu trwania na wydechu. Oj, co się działo. Jednym szło lepiej, drugim trochę słabiej, ale wszystkim dobrze – jak na nasz wiek. Potem już – po rozruchu – myślimy sobie, dostaniemy teksty i będziemy ćwiczyć. A tu nic z tego. Wrzucono nam hasła i nakazano tworzyć wokół tych haseł scenki rodzajowe związane z obchodami 100-lecia Niepodległej. W ten sposób powstały 3 grupy tematyczne, które mają te scenki tworzyć. Gdy tak podglądałem pracę grup – uczestnicząc w jednej z nich – to widziałem chmurę myśli i pomysłów kłębiących się nad głowami członków tych grup. Przekrzykiwanie się, nagle momenty ciszy, potem gwar i rozemocjonowane twarze. To się działo. Po pewnym czasie, każda z grup zaprezentowała to, co wymyśliła. Mnie zszokowało to, co opracowano. Nie będę zdradzał szczegółów, bo scenki te będą częścią artystyczną jaka zostanie zaprezentowana na Balu Biało-Czerwonym dla Niepodległej.
W każdym bądź razie, już widzę jak po występie, chętnych do zostania artystami będzie przybywało.

12 listopada w godzinach późno popołudniowych grupa seniorek z jednym seniorem spotkała się prywatnie, by przygotować się do występu na „Balu biało-czerwonym dla Niepodległej”. Punktualnie, o umówionej godzinie, wszyscy stawili się gotowi do podnoszenia swoich umiejętności w zapamiętaniu choreografii, tekstu spektaklu i umiejętności zapamiętywania. Jeśli – w latach młodzieńczych - do nauki bylibyśmy tak zaangażowani jak tego wieczora, to każdy z uczestników miałby teraz co najmniej tytuł doktora o profesurze nie mówiąc.
Atmosfera robiła się coraz bardziej zaangażowana dla pozyskania przez uczestników określonego celu, czyli opanowania roli. Problem tkwił tylko w tym, że zaangażowanie to jedno, a efekty to drugie. Do uzyskania celu należy spełnić kilka czynników. My robiliśmy wszystko, by cel osiągnąć.
Z jakim skutkiem, to okaże się na scenie. Póki co, uważamy, że zrobimy wszystko, by nasz mały spektakl został oceniony przez widownię przychylnie. Liczymy na gromkie oklaski i udawanie, że nie było żadnych potknięć w naszym występie, a jeśli się zdarzą, to że będą zamierzone, by podkoloryzować występ.

15 listopada rozpoczął się Biało-Czerwony Bal dla Niepodległej.
Otwarcie Balu zainicjowała Pani Prezes Renata Jaroń-Guzy witając wszystkich przybyłych i zapraszając ich do aktywnego udziału.
Następnie rozpoczął się „spektakl teatralny” w wykonaniu słuchaczy naszego UTW i młodzieży z „Matei”.

Dzisiaj mieliśmy drugie robocze spotkanie grupy teatralnej. Nasza prowadząca p. Monika Maćkowiak zapoznawała nas z naszymi reakcjami na sytuacje nietypowe. Ale o tym za moment, a teraz o podsumowaniu naszego pierwszego występu na scenie. Jak przystało na pierwszy występ, to nie był on może tak dobry jak w wykonaniu artystów zawodowych i trwał tylko 25 minut, ale - jak na seniorów artystów amatorów przystało – był zagrany ambitnie i z pełnym zaangażowaniem, a na inne plusy gry scenicznej przyjdzie czas.
Potem było jeszcze kilka słów o spotkaniu z młodzieżą z okazji „Andrzejek”, na których może też coś zaprezentujemy. Usłyszeliśmy też, przy okazji, że młodzież, która z nami wystąpiła, była mile zdziwiona, że nam się chce i chyba zaproponują swoim babciom i dziadkom, by się z nami zaczęli wspólnie bawić w teatr i nie tylko.
No to teraz już do zajęć o emocjach i reakcjach na emocje. Zrobiliśmy kilka scenek związanych z emocjami a następnie każdy z nas zaprezentował swoją ocenę zachowań swoich i osoby z którą scenkę odgrywał. Jak się okazało, każdy miał trochę inną ocenę i inną reakcję na scenkę. Można nawet użyć określenia, że reakcje i oceny są tak różne jak każdy z nas jest inny. I to na tyle. A teraz spotkanie z młodzieżą z różnych stron świata. Postaramy się nie dać plamy.

GRUPA TEATRALNA Z MŁODZIEŻĄ I GOŚĆMI NA ANDRZEJKACH W II LO.
Dalszy ciąg współpracy naszego UTW z II Liceum Ogólnokształcąceym im. Jana Matejki zaowocował spotkaniem grupy teatralnej naszego UTW z młodzieżą z w/w Liceum i ich gośćmi z różnych krajów. Nie będę ukrywał, czułem się zaszczycony faktem, że zostaliśmy na spotkanie zaproszeni i dano nam możliwość zaprezentowania obyczajów andrzejkowych praktykowanych na Śląsku i nie tylko. Przed uroczystością odbyło się krótkie spotkanie organizacyjne, by występ nasz mógł zmieścić się w normie czasowej i zapewnił sobie zainteresowanie ze strony młodzieży i ich opiekunów. Trema była niesamowita, ale po wejściu na salę i przychylnym przywitaniu nas przez organizatorów, trema gdzieś zniknęła i czuliśmy, że będzie dobrze. Najpierw nauka „trojaka” - tańca regionalnego ze Śląska – jak wszystkim wiadomo. My, seniorzy na parkiet nie wyszliśmy, bo nie nam konkurować z młodością. Było na czym oko wesprzeć. Ci „młodzi” ledwo wyszli na parkiet, wysłuchali trojaka i zobaczyli kroki do tego tańca, to zaraz w ten tan ruszyli. Było przy tym bardzo dużo śmiechu, młodzieńczego zapału i entuzjazmu, o szybkim pojmowaniu o co w tym tańcu chodzi, nie mówiąc. Jak po szkoleniu ruszyli w tan, to z wrażenia aż zapomniałem ich nagrać. Złapałem tylko końcówkę, ale i to dobre. Następnym punktem programu były śpiewy grup narodowych. Grupy te, składające się z młodzieży i ich opiekunów, zaprezentowały krótki repertuar narodowy co spotkało się z dużym entuzjazmem i aplauzem. Na koniec, wspólne odśpiewanie „Mama Ciao”. I nagle rytmy „zorby”, do tańca ruszyła młodzież i seniorzy. Wszyscy do jednego kółka się nie zmieścili, to zrobiły się dwa i pod dyktando znających kroki do zorby w atmosferze wspólnej zabawy, zorbę odtańczono. Potem aplauz i śmiech wspólny.
Wreszcie przyszedł czas na prezentację obyczajów w naszym seniorów wydaniu.
Zaczęliśmy od wierszy o obyczaju andrzejkowym i krótkim przywitaniu w języku angielskim, by rozładować napięcie i zrobiło się swojsko. No to obyczaje z dużym zainteresowaniem młodzieży i przy ich udziale zaprezentowali seniorzy, czyli my. Były buty do progu, lanie wosku i odczytywanie figur. Ale na sam przód, wróżby, rzucanie skórką z jabłek, chodzenie dziewcząt do płota, wsłuchiwanie się w echo w studni i coś tam jeszcze ale zdążyłem zapomnieć, bo było wesoło i nie miałem czasu, by zapisywać te zabawne momenty w pamięci. Reakcje młodzieży na wróżby były bardzo spontaniczne, a nieraz wzbudzające strach czy śmiech.
W tak przyjemnej atmosferze upłynęło nam spotkanie. Było bardzo fajnie i dużo młodości, co - nam seniorom – bardzo odpowiadało. Dziękujemy młodzieży, dziękujemy organizatorom. Wydaje się, że cel, czyli integracja seniorów z młodzieżą naszą i ich gośćmi, jest na dobrej drodze, by się rozwijać.

Pomimo, że dzisiaj jest dzień Świętego Mikołaja, to my – seniorzy pragnący występować na deskach teatralnych – spotkaliśmy się na warsztatach teatralnych, by – pod kierownictwem p. Moniki Maćkowiak – zdobywać szczyty aktorskie.
Jak zwykle, ledwo minęła godzina 14.30, nasza prowadząca z werwą rozpoczęła zajęcia i zaprosiła nas do rozgrzewki ruchowej i głosowej. Jeśli chodzi o ruch, to były to typowe ćwiczenia rozciągające. A jeśli chodzi o ćwiczenia głosowe, to w trakcie ćwiczeń fizycznych wydawaliśmy różne dźwięki, co podkreślało nasze zaangażowanie w rozciąganie się.
Drugą częścią rozgrzewki to w trzech grupach opracować kroki taneczne, które zaprezentujemy w rytm muzyki o której na ten moment nic nie wiemy. No to ambitnie przystąpiliśmy do grupowego przygotowania zadania. Następnie każda z grup swoje odtańczyła w rytm muzyki zespołu 2+1. Trzeba było dużo koncentracji i wysiłku, by zgrać się i zgranie to utrzymać tańcząc do rytmu.
Trochę zmęczeni, ale zadowoleni, liczyliśmy na chwilę oddechu. A tu nic z tego. Czas to pieniądz, toteż dobieramy się dwójkami. Jeden – w rytm muzyki – pokazuje różne figury, a partner ma je odwzorowywać zachowując zgodność w czasie i w rytmie. Z początku wychodziło trochę śmiesznie, ale po paru chwilach, patrząc na pary zauważało się coraz większe zgranie.
I gdy wydawało się, że teraz już tylko – po rozgrzewce i tańcach – będą dyskusje, to byliśmy w dużym błędzie – co najmniej ja. Ni z tego, ni z owego, p. Monika podzieliła as na 3 grupy i każdej z grup rzuciła hasła. Te hasła to: Dyzio Marzyciel, stąpanie w chmurach i kochany wnuczek. Na bazie tych haseł mamy opracować scenki i je zagrać. Nad każdą z grup unosił się obłok obrazujący intensywne zabiegi, by oryginalną scenkę opracować i zagrać ją tak, by zyskać akceptację prowadzącej. Po kilkunastu minutach, grupy były gotowe do prezentacji swoich opracowań. Pewni siebie i trochę zarozumiali, liczyliśmy na pełną akceptację widzów, ale przede wszystkim, p. Moniki. Po występach możemy powiedzieć, że przed nami bardzo dużo nauki, pochwał ze strony p. Moniki raczej nie było, za to uwag krytycznych sporo. Wygląda na to, że nasz kurs aktorski potrwa długo. Ale czy nam się spieszy ?
Pomimo braku peanów na naszą cześć ze strony reżyserki, mamy silne poczucie dobrze spędzonych chwil jesteśmy pełni wiary, że nasz teatr niektórym będzie się podobać. Nam się podoba, bo świetnie się bawimy.

10 stycznia - Kolejne warsztaty teatralne, praca wre, coraz bliżej naszego nowego spektaklu, który wystawimy na obchodach Dnia Kobiet. Jednego, czego nie możemy sobie odmówić, to zaangażowania uczestników. Okazuje się, że wśród nas jest wielu uzdolnionych aktorów o czym oni sami nie wiedzieli. Toteż odstawianie zaplanowanych scenek przebiegało nader skutecznie a efekt przerośnie nasze oczekiwania, a czy będzie się podobało widzom, tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć.

7 marca Rada Słuchaczy naszego SUTW zorganizowała uroczyste obchody Dnia Kobiet. Po wszystkich przywitaniach i męskiej części artystycznej, scenę oddaliśmy naszej – w całości żeńskiej – grupie teatralnej wzmocnionej „Adonisem”, który męską część reprezentował w pokazie. Znów kobiety pokazały, że to one mają zacięcie do twórczości artystycznej. Bardzo ładnie im, opracowany przez nie spektakl, wychodził i znalazł uznanie widowni też damskiej, chociaż nieliczne męskie rodzynki, zachwyt spektaklem także okazywały. Ja, mężczyzna piszący to sprawozdanie muszę zaznaczyć; „czapki z głów” panowie przed paniami artystkami. To zaangażowanie, ta werwa i w ogóle gdzie nam do nich.
Gdy zbliża się ranek i nasz sen zaczyna być płytki, to w naszej głowie budzą się pragnienia, by dzień zaczął się od świeżych bułeczek podanych przez przemiłego mężczyznę, niekoniecznie męża. Potem budzik i rzeczywistość z naszej pamięci wymazuje pragnienia. Tak to przedstawiły nasze artystki z kółka teatralnego, albo co najmniej ja to tak odebrałem. Faktem jest, że ta część spektaklu była bardzo przekonywująca. Brawo Wy!

Przychodzi taki czas w naszym życiu, że trzeba studiować. Ale w tym samym czasie ma się wielkie zapotrzebowanie na życie, czyli balowanie, ciuchów posiadanie i o linię dbanie. Niby nic, ale w codziennym życiu te pragnienia w nas dominują. Nasze członkinie grupy teatralnej zaprezentowały w sposób nader wymowny jak nastolatki i dwudziestolatki sobie z tym radziły. Patrząc na tą część przedstawienia „Rzeczpospolita babska” była okazja wrócić w myślach do lat młodości i popatrzeć na przeżyte chwile z przymrużeniem oka. Z mojego punktu widzenia, zrobiły to z wdziękiem i polotem. Brawo artystki!

Nie ma co ukrywać; do sanatorium jedzie się by poprawić stan swojego zdrowia pod względem fizycznym jak i psychicznym. Jednak obok terapii zalecanej przez lekarzy, każdy kuracjusz stara się sam poprawić swoje zdrowie stosując metody niekonwencjonalne. I tu, na pierwsze miejsce, wysuwają się kontakty integracyjne. Bo dobrze jest się dowartościować, by poprawić swoje samopoczucie jak i dobrze jest dowartościować innych kuracjuszy, by ich samopoczucie uległo poprawie. Wtedy my jesteśmy zadowoleni a radość innego kuracjusza wychodzi nam na dobre z reguły. I tak, wzajemnie się wspierając, w połączeniu z zaleconymi zabiegami, zadowoleni i pełni wspomnień, wracamy do domu. Nasze artystki seniorki w sposób bardzo wyraźny te sanatoryjne zawiłości zaprezentowały a młodzież, która wystąpienia artystek podparła podsumowaniem piosenką, zaprezentowała się z humorystycznej strony bardzo pozytywnie. Brawo kuracjuszki! Brawo młodzież! III Senioralia rozpoczęte. Jesteśmy widoczni.


26 listopada odbyło się podsumowanie „Senioraliów 2019”. Teatr naszego Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku ciągle doskonali swoją jakość. Dla dodania sobie powagi, że to nie tylko takie sobie wyjścia na scenę, ale własne teksty i aranżacja oraz scenografia, postanowili zmienić swoją nazwę. Już nie „Frele morele”, ale „Marlin”. Zapewne inspiracją była Marlin Monroe, ale też Marlena Dietrich. Dla artystek naszej grupy teatralnej, te wyżej wymienione aktorki, były kiedyś ich idolkami i stąd zapewne potrzeba nazwania się „Marlin”.
Teraz już o ich występie na podsumowaniu „Senioraliów 2019”. Ich występ był podsumowaniem artystycznym imprezy. Gdy byłem na ich ostatniej próbie, to odniosłem wrażenie, że się „sypną”. Jakież było moje zdziwienie, gdy występ po prostu się udał. Jak wiele musiały członkinie zespołu włożyć zaangażowania, by występ nie odbiegał od spektaklu w wykonaniu profesjonalistów. Muszę tu wspomnieć o młodzieży, stanowiącej tą część grupy teatralnej, która pokazała perfekcję i sposób na łączenie pokoleń. Wszystko pod kierownictwem p. Moniki Maćkowiak, nauczycielki z Liceum im. Jana Matejki.
Gdy patrzałem na 40 minutowy spektakl w wykonaniu młodzieży i nie za młodych już artystów amatorów, to w moim sercu seniora, też już nie za młodego, rodziło się poczucie dumy. Nasze pokolenie 60+ nie jest marginesem społecznym, tylko jego twórczą częścią. Przecież to my dajemy przykład, że dojrzałość to nie siedzenie bezmyślnie przed telewizorem, ale aktywność i działanie. Pokolenia, które są i będą po nas, będą miały dobre podstawy do twierdzenia, że upływ czasu to nie klęska, ale budowanie, na podstawach nabytego doświadczenia.

Zbigniew Kędzierski

Struktura Stowarzyszenia

Zarząd

    Siemianowicki Uniwersytet Trzeciego Wieku funkcjonuje formalnie, prowadzony przez stowarzyszenie od lutego 2010 roku.

    Jednak już rok wcześnie rozpoczął swoją działalność nieformalnie „przyklejony” do Miejskiej Biblioteki Publicznej.

    Z inspiracji prezydenta Siemianowic Śląskich powstała wówczas grupa zapaleńców-organizatorów, którzy podjęli trud organizacji pierwszych wykładów, zajęć warsztatowych i ćwiczeń.

    15 lutego 2010 roku doszło do Zgromadzenia Założycielskiego Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, w wyniku którego

do Zarządu weszli członkowie „grupy inicjatywnej”, w terminie późniejszym skład Zarządu uległ zmianie i obecnie jego skład to:

Renata Jaroń – Guzy – prezes
Michał Płonka – w-ce prezes
Teresa Guzera – członek zarządu od 2011 r.
Anna Zogata – Bochenek  – członek zarządu
Tomasz Dzierwa – członek zarządu
Teresa Ptasznik - skarbnik
Beata Breguła – sekretarz



Komisję Rewizyjną powołano w składzie:

Joanna Wróblowska – Płonka – przewodnicząca
Ewa Bandała – członek
Anna Wichary – sekretarz


Rada Słuchaczy

Zgodnie z §8 Regulaminu Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku na pierwszym wykładzie dokonano wyboru 3 osobowej Rady słuchaczy.
Na wykładzie w dniu 12 listopada wybrano Radę Słuchaczy naszego UTW.
W jej skład weszli:
Danuta Świdzińska,
Krystyna Suszek,
Józef Opiela.


STATUT STOWARZYSZENIA - kliknij  →                        
STATUT


REGULAMIN STOWARZYSZENIA - kliknij  →                
REGULAMIN


DEKLARACJA CZŁONKOWSKA SIEMIANOWICKIEGO
UNIWERSYTETU TRZECIEGO WIEKU- kliknij  →  


DEKLARACJA Klikając na deklarację, pobierasz ją do komputera, możesz ją wypełnić i wydrukować.


Kontakt

Na obecną chwilę kontakty koleżeńskie, telefony, e-mail itp.
Na wykładzie zawsze jest ktoś z decydentów.
Zapraszam do współpracy!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Ciekawostki







  Gimnastyka dla seniora

Regularny udział w zajęciach z rekreacji ruchowej dla seniorów ma korzystny wpływ na organizm, zarówno w sferze fizycznej jak i psychicznej.
  Poprzez uczestnictwo w różnego typu zajęciach ruchowych poprawia się siła mięśniowa i wydolność krążeniowo – oddechowa (wpływa to na lepszą pracę serca, co z kolei przyczynia się do polepszenia pracy mózgu i zwiększonego dopływu krwi do komórek ciała).
  Jest to niezwykle ważne, aby dbać o prawidłowe funkcjonowanie organizmu i opóźnić wystąpienie zmian inwolucyjnych, czyli zmian wywołanych procesem starzenia się.
   Dodatkowo udział w różnego typu zajęciach rekreacyjnych sprzyja poznawaniu nowych ludzi i nawiązywaniu z nimi kontaktów, a to z kolei korzystnie wpływa na sferę psychiczną uczestników.
   Regularny wysiłek połączony z rozmową z innymi uczestnikami powoduje wytworzenie pozytywnej energii i wzmożenie sił witalnych.


  Gimnastyka na sali

- to zajęcia rekreacyjno – ruchowe łączące w sobie ćwiczenia fizyczne i relaksację za pomocą metody Jacobsona i Schultza.
Podczas zajęć wykonywane są ćwiczenia angażujące główne grupy mięśniowe w celu wzmocnienia osłabionych struktur i odciążenia napiętych mięśni.
   Regularny udział w zajęciach wpływa m.in. na:
    ustabilizowanie spoczynkowej częstości skurczów serca;
    ustabilizowanie siły i elastyczności mięśni, co z kolei wpływa na skorygowanie i utrzymanie prawidłowej postawy ciała (zapobieganie zespołom posturalnym);
    samopoczucie i wzmożenie sił witalnych.


  Gimnastyka na basenie

- to zajęcia odbywające się w wodzie.
Uczestnicy zanurzeni są po pas i mają stały kontakt z dnem basenu. Dodatkowo podczas tych zajęć wykorzystywane są różne przybory wykonane z niezatapialnej pianki, np.: „makarony” i deseczki.
Korzyści dla zdrowia i samopoczucia wynikające z udziału w zajęciach:
    wpływają na zwiększanie siły i wytrzymałości mięśni, głównie dzięki wykorzystaniu oporu wody;
    w wodzie, dzięki wyporowi, występuje mniejsze obciążenie stawów i układu kostnego, dlatego ryzyko kontuzji i obciążenia stawów jest minimalne;
    dzięki naciskowi wody na ciało przepływ krwi i limfy przyspiesza, co również przyczynia się do zmniejszenia obrzęków.


  Zumba dla seniorów

- to zajęcia łączące elementy tańca i rytmicznych ćwiczeń wzmacniających całe ciało, które odbywają w towarzystwie muzyki.
Tego typu zajęcia powodują głównie wzmacnianie mięśni kończyn dolnych i kształtowanie wydolności krążeniowo – oddechowej organizmu.
Wpływ zajęć na uczestników:
    polepszenie koordynacji ruchowej, co przyczynia się do zmniejszenia ilości upadków;
    wzmocnienie siły mięśniowej w kończynach dolnych (siła mięśniowa u seniorów po 60 r. ż. spada o około 3% na rok, dlatego niezwykle ważne jest wzmacnianie kończyn dolnych);
    dotlenienie organizmu;
    poprawę ukrwienia komórek i tkanek.

Opracowała: Marta Leroch



Chcemy żyć długo ale nie chcemy być starzy. Boimy się zmarszczek, chorób, ale najbardziej utraty sprawności. Tymczasem można mieć więcej niż 70 lat i być wciąż aktywną, pełną energii i wigoru osobą. Przedstawiamy receptę na wieczną młodość - ćwiczenia dla seniorów, na które potrzeba tylko kilka minut.
Ćwiczenia dla seniorów: rozgrzewka
Nieprzygotowanie mięśni i stawów do wysiłku kończy się kontuzją. Dlatego każdy trening należy rozpocząć od rozgrzewki.
Stań w lekkim rozkroku, unieś ręce w bok i zrób kilka krążeń dłońmi - tak, by rozruszać nadgarstki. Następnie zatocz kilka kół wyprostowanymi rękami, potem wykonaj krążenie bioder, a na koniec krążenie stopą, ale tak, by nie odrywać palców od podłogi.
Ćwiczenia dla seniorów: trening nóg.
Aby zachować sprawność w nogach, codziennie poświęć kilka minut na wykonanie siedmiu ćwiczeń.
Ćwiczenie 1:
Uklęknij na podłodze i podeprzyj się dłońmi. Unieś jedną nogę w bok - nie prostując jej. Policz do siedmiu i zmień nogę.
Ćwiczenie 2:
Uklęknij na podłodze i oprzyj ciężar ciała na przedramionach. Unieś wyprostowaną nogę jak najwyżej. Wytrzymaj w tej pozycji 5-10 sekund i zmień nogę. Wykonaj po 4-6 powtórzeń na każdą stronę.
Ćwiczenie 3:
Połóż się na brzuchu. Unieś prawą rękę i lewą nogę. Po kilku sekundach zmień strony. Wykonaj naprzemiennie po 10 powtórzeń na każdą stronę.
Ćwiczenie 4:
Połóż się na plecach i zegnij kolana. Stopę prawej nogi oprzyj na lewym kolanie. Unieś lewą nogę, nie odrywając prawej stopy. Wytrzymaj chwilę i opuść nogi. Powtórz 7 razy i zmień nogę.
Ćwiczenie 5:
Leżąc na plecach zegnij nogi pod kątem prostym. Stopy płasko na podłodze. Prostuj i zginaj w kolanie prawą nogę. Powtórz 15-20 razy i zmień nogę.
Ćwiczenie 6:
Nożyce. Połóż się na plecach i ułóż ramiona luźno wzdłuż tułowia. Wyprostowane nogi unieś tak, by z ciałem tworzyły kąt prosty. Zacznij wymachy nogami tak, aby nogi się ścinały (jedna noga w prawo, druga w lewo). Wykonaj nożyce 15-20 razy.
Ćwiczenie 7: 
Połóż się na boku z wyprostowanymi nogami. Unoś i opuszczaj nogę znajdującą się po zewnętrznej stronie. Wykonach 10 wymachów i zmień stronę. Ćwiczenia izometryczne dla seniorów.
Ćwiczenia izometryczne polegają na napinaniu mięśni - przy czym ustawienie stawów nie zmienia się. Ćwiczenia wzmacniają zarówno mięśnie i kości. Zacznij od złączenia dłoni na potylicy. Mocno naciskaj nimi o głowę, która stawia opór. Wytrzymaj w tej pozycji 10 sekund. Następnie połóż prawą dłoń na prawym policzku i mocno nią dociskaj, ale tak, by głowa nie zmieniła położenia. Po 10 sekundach wykonaj to ćwiczenie po lewej stronie. Później złącz dłonie na wysokości klatki piersiowej. Przez 10 sekund mocno naciskaj dłonią na dłoń. Następne ćwiczenie wykonaj na siedząco, najlepiej na krześle. Unieś lekko prawą nogę. Naciskaj dłonią o uniesione udo, które ma stawiać opór. Uwaga: Napinaj mięśnie 7 sekund, odpocznij, powtórz kilka razy.

Ćwiczenie rozciągające po treningu dla seniorów
Na zakończenie treningu wykonaj jedno ćwiczenie rozciągające. Połóż się na plecach, ręce ułóż luźno po bokach ciała. Nogi zegnij w kolanie tak, aby tworzyły kąt prosty. Opuść kolana na podłogę z lewej strony. Nie odrywaj barków od podłogi. Wytrzymaj w tej pozycji 10-15 sekund i zmień stronę.
Powtórz 3-5 razy na każdą stronę.



Pétanque ( boules )

Rozgrywki na plaży w Nicei...
i na placu w Saint-Paul-de-Vence.

  Pétanque

  – tradycyjna francuska gra towarzyska z elementami zręcznościowymi.
  Popularna w szczególności w południowej Francji (Prowansja), ale uprawiana także w innych regionach Francji i w innych krajach europejskich (Belgia, Hiszpania, Włochy, Szwajcaria, Niemcy, Szwecja) i na świecie (Tunezja, Maroko, Wietnam, Tajlandia, Madagaskar, Kanada, Senegal). Rozgrywana jest jako sport nieolimpijski w ramach World Games.
  Należy do najliczniej reprezentowanych dyscyplin sportu na świecie – w samej Francji liczba licencjonowanych zawodników wynosi 600 tysięcy. Petanka jest uprawiana coraz częściej w Polsce, głównie w parkach i niewybetonowanych skwerach. W Polskiej Federacji Petanque zrzeszonych jest ponad 25 klubów.

Zasady gry

  Rozgrywki odbywa się na pozbawionym trawy placu (zwanym bulodromem), np. na utwardzonym żwirze, o wystarczających wymiarach (które dla gry turniejowej wynoszą min. 15×4 m). Gra polega na rzucaniu z wytyczonego okręgu metalowymi kulami (bulami; fr. boule – kula) o średnicy od 70,5 do 80 mm (ciężar od 650 do 800 g) w kierunku małej drewnianej lub plastikowej kulki o średnicy 30 mm nazywanej po francusku cochonnet, co znaczy prosiaczek (w Polsce częściej używa się nazwy świnka).
  Partię rozgrywa się w jednym z trzech możliwych składów:
- single (fr. Tête-à-tête) – jeden gracz przeciwko drugiemu, gracze mają po 3 bule;
- dublety – w dwóch zespołach dwuosobowych, każdy gracz ma 3 bule;
- triplety – w dwóch zespołach trzyosobowych, każdy gracz ma 2 bule.
  Każda partia składa się z kilku rozgrywek. Rozgrywka – to okres od wyrzucenia świnki do wyrzucenia przez graczy ostatniej kuli. W danej rozgrywce każdy gracz stara się umieścić swoją bulę bliżej świnki lub wybić punktujące (stojące najbliżej świnki) bule przeciwnika. Rzuca zawsze zawodnik drużyny, której kula aktualnie nie punktuje (nie znajduje się najbliżej świnki). Po wyrzuceniu wszystkich kul gracze podliczają punkty: zdobywa je tylko zwycięzca rozgrywki (którego kula stoi najbliżej świnki), który otrzymuje punkt za każdą bulę umieszczoną bliżej świnki niż najbliższa śwince bula przeciwnika (najniższy możliwy wynik rozgrywki to 1 pkt. (bądź 0 w przypadku remisu), najwyższy w przypadku gry drużynowej 6 pkt., przy singlach - 3 pkt.
Zwycięzca rysuje nowe kółko w miejscu, gdzie była świnka, po czym rozpoczyna następną rozgrywkę. Partię wygrywa osoba bądź zespół, który osiągnął jako pierwszy 13 punktów.


Tai Chi

  Tai Chi, T'ai Chi Ch'uan, Taijiquan, chińska sztuka walki zaliczana do grupy tzw. systemów wewnętrznych (neijia) Kung-Fu/Wushu.
  Obejmuje głównie trening tzw. ćwiczeń podstawowych (jibengong), form, czyli złożonych układów ruchowych (taolu), ćwiczeń z partnerem nazywanych przepychaniem rąk, lub pchającymi rękoma (tui shou) oraz naukę walki i samoobrony.
  Trening jest znacząco różny od treningu większości sztuk walki, w tym tak zwanych zewnętrznych (waijia) odmian Kung-fu/Wushu. Nie koncentruje się on na typowo rozumianym treningu fizycznym, lecz raczej na pracy nad szczególną koordynacją ciała, a przede wszystkim koordynacją pomiędzy umysłem a ciałem.
  Taijiquan dzieli się na różne style z których najbardziej znane i popularne to: Chen, Yang, Wu, Hao i Sun. Trening taijiquan kojarzy się zwykle z powolnym, płynnym wykonywaniem zestawów ruchów, tak zwanych form. Jednak wiele form taijiquan łączy zarówno ruchy powolne jak i dynamiczne.
  W XX wieku zaczęto w coraz większym stopniu taijiquan wykorzystywać jako formę ćwiczeń dla zdrowia, relaksu i dobrego samopoczucia. Obecnie często pomija się aspekt taijiquan jako sztuki walki.


Joga

  Joga  – jeden z sześciu ortodoksyjnych (tzn. uznających autorytetWed) systemów filozofii indyjskiej, zajmujący się związkami pomiędzy ciałem i umysłem.
  Poprzez odpowiedni trening ciała (w tym ascezę), dyscyplinę duchową (medytację) i przestrzeganie zasad etycznych joga deklaruje możliwość rozpoznania przez praktykującego natury rzeczywistości.
  W ujęciu religijnym prowadzić ma to do przezwyciężenia prawa karmana i wyzwolenia z kręgu wcieleń (sansara).
  Techniki jogiczne poza hinduizmem zostały zaadoptowane przez niektóre religie dharmiczne, takie jak na przykład buddyzm i dźinizm.
  W celu zniesienia uciążliwości związanych z intensywną praktyką (np. długotrwała medytacja) znacznie rozwinęła się jedna z jej gałęzi zwana hatha-jogą, w świecie zachodnim utożsamiana z zestawem ćwiczeń fizycznych i umysłowych, uprawianych głównie dla zdrowia.

Definicja

  W sanskrycie słowo joga tworzone jest przez morfem yuj (judż), oznaczający kontrolę, jarzmo, ale też zjednoczenie, połączenie, jedność. Człowieka praktykującego jogę lub wyznającego jej filozofię nazywa się joginem lub joginią.Joga to powstała w Indiach dyscyplina samodoskonalenia, medytacji i ascezy, która w sensie ogólnym ma prowadzić do rozwoju duchowego, a w aspekcie filozoficzno-religijnym wyzwolenia się praktykującego z kręgu narodzin i śmierci (aspekt autosoteriologiczny).
  Ta szeroka definicja sprawia, że joga może stać się elementem dowolnego systemu religijnego (np. buddyzmu, czy dżinizmu) i jest do dzisiaj w miejscu swojego powstania (Indie) najpowszechniejsza.W jednym z fundamentalnych traktów jogi klasycznej Jogasutrach, Patańdźali (III w.) krótko definiuje jogę w rozdziale pierwszym w sutrze drugiej i trzeciej:sutra 2. Joga jest to powściągnięcie zjawisk świadomości. sutra 3.
   Wtedy widz utrzymuje się w swojej właściwej naturzeDiametralnie inne ujęcie prezentuje Yogi Svatmarama, opierający się na traktacie Hathajogapradipika z XV wieku. Skupił się on na oczyszczeniu ciała fizycznego (szatkarmie), mającego w zamierzeniu prowadzić do oczyszczenia umysłu. W porównaniu z siedzącą pozycją i medytacją u Patańdźalego, istotą są asany ipranajama, co dziś, poza Indiami, jest bardziej kojarzone ze słowem joga.Jednak wszystkie ścieżki jogi prowadzą do jednego. W wyniku praktyki, na końcu drogi, uzyskuje kaiwalję, absolutną wolność, stan bezwarunkowegoistnienia.


Zumba

  Zumba – taniec zainspirowany połączeniem elementów tańców latynoamerykańskich oraz elementów fitness. Został opracowany przez tancerza i choreografa Alberto "Beto" Pereza w Kolumbii w latach 90. XX wieku.
  Zumba zawiera w sobie elementy tańca i aerobiku.
   Choreografia Zumby łączy hip-hop, soca, samba, salsa, merengue, mambo, sztuki walki, oraz elementy Bollywood i tańca brzucha.
   Wykorzystywane są także elementytreningu siłowego (squat, lunge).
  Prowadzenie treningów Zumby nie wymaga opłat licencyjnych od siłowni lub klubów fitnes] – licencję muszą uzyskać indywidualni instruktorzy.
  Poza podstawowym rodzajem Zumby (Zumba Fitness) wykształciły się także bardziej specyficzne jej rodzaje, których ciągle przybywa. Można korzystać z takich odmian Zumby jak: Zumbini, Toning, Sentao, Gold, Gold Toning, Zumbatomic, Zumba Kids, Aquazumba czy In the circut.


Nordick Walking












Dokumenty do pobrania


   ←   DEKLARACJA SŁUCHACZA SIEMIANOWICKIEGO UTW DEKLARACJA
Deklarację tą można wypełnić na pobranym druku i następnie wydrukować.





Z życia chóru.

Chór Siemianowickiego UTW w Filharmonii Częstochowskiej.

Chór Siemianowickiego UTW w Filharmonii Częstochowskiej.
Pod patronatem Prezydenta Miasta Częstochowy w dniu 19 stycznia 2020 roku pod hasłem „Kolędujmy Małemu”, w sali koncertowej Filharmonii Częstochowskiej, odbył się V Przegląd Chórów UTW województwa śląskiego oraz województw ościennych - łódzkiego, małopolskiego i świętokrzyskiego.
Organizatorami byli Chór UTW przy Politechnice Częstochowskiej oraz Wydział Polityki Społecznej UM Częstochowa. Miło nam poinformować, że występ naszego chóru został niezmiernie ciepło przyjęty przez zauroczoną i wzruszoną widownię. Z radością przyjmowałyśmy szczere gratulacje i wyrazy uznania.
Nasz sukces zawdzięczamy przede wszystkim Pani Dyrygent Joannie Grzegorzewicz- Szopa, która umiejętnie dobierając oryginalny repertuar, przygotowała chór do występu. Wspólnie odśpiewana przez wszystkich wykonawców (ponad 360 osób) kolęda "Oj maluśki, maluśki" miała także siemianowicki akcent - nasza koleżanka Małgosia była jedną z 5 solistów. Brawo Siemianowice ;)
Dziękujemy organizatorom za wspaniałą organizację i niezapomniane przeżycia, a Zarządowi naszego UTW za umożliwienie nam udziału w tej imprezie. Cieszymy się, że możemy godnie reprezentować Siemianowicki Uniwersytet Trzeciego Wieku, a co za tym idzie nasze miasto.

Tekst : Joanna Zawadzka Zdjęcia : Iwona Zaradna-Szymańska.



Wykonanie Kolędy Ukraińskiej przez nasz chór "La, le, le"

Kliknij na zdjęcie.

Tak to się zaczęło.


Inicjatorką powstania chóru w SUTW była nasza koleżanka Grażyna Salata. W marcu 2015 roku w czasie imprezy z okazji Dnia Kobiet, wcieliła się w rolę dyrygenta i sprawiła, że zasmakowałyśmy we wspólnym śpiewaniu.
Grażyna – DZIĘKUJEMY.
28 października 2015r odbyło się pierwsze spotkanie chóru Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Pierwszą piosenką była „Samba La Le Le” i od jej tytułu pochodzi nazwa chóru. Dyrygentem jest p. Joanna Grzegorzewicz-Szopa. Śpiewamy, co nam w duszy gra - od utworów tradycyjnych, poprzez ludowe aż do sakralnych. Pomimo krótkiego stażu, brałyśmy już udział w licznych przeglądach, między innymi w Bytomiu i Częstochowie.
W czerwcu 2019 roku zostałyśmy zaproszone do udziału w programie telewizyjnym” To już piątek”, co było dla nas wielkim wyróżnieniem.
We wrześniu tego roku, po raz drugi, reprezentowałyśmy UTW w czasie Senioraliów w naszym mieście.
Wszystkich potrafiących i lubiących śpiewać, zapraszamy do wstąpienia w nasze szeregi

Asia Zawadzka

Klikając na zdjęcie po prawej stronie, przejdziesz do slajdera ze wspomnieniami.




Nasz wkład w imprezy SUTW i Miasta.

Występujemy również na imprezach wewnętrznych UTW i miejskich. Tradycyjnie już śpiewamy Gaudeamus i Gaude Mater na rozpoczęcie Roku Akademickiego, inny repertuar, nie zawsze poważny, przedstawiamy na imprezach organizowanych przez UTW oraz w Senioraliach organizowanych przez Miejską Radę Seniorów. Na Olimpiadach UTW w Łazach nasza rozśpiewana grupa z gitarzystą Andrzejem i akordeonistą Marcelem przyciągała uczestników innych grup do wspólnego śpiewania.
Śpiewałyśmy również w Hotelu Vacanza na imprezie zorganizowanej przez Miasto dla pracowników Huty Jedność z okazji Dnia Hutnika.
Występowałyśmy też przed własną publicznością na zorganizowanych przez Radę Słuchaczy imprezach takich jak : Dzień Kobiet, Jasełka, rozpoczęcie i zakończenie Roku Akademickiego. Co roku kolędujemy w kościele w Michałkowicach razem z chórem Parafialnym, Górnoślązaków i zespołem wokalnym Camerata.
W czasie obchodów 10-lecia SUTW śpiewałyśmy na uroczystej mszy w kościele w Michałkowicach oraz na akademii w Parku Tradycji.

Zosia Strzybny



Warsztaty chóru w Koszęcinie.

Reprezentowanie naszego UTW i miasta Siemianowice Śl. przez chór nie kończy się na występach wyjazdowych do Częstochowy i Bytomia. Zespół Pieśni i Tańca Śląsk objął nasz Uniwersytet swoim patronatem. Dzięki temu, będąc w Koszęcinie w maju i październiku 2018 roku zwiedziłyśmy siedzibę Zespołu, poznałyśmy jego historię, w sali garderobianej mogłyśmy przymierzać stroje śląskie, dowiedziałyśmy się również wiele na ich temat, uczestniczyłyśmy w warsztatach wokalnych prowadzonych przez instruktorów zespołu, z których wyniosłyśmy wiele cennych uwag. Szczególną opieką otoczył nas Piotr Hankus – solista zespołu Śląsk.
Wielkim przeżyciem było obejrzenie godzinnego występu Zespołu Śląsk oraz wysłuchanie recitalu wielkiej polskiej pianistki Lidii Grychtałównej.




Zosia Strzybny o przygodzie z chórem.

Co roku w Częstochowie i Bytomiu odbywają się przeglądy chórów Uniwersytetów Trzeciego Wieku regionu śląskiego. W Częstochowie jest to kolędowanie a w Bytomiu przegląd twórczości artystycznej zespołów UTW (chórów, zespołów wokalnych, teatralnych itp. )
Pierwszy występ naszego chóru” La, Le, Le „ odbył się w 2016 roku w Bytomiu, gdzie zrobiłyśmy furorę śpiewając „ Wróbelka „ i dzięki niemu jesteśmy rozpoznawalne wśród występujących zespołów. W Bytomiu występowałyśmy już czterokrotnie i za każdym razem z pełnym sukcesem.
Za udział w przeglądzie otrzymałyśmy Statuetki pamiątkowe, które są przechowywane w Bibliotece Miejskiej.
W Częstochowie kolędowałyśmy już trzy razy śpiewając kolędy polskie, ukraińskie, hawajskie. W tym roku przygotowujemy również kolędę niespodziankę. Nasza pani Joasia – Dyrygent stara się o to, aby śpiewane przez nas kolędy były różnorodne. Kolędowanie zawsze kończyło się odśpiewaniem wspólnej kolędy przez wszystkie biorące udział chóry. Za udział w kolędowaniu każdy chór otrzymywał Dyplomy Uczestnictwa, również są w Bibliotece Miejskiej.
W roku 2018 zmienił się nasz wizerunek dzięki naszemu sponsorowi, honorowemu członkowi SUTW panu Jackowi Guzemu.

Zosia Strzybny